Mentionsy

Rachunek sumienia
Rachunek sumienia
05.04.2026 10:00

"Ja już nie wierzę, ja wiem". Katarzyna Grochola szczerze o swojej wierze

Niedziela wielkanocna sprzyja rozmowom o sprawach najważniejszych, wierze i odpowiedzialności za własne wybory. Tomasz Sekielski i Magdalena Rigamonti zaprosili do rozmowy zaprosili Katarzynę Grocholę, która opowiada o swojej relacji z Bogiem.

Znana pisarka mówiła otwarcie o swojej wierze, podkreślając, że z biegiem lat stała się ona czymś więcej niż deklaracją. – Ja już nawet nie wierzę. Tylko ja wiem. Wiem, że Bóg jest – powiedziała Katarzyna Grochola, opisując Boga jako „absolutne dobro, łagodność i harmonię". Jednocześnie zaznaczała, że wiara nie chroni przed wątpliwościami ani codziennymi emocjami. Jak stoję w korku i się denerwuję, to muszę sobie przywołać: spokojnie, korek też jest po coś – mówiła.

Magdalena Rigamonti pytała o doświadczenia graniczne, które wpłynęły na duchowość pisarki. Katarzyna Grochola wracała do pracy w szpitalu i towarzyszenia umierającym. – Widziałam, jak coś się zmienia w ludziach, jak człowiek opuszcza to ubranie, w które jest ubrany – mówiła. Z tych przeżyć zrodziło się przekonanie, że istnieje coś, czego nie da się wytłumaczyć wyłącznie nauką.

Tomasz Sekielski skierował rozmowę ku Kościołowi jako instytucji. Autorka „Nigdy w życiu!" nie ukrywała krytycyzmu. – Mam pretensje do mojej instytucji, że nie próbuje się oczyszczać – stwierdziła, dodając, że walka ze złem wewnątrz Kościoła nie jest atakiem na wiarę, lecz jej obroną. Tomasz Sekielski podkreślał, że pokazywanie nadużyć nie czyni wroga z dziennikarza.

W wielkanocnym kontekście szczególnie mocno wybrzmiały słowa Katarzyny Grocholi o sensie rachunku sumienia. – On powinien powodować dobro w przestrzeni. Zdjąć z człowieka winę, a uczynić go odpowiedzialnym – mówiła. Na zakończenie życzyła słuchaczom „błogosławieństwa i umiejętności spojrzenia na drugiego człowieka jak na kogoś, kto czuje tak samo jak my".

 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Kościele"

To nie jest atak na Kościół, to jest atak na zło w moim Kościele.

Dziadziuś organista też grywał w domu, na organach małych, a w kościele na dużych.

To ja zapytam, czy jesteś co niedzielę w kościele i przyjmujesz komunię?

Z komunią miałam ciężko, bo nie zapominajmy, że jestem rozwódką, więc to nie jest takie znowu fajne w tym kościele.

On ich błogosławi w Kościele.

To nie jest atak na Kościół, to jest atak na zło w moim Kościele.

Ja tylko się mogę opierać temu złu, który istnieje w kościele i bronić

Jeśli ono jest w Kościele, to również z Kościoła.

Nigdy nie był w tym kościele filmowany i nie robił z tego szmatki, prawda, powiewającej nad tłumem innych ludzi.

Chroniliśmy się w Kościele za czasów Solidarności.

Tak, ale po tym, co ty zrobiłeś, pokazując skalę pedofilii w polskim kościele, skalę zła,