Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
25.03.2026 13:36

Będzie nowy „Silmarillion”? Prof. Leśniewski: to bardzo możliwy scenariusz

Nowe wydanie „Silmarillionu” może w przyszłości stać się faktem – uważa prof. Michał Leśniewski. W rozmowie na antenie Radia Wnet podkreślił, że po latach pracy Christophera Tolkiena nad spuścizną ojca właśnie ten temat pozostaje jednym z najważniejszych otwartych pytań dla czytelników i badaczy twórczości autora „Władcy Pierścieni”.

„W pewnym sensie temu służyło te dwanaście tomów, żeby przygotować grunt do nowego wydania ‘Silmarillionu’, które się nigdy nie pojawiło”

– powiedział prof. Michał Leśniewski.

Zdaniem tolkienisty brak takiego wydania można uznać za jeden z najpoważniejszych niedomkniętych wątków całej pracy Christophera Tolkiena. Jak zaznaczył, syn pisarza przez lata porządkował, komentował i publikował kolejne teksty ojca, ale ostatecznie nie zdecydował się przygotować nowej, szerszej wersji najważniejszej mitologicznej księgi Śródziemia.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Pierścieni"

Te głównie dotyczące Hobbita i Władcy Pierścieni.

I to jest taki pierwszy argument za tym, że można by uznać Christophera za współtwórcę już nawet na poziomie nawet Władcy Pierścieni.

On to nazywał jako taki wielki epos o klejnotach i pierścieniach.

Ale wtedy możliwe, że nie byłoby Władcy Pierścieni, bo on chyba zaczął pisać Władce Pierścieni właśnie dlatego, że nie chciano mu wydać Silmarillionu.

A drugi raz to jest początek lat pięćdziesiątych, kiedy on de facto miał już skończonego Władcę Pierścieni.

Postanowił wydać jako takiej skondensowanej trochę formie, bo pamiętajmy w założeniu pierwotnym Silmarillion miał być równie długi jak Władca Pierścieni.

No bo Władca Pierścieni był de facto książką kompletną i zakończoną.

Sąd też przecież powstawały te różne dodatki, które potem dołączano do wydań Władcy Pierścienia.

że tekst Silmarillionu, nawet gdyby był w tej wersji bardziej narracyjnej, a my dzisiaj wiemy, że były bardziej narracyjne kawałki niż to, co zamieścił ostatecznie w wydanym Silmarillionie, jest zupełnie inny niż Władca Pierścieni i on nie był, zresztą mamy takie...

Jeden konkretny przykład, na przykład Drawicz, który kochał Władcę Pierścieni, przy Silmarillionie odpadł.

Tak, na dzisiejsze myślę, że też wbrew pozorom, ale to już inna sprawa, ale na przykład szybciej niż Władca Pierścieni, chociaż nie, szybciej nie, tu bym skłamał.

Chociaż pamiętajmy, że to Władca Pierścieni miał wielkiego promotora w postaci profesora Mroczkowskiego, który bardzo tam forsował jego wydanie.

Nie jest to właśnie wciągająca opowieść, powieść czy epos w stylu Władcy Pierścieni.

Ale szczerze mówiąc, o ile jestem wielkim fanem tłumaczyń Skibniewskiej i uważam za inną tłumaczką Agnieszką Sylwanowicz, że to jest tłumaczenie, przynajmniej w przypadku Władcy Pierścieni, kongenialne, mimo błędów, które tam są, bo są, żeby było jasne, to nie jest tak, że ono jest bezbłędne.

Dlatego ja akurat uważam, że o ile Władcy Pierścieni nie trzeba na nowo tłumaczyć już,

które teraz są wydawane, znaczy teraz to jest w ogóle historia Władcy Pierścieni wydawana, czyli ta część środkowa.

To nie jest taka narracja, jaką widzimy we Władcy Pierścieni,

Tego rzeczywiście prawie nie ma we Władcy Pierścieni.