Czerwony dywan: Ewelina Flinta (21.03)
W sobotę, 21 marca, gościem audycji "Czerwony dywan" była Ewelina Flinta. W rozmowie Dagmara Obrębska poruszyła temat jej muzycznej drogi, inspiracji oraz najnowszej płyty "Mariposa".
I to było cudowne, bo dla mnie to było takie, wiesz, takie, no takie mocne podparcie. Zresztą przyznam szczerze, że ja idąc na casting do programu, ja w ogóle, ja byłam taka trochę zdezorientowana, czy ja chcę tam iść, czy nie chcę, bo przecież ja jestem z przystanku Łódz, to przecież koncert. Nawet takie miałaś, nawet pamiętam twoje ubrania wtedy, to byłaś taka, takie dziecko kwiat. No tak, tak, tak jak wiesz, tak jak nosiłam się przez wiele lat wcześniej, bo ja tak się nosiłam od chyba ósmej klasy podstawówki. Tak przyszłam do programu Idol. To była jakaś taka moja tożsamość. Ja byłam totalnie zakochana w tej muzyce lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych. Wiele się nie zmieniło. Natomiast rzeczywiście takim miłym akcentem, jak przyszłam do tego programu, weszłam na casting, się okazało, że w jury jest Robert Leszczyński.
A to dzięki Robertowi wydarzyło się dużo dobrego już po tym pierwszym koncercie na przystanku Woodstock. Dlatego, że Robert napisał duży artykuł na nasz temat. Dużo uwagi poświęcił mi szczególnie. Napisał do wyborczej, ogólnopolskiej wyborczej. I pamiętam, że napisał coś takiego, bo to było jakieś około godziny może trzynastej, gdzieś się kręcił po placu i mówił, że usłyszał, że ktoś puszcza Janice Joplin z głośników. Po czym się obrócił i zobaczył, KONIEC! I rzeczywiście do końca życia będę ogromnie wdzięczna Robertowi, który, jak pewnie wiesz, już niestety odszedł, no już wiele lat temu. Natomiast to dzięki niemu i dzięki temu Artur Kukłowi przeczytał, dowiedział się o mnie, o nas Zbyszek Hołdys, słynny Zbyszek Hołdys, który razem z Andrzejem Marcem zaczął organizować koncerty w sali kongresowej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.