Mentionsy
O medalu Tomasiaka i mocnych liderach w Europie (Budka Komentatorska #44)
Bohaterem kolejnego odcinka "Budki Komentatorskiej" będzie sukces Kacpra Tomasiaka na Igrzyskach Olimpijskich w postaci srebrnego medalu, a także wspomnimy o zmaganiach w najlepszych ligach europejskich i powracającej na wiosnę Ekstraklasie.
Szukaj w treści odcinka
W La Lidze w ostatnim okresie może nie działo się jakoś nie wiadomo ile, bo kolejka wcześniej zarówno Barca, jak i Real zdobyli punkty.
Co prawda jedna drużyna wygrała w sposób komfortowy, a druga się męczyła z Rayo Vallecano, powodując, że człowiek chciał sobie wydłubać oczy oglądając Real.
No nie do końca, bo ten mecz trochę przypominał mecz z Realem Oviedo też u siebie, kiedy to w pierwszej połowie Barca gra dużo gorzej niż w tej drugiej połowie.
Co do Laporty, to się właśnie Barcelona wycofała z projektu Superligi, więc tam jedynym założycielem został Real.
I no niesamowitym jest ta statystyka, bo jasne, strata do Barcelony to jest 13 punktów do Real 12, okej.
Jasne, Real wydał te 167,5 miliona euro, Barcelona wydała tylko 27,5 miliona euro, a Atletico wydało luźne 230 milionów euro.
To Real wygrywa z Valencją, ale wygrywa w taki sposób, że czy to był efektywny mecz?
Bo Real wygrywa, ale ponownie, no człowiek to ogląda i tak nie wie, czy chce to oglądać, czy nie wyłączyć tego, czy nie obejrzeć na przykład Juve, Lazio.
No, koniec końców zostałem i zostałem zaskoczony o tyle pozytywnie, że Alvaro Carrera znowu się wykazał elementem swojego geniuszu i zdobył drugą bramkę w barwach Realu ponownie z Valencią.
No i Kylian Mbappe, piłkarz, który ciągnie ten Real za uszy, który dał zwycięstwo w starciu z Rayo.
Do wyróżnienia jedynie chyba bym miał tego ugrinicia ze środka pola, ponieważ nie zagrał najgorzej, ale to też może wynika z faktu, że też realnie zagrał jakoś rewelacyjnie w środku pola i ogólnie w tym spotkaniu, no ale wygrał.
Ale dobrze, już kończąc z tymi negatywnymi emocjami, to Real wygrywa, bardzo wygrywa, to powoduje, że w tabeli jest utrzymany status quo.
No śmiem wątpić, bo Real gra z Real Sociedad, jasne, Real Sociedad pogrom za Barcelonę, ale pamiętam jak ten mecz wyglądał, a Barcelona zagra, uu, co ciekawe, zagra w poniedziałek, a to się nie zdarza tak często, że jakiś zespół z tej czołowej trójki gra właśnie w tym dniu tygodnia, to właśnie Barcelona zagra z zieloną, zieloną, która wypoczywa z Barceloną Marka André Ter Stegena,
I w tych półfinałach zagra Atletic Bilbao z Realem Sociedad i Atletico z Barceloną.
Czyli tak, Real Sociedad w 2020, Bilbao w 2022 i Barcelona w 2021 i 2025.
Real Sociedad po prostu naciągnął koszulkę na twarz piłkarza Alaves, a potem karnego nie trafił Toni Martínez.
Atlético, jak mówiłem, rozbija Real Betis, no i fajnie, szkoda, że przegrali parę dni później, a Barcelona pokonuje jakże potężne Albacete, czyli jedyną drużynę z II Ligi Hiszpańskiej po dość nerwowej i szalonej końcówce i kapitalnej interwencji głowy ze strony
I tą drużyną jest Real Madryt, ponieważ drużyna Alvaro Alperoi przyjechała na stadion Benfigi.
I Benfiga, no nie będę mówił wulgarnie, bo już powiedziałem to wystarczająco dużo razy przy okazji Realu, ale no spuściła Realowi manto.
No powiedzieć, że Benfica w tym meczu wygrała zasłużenie to jakby nie powiedzieć nic, bo to co Benfica robiła od pierwszej minuty z Realem to naprawdę jest kryminał w wykonaniu Realu.
I sam fakt tego, że Real w tym meczu wyszedł na prowadzenie był imponujący, bo Raul Asensio stwierdził, że zmieni się w Luke'a Modricia.
Real już wypada z tego top 4 i potrzebuje bramki, żeby tam wrócić.
No szkoda mi tego Realu, ale no jednak jak bramkarz strzela gola w Lidze Mi... Jak bramkarz strzela... Ciekaw jestem ilu bramkarzy strzeliło gola w Lidze Mistrzów.
I po ostatnim gwizdku na Estadio da Luz pewnym było, że Real trafi na kogoś z dwójki Benfica, Buda, Glimt.
I umówmy się, wiedziałem to ja, wiedział to pewnie Bartek, wiedziało to chyba 99% społeczności piłkarskiej, że Real trafi ponownie na Benficę.
Rok temu Benfica miała niesamowicie ekscytujące starcia z Barceloną, w tym roku padło na Real.
No i właśnie Real Benfica.
Real Benfica.
Zakładając aktualną formę Realu, ciężko im wróżyć jakieś większe sukcesy w kontekście Ligi Mistrzów, nie mówiąc o samym starciu z Benficą.
Ale, no, Ligamysów się rządzi własnymi prawami i ja jako kibic Real coś powinienem na ten temat wiedzieć, ale nie przewiduję niczego pozytywnego dla drużyny królewskich.
Real gra z Realem Sociedad, czyli rywal, no który w przeszłości sprawiał problemy, nawet w sumie rok temu sprawił w słynnym ćwierćfinale Pucharu Króla, który był doprowadzony do dogrywki, pomimo tego, że Real prowadził 2-0, mój Boże.
Jasne, Bernabeu, drugi mecz, to zazwyczaj jest dobry sygnał dla Realu, ale ja się nie zdziwię, jeśli to się skończy jak w sezonie 18-19, gdzie też Real sobie wypracował przewagę, a potem na Santiago Bernabeu przyjechało Eks, Amsterdam i zrobiły z Realem... No, wytarz sobie mordę Realem, no po prostu, tak delikatnie rzecz ujmując.
Przynajmniej będzie tak, że jedna szesnasta finału Ligi Mistrzów, tak że no, zobaczymy, czy Real przejdzie tą bentfikę.
Ostatnie odcinki
-
Posłuchaj (mnie) jak mówię o… jak koncerty onli...
21.02.2026 09:46
-
Dwie strony błoń #7
20.02.2026 10:57
-
O fatalnych sędziach i powrocie europejskich pu...
19.02.2026 09:58
-
Praca zabawą, a zabawa stylem (Pod jednym nieb...
18.02.2026 10:53
-
Spod Gorców w świat i z powrotem - o pamiętniku...
17.02.2026 11:00
-
Camping pod stadionem (Z kolejki pod scenę#2)
14.02.2026 11:05
-
Posłuchaj (mnie) jak mówię o… stronie Genius (P...
13.02.2026 11:59
-
O medalu Tomasiaka i mocnych liderach w Europie...
12.02.2026 11:55
-
Człowiek i android. Wybory w grach mają jakieś ...
11.02.2026 11:00
-
W świetle reflektorów (Pod jednym niebem #3)
07.02.2026 11:02