Mentionsy
Co kształtuje naszą osobowość? Jak stać się kimś, kto ma wpływ na innych?
Każdy z nas ją posiada, a jednak nie każdy potrafi ją w sobie odkryć. W szerokim sensie – wspólna wszystkim. W węższym – zarezerwowana dla tych, którzy potrafią świadomie ją kształtować. Osobowość – zjawisko na pograniczu tego, co dziedziczymy i co świadomie budujemy. Tajemnica, która od wieków fascynowała myślicieli: od Teofrasta i Sokratesa, przez Arystotelesa, po Henriego Bergsona i Józefa Tischnera. Co sprawia, że jedni pozostają anonimowi, a inni stają się "osobowościami" – wpływowymi, rozpoznawalnymi, zapamiętywanymi? Wyjaśnia prof. Piotr Domeracki, filozof i etyk z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
Szukaj w treści odcinka
Z drugiej strony, jeśli przywołać filozofa, tym razem francuskiego, choć z korzeniami polskimi, Henri'ego Bergsona, którym także Elzenberg się zajmował, to Bergson jako filozof także popełnił
Myślę też tak, że o ile z Sokratesem nie ma wątpliwości, że to była osobowość i że w znaczący sposób oddziaływał na swoich rozmówców, o tyle na co dzień mamy takie doświadczenie, że no właśnie wspomniany przez pana Henri Bergson mówił o dwóch ja, tym powierzchniowym i tym głębszym w nas i to właśnie spaja osobowość te dwa ja.
I w gruncie rzeczy, jeśli znowu wrócimy do Bergsona i przywołamy to, że dla niego ta osobowość przede wszystkim przejawia się w twórczym podejściu do świata, w jego przekształcaniu, w tym, że to jest obszar wolności, a zarazem no właśnie twórczości, czegoś nieskrępowanego,
Tak, rzeczywiście Bergson bardzo interesująco opisuje zagadnienie osobowości, aczkolwiek trzeba tu przyznać, że nie jest specjalnie w tym opisie oryginalny, bo sam zresztą uczciwie przyznaje,
Że własne deliberacje na temat osobowości Bergson w gruncie rzeczy zawdzięcza jego zdaniem niedocenianemu Plotynowi.
No więc, jeśli spojrzeć na to oczami Bergsona, ale przez okulary Plotyna, to nagle osobowość jawi nam się w swojej złożoności jako struktura co najmniej dwuelementowa, by nie powiedzieć dwupiętrowa, to znaczy taka,
Tych, które Bergson w istocie określa mianem twórczych.
Bo twórczość, mówię o niej teraz znowuż idąc w ślad za Aristotelesem, a nie samym Bergsonem, twórczość nie przejawia się i nie manifestuje się wyłącznie w tych aspektach, w tych rejonach ludzkiego życia.
Generalnie twórczość jest tym i tu niewątpliwie Henri Bergson ma rację, jest zdaje się tą cechą, która
No ale po drugie znowuż, ja usiłowałem zbudować jednak abstrahującą od wartościowania, to znaczy możliwie zobiektywizowaną definicję osobowości, taką, która w ślad między innymi za Bergsonem wykazuje,
Natomiast jeśli przyjmiemy, że istnieje coś takiego jak osobowość negatywna, no to niewątpliwie człowiek ją posiadający oddziałuje na otoczenie społeczne, ale nie spełniając już tego brzegowego warunku definicyjnego osobowości, jakim jest Bergsonowska twórczość.
Ostatnie odcinki
-
Próba powrotu do doświadczania. Co wiemy o uważ...
04.04.2026 21:30
-
Neuroestetyka muzyki, czyli między neuronem a p...
21.03.2026 23:00
-
Równość i przywileje. Rozmowa z Janem Hartmanem
07.03.2026 23:00
-
Asceza. Gość: prof. Piotr Domeracki
21.02.2026 23:00
-
Doświadczenie czasu nie jest moralnie neutralne...
07.02.2026 23:00
-
Strumień, który słyszymy: o zagęszczaniu i rozc...
24.01.2026 23:00
-
Rytuał. Gość: prof. Piotr Domeracki
10.01.2026 23:00
-
Akceptacja. Rozmowa wokół książki "Endo. Sztuka...
27.12.2025 23:50
-
Kultura profilowania, dbanie o wizerunek. Gość:...
13.12.2025 23:00
-
Wincenty Lutosławski. Filozof, platonik, jogin
15.11.2025 23:00