Mentionsy
Azja patrzy na Trumpa z niepokojem. „Sojusze stają się transakcyjne”
W Tokio i Seulu rośnie przekonanie, że Stany Zjednoczone mogą coraz mocniej kierować się wyłącznie własnym interesem w relacjach z Chinami. Jak podkreślał dr Oskar Pietrewicz z PISM, Japonia i Korea Południowa nie zamierzają zrywać z amerykańskim sojuszem, ale coraz intensywniej rozwijają własne zdolności obronne i regionalne partnerstwa.
Rozdziały (6)
Podstawowe informacje o goście i omówienie oczekiwań na wizytę Donalda Trumpa w Korei Południowej i Japonii.
Analiza reakcji Korei Południowej i Japonii na wizytę Trumpa, w tym ich oczekiwania i obawy.
Analiza zależności Korei Południowej i Japonii od USA oraz ich podejścia do rozwijania własnych sił obronnych.
Analiza zmian w stosunkach USA - Japonia i USA - Korei Południowej, w tym wpływ negatywnych wydarzeń na te kraje.
Analiza zależności Korei Południowej i Japonii od USA i perspektywy przyszłości tych stosunków.
Analiza stosunków Korei Południowej i Japonii z Chinami oraz perspektywy ich współpracy z tym krajem.
Szukaj w treści odcinka
z Chinami.
To jest traktowane przez władze i Japonii, władze, ale i komentarze szerzej analityków, obserwatorów, dziennikarzy i w Japonii, i w Korei Południowej to jest traktowane jako właśnie też taka przestroga, że Amerykanie w imię swoich interesów w relacjach dwustronnych z Chinami
Jeżeli chodzi o Japonię, ponieważ od kiedy pani Takai Chisana została premierem, te stosunki z Chinami stały się napięte.
Czy tutaj Japonia w jakiś sposób liczy szczególnie na poparcie amerykańskie w tych swoich zmaganiach, powiedzmy dyplomatycznych z Chinami, czy też Japonia raczej buduje kompletnie swoją politykę i stawia jednak na swój potencjał, aby jakoś przeciwstawić się Chinom w regionie?
Ale to, co też pan wspomniał, niekoniecznie amerykańscy sojusznicy, ale inne bardzo ważne państwa w regionie, które z kolei mają pod górkę w wielu sprawach z Chinami, tak kolokwialnie mówiąc, jak Wietnam.
I tutaj wydaje mi się, że dlatego jest taka uwaga przywiązywana i w Seulu, i w Tokio do tego, jak wyglądają relacje z Chinami, bo tutaj po stronie i Tokio, i Seulu jest ten ogromny znak zapytania, co by było, gdyby doszło do konfliktu.
To był już inny człowiek, chociaż te Chiny, które zastał Donald Trump, to już były innymi Chinami niż te z roku 2017, że tutaj Chińczycy chcieli pokazać się jako równi partnerzy wobec Stanów Zjednoczonych.
Nie ma to ani sympatii wśród opinii publicznej w Japonii, ani w Korei Południowej, ale odpowiedzialni politycy, a mam wrażenie, że tacy są i w jednym, i w drugim kraju, wiedzą, że trzeba się układać z Chinami.
Z Chinami trzeba żyć, ale robić wiele, żeby nie znaleźć się ostatecznie pod chińskim butem.
Ostatnie odcinki
-
Kardynał Hlond i spór o wartości. „Nie ma neutr...
05.06.2026 16:05
-
Marta Argerich jako cudowne dziecko. Niezwykła ...
05.06.2026 15:44
-
Miało być lepiej dla zwierząt. Weterynarz wskaz...
05.06.2026 15:12
-
Jesteśmy rozproszeni i nieuporządkowani”. Ducho...
05.06.2026 14:42
-
Konferencja "Ochrona zdrowia psychicznego w obl...
05.06.2026 13:10
-
Limes inferior #83 IRAN NA CYBERWOJNIE
05.06.2026 12:55
-
Polska–Nigeria 2:2. Goście bezlitośni w ocenie....
05.06.2026 11:26
-
"Po stronie ministerstwa stoi naga siła, po moj...
05.06.2026 11:03
-
Kuala Lumpur zachwyca rozmachem. „To naprawdę i...
05.06.2026 10:33
-
„Europa zamyka drzwi”. O migracji, Unii Europej...
05.06.2026 10:22