Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
18.05.2026 14:17

Azja patrzy na Trumpa z niepokojem. „Sojusze stają się transakcyjne”

W Tokio i Seulu rośnie przekonanie, że Stany Zjednoczone mogą coraz mocniej kierować się wyłącznie własnym interesem w relacjach z Chinami. Jak podkreślał dr Oskar Pietrewicz z PISM, Japonia i Korea Południowa nie zamierzają zrywać z amerykańskim sojuszem, ale coraz intensywniej rozwijają własne zdolności obronne i regionalne partnerstwa. 

Rozdziały (6)

1. Wprowadzenie i przedstawienie gościa

Podstawowe informacje o goście i omówienie oczekiwań na wizytę Donalda Trumpa w Korei Południowej i Japonii.

2. Analiza reakcji Korei Południowej i Japonii

Analiza reakcji Korei Południowej i Japonii na wizytę Trumpa, w tym ich oczekiwania i obawy.

3. Zależność od USA i rozwój własnych sił obronnych

Analiza zależności Korei Południowej i Japonii od USA oraz ich podejścia do rozwijania własnych sił obronnych.

4. Zmiany w stosunkach USA - Japonia i USA - Korei Południowej

Analiza zmian w stosunkach USA - Japonia i USA - Korei Południowej, w tym wpływ negatywnych wydarzeń na te kraje.

5. Zależność od USA i perspektywy przyszłości

Analiza zależności Korei Południowej i Japonii od USA i perspektywy przyszłości tych stosunków.

6. Stosunki z Chinami i perspektywy współpracy

Analiza stosunków Korei Południowej i Japonii z Chinami oraz perspektywy ich współpracy z tym krajem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Donald Trump"

W jaki sposób tam mówiono o tej wizycie Donalda Trumpa?

Trzeba oddać, że i z premier Takai Chisana i z prezydentem Idzemiągiem Donald Trump wracając z Chin rozmawiał telefonicznie.

ale Japończycy generalnie planowali tak, żeby wyperswadować Donaldowi Trumpowi, że musi brać pod uwagę też japoński punkt widzenia.

Wielu osobom w administracji japońskiej kamień spadł, że Donald Trump nie przesadził w tym, co mówił w rozmowach publicznych o Tajwanie.

Donald Trump na różny sposób wywraca porządek międzynarodowy, relacje z państwami też sojuszniczymi stawia.

To był już inny człowiek, chociaż te Chiny, które zastał Donald Trump, to już były innymi Chinami niż te z roku 2017, że tutaj Chińczycy chcieli pokazać się jako równi partnerzy wobec Stanów Zjednoczonych.