Mentionsy
"Ja już nie wierzę, ja wiem". Katarzyna Grochola szczerze o swojej wierze
Niedziela wielkanocna sprzyja rozmowom o sprawach najważniejszych, wierze i odpowiedzialności za własne wybory. Tomasz Sekielski i Magdalena Rigamonti zaprosili do rozmowy zaprosili Katarzynę Grocholę, która opowiada o swojej relacji z Bogiem.
Znana pisarka mówiła otwarcie o swojej wierze, podkreślając, że z biegiem lat stała się ona czymś więcej niż deklaracją. – Ja już nawet nie wierzę. Tylko ja wiem. Wiem, że Bóg jest – powiedziała Katarzyna Grochola, opisując Boga jako „absolutne dobro, łagodność i harmonię". Jednocześnie zaznaczała, że wiara nie chroni przed wątpliwościami ani codziennymi emocjami. Jak stoję w korku i się denerwuję, to muszę sobie przywołać: spokojnie, korek też jest po coś – mówiła.
Magdalena Rigamonti pytała o doświadczenia graniczne, które wpłynęły na duchowość pisarki. Katarzyna Grochola wracała do pracy w szpitalu i towarzyszenia umierającym. – Widziałam, jak coś się zmienia w ludziach, jak człowiek opuszcza to ubranie, w które jest ubrany – mówiła. Z tych przeżyć zrodziło się przekonanie, że istnieje coś, czego nie da się wytłumaczyć wyłącznie nauką.
Tomasz Sekielski skierował rozmowę ku Kościołowi jako instytucji. Autorka „Nigdy w życiu!" nie ukrywała krytycyzmu. – Mam pretensje do mojej instytucji, że nie próbuje się oczyszczać – stwierdziła, dodając, że walka ze złem wewnątrz Kościoła nie jest atakiem na wiarę, lecz jej obroną. Tomasz Sekielski podkreślał, że pokazywanie nadużyć nie czyni wroga z dziennikarza.
W wielkanocnym kontekście szczególnie mocno wybrzmiały słowa Katarzyny Grocholi o sensie rachunku sumienia. – On powinien powodować dobro w przestrzeni. Zdjąć z człowieka winę, a uczynić go odpowiedzialnym – mówiła. Na zakończenie życzyła słuchaczom „błogosławieństwa i umiejętności spojrzenia na drugiego człowieka jak na kogoś, kto czuje tak samo jak my".
Szukaj w treści odcinka
Ja myślę, że coś jest takiego, że jeżeli hierarcha, ja podziwiam księdza Bonieckiego, to dla mnie jest po prostu absolutnie cudowny człowiek, cudowny ksiądz, piękny człowiek, dobry człowiek.
I ksiądz Boniecki milczał jak jego generał zakonu, dał mu zakaz milczenia.
W tym zresztą ja upatrywałam też niezwykłej siły księdza Bonieckiego, bo ja sama nosiłam plakietkę rozdawaną na targach książki, prawda, o Bonieckim, sprzeciwiającą się temu milczeniu, ale on dotrzymał, że tak się wrażę, swoich ślubów.
Ale ksiądz Boniecki też trochę zburza tę wspaniałą bańkę zbudowaną wokół księdza Bonieckiego.
Ksiądz Boniecki też milczał, kiedy było wiadomo, że w jego szeregach jest skrajny pedofil.
Jeśli spotkam księdza Bonieckiego, to go zapytam, czy to prawda.
No nie będę teraz się rozwodzić na temat naszej długiej rozmowy, ale tak, mam ze sobą wiele godzin rozmów z księdzem Bonieckim.
Ostatnie odcinki
-
Wszyscy wiedzieli. Dlaczego nikt nie przerwał m...
19.04.2026 10:00
-
Jerzy Skolimowski: Życie przestaje być panoramą...
12.04.2026 10:00
-
"Ja już nie wierzę, ja wiem". Katarzyna Grochol...
05.04.2026 10:00
-
"Ja już nie wierzę, ja wiem". Katarzyna Grochol...
05.04.2026 10:00
-
Opus Dei pod lupą: dziennikarz śledczy ujawnia ...
29.03.2026 10:00
-
Doda: W wielu sprawach jestem lewicowa, ale w k...
22.03.2026 10:37
-
700 tys. ludzi śpiewało na żywo tę piosenkę. Au...
15.03.2026 11:00
-
700 tys. ludzi śpiewało na żywo tę piosenkę. Au...
15.03.2026 11:00
-
Zablokował Rydzyka w Kanadzie. Teraz mówi, ile ...
08.03.2026 11:00
-
MARTA LEMPART O ŚLUBIE ZE SWOJĄ PARTNERKĄ: ZROB...
01.03.2026 11:00