Mentionsy

ROI Hunters Studio
ROI Hunters Studio
27.03.2025 17:00

#61 Jak otwartość może pomóc Ci dotrzeć do milionów? | Roman FanPolszy | ROI Hunters Studio

Czy dzięki otwartości możesz dotrzeć do milionów odbiorców? 

W rozmowie z Romanem odkrywamy, jak emocje, pasje i życiowe wybory wpływają na popularność, relacje i rozwój osobisty.

Nie przegap tej rozmowy! Pooglądaj odcinek do końca. Dowiedź się jak dotrzeć do milionów odbiorców dzięki otwartości i autentyczności! 🔥 

_______________________________________ 

Namiary na Romana znajdziesz tutaj: 

https://www.youtube.com/@RomanFanPolszy 

https://www.instagram.com/romann_maximof/ 

_______________________________________ 

Krzyśka złapiecie tutaj:

https://www.linkedin.com/in/kkierzkowski 

https://www.instagram.com/belivnov/

_______________________________________ 

Chcesz rozwijać swoją firmę #zgodniezplanem? 👉 https://roxart.pl/

_______________________________________ 

Chcesz wystąpić w kolejnym odcinku ROI Hunters Studio? 

Napisz 👉 [email protected]


Rozdziały (19)

1. Intro
2. Wstęp
3. Autentyczność i emocje jako klucz do popularności
4. Początek przygody - wycieczki w Nadniestrzu
5. Różnice kulturowe
6. Czy sukces to zasługa talentu, rodziny lub innych czynników?
7. Ukryta potęga zainteresowań - nauka języków
8. Zachwyt Polską i porównanie ze Wschodem
9. Otwartość na nowe doświadczenia i perspektywy
10. Polskie a wschodnie podejście do życia
11. Kariera na YouTube po przeprowadzce do Polski
12. Wypalenie, presja, perfekcjonizm, triggery
13. Przeprowadzka do Holandii
14. Kwestie obywatelstwa i biurokracji w Europie
15. Różnice pomiędzy krajami
16. Umiejętności kulinarne
17. Praca na etacie, studia, doświadczenia
18. Zderzenie światów, otwartość i casual conversation
19. Podsumowanie i zakończenie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 291 wyników dla "SZ"

Ja z jednej szarowy jechałem na inny szarowy.

Cześć, cześć, cześć Krzysztofie.

Czy możesz przedstawić się?

No tak, czym się zajmujesz?

Nagrywałem przez jakiś dłuższy czas vloga na YouTube po polsku, bo sam pochodzę z Mołdawii i przyprowadziłem się do Polski z 5 lat temu i przestałem nagrywać przez ostatnie 10 miesięcy, ale planuję do tego znowu wrócić.

No i tak wydaje mi się, że najważniejszą rzeczą w tym jest to, że byłeś w stanie pół miliona ludzi zachęcić, żeby pooglądali, jak jesz obiad na przykład.

Najlepiej jednak zrobić po prostu porządny tytuł i zwłaszcza wiedzieć mniej więcej, co może ludzi zainteresować.

Zdarzały się takie naprawdę duże zasięgi, więc coś na pewno o marketingu czy o emocjach musisz wiedzieć.

Z rodzicami to bardzo wzbudzało te emocje narodu polskiego, ponieważ ludzie patrzyli, zwłaszcza starsi ludzie patrzyli na Polskę, która mocno się zmieniła przez ostatnie 30 lat.

To wzbudziło na pewno emocje i szczerze, tak mogę powiedzieć to szczerze, że ja robiłem to niechcąco, po prostu to pokazywałem swoje życie.

Pewnie tak, bo ja się załapałem na taką pierwszą falę.

Jeszcze na YouTubie nie było tak dużo obcokrajowców ze wschodu.

I tak, i zwłaszcza, że moi rodzice są różni.

On zawsze obserwował otoczenie, on zawsze patrzył dookoła.

Takie jakieś małe szczegóły, małe drobiazgi zwracał uwagę, a mama taka bojowa, gdzie wino?

Ja zawsze podchodzę, wydaje mi się, że to mi czasem przeszkadza, jeżeli chodzi, jeżeli rozmawiamy, wydaje mi się, że w ogóle jestem takim gościem w twoim podcaście, który może kontrastuje trochę, bo ja akurat działam bardziej emocjonalnie niż większość przedsiębiorców, chociaż też uważam, że jestem przedsiębiorcem, ale podchodzę do tego bardziej kreatywnie i bardziej artystycznie.

Mi się wydaje, że wszyscy na którymś poziomie działamy na emocjach, tylko część osób nieświadomie, albo część osób trochę mniej na to zwraca uwagę, albo mniej to robi, ale każdy przedsiębiorca tak naprawdę finalnie sprzedaje emocje, rozwiązując problem.

Roman FanPolszy ROI Hunters Studio.

Ja jestem obywatelem Mołdawii i mam mołdawski paszport, ale Naddniestrze jednak się oddzieliło od Mołdawii.

I poszedłem pracować jako kelner do restauracji i to mi bardzo dużo dało.

Dla mnie to była mega dziwna sytuacja, bo ktoś w moim mieście... Amerykanin mieszka w moim mieście i codziennie przychodzi z turystami z zachodu.

On tak po amerykańsku powiedział, że nie, nie, ty będziesz za to, jakby, będę za to płacił, będziesz zarabiał.

No i nawiązaliśmy bardzo dobrą współpracę i pracowałem jako przewodnik turystyczny przez ponad sześć, siedem lat mniej więcej, tak, tak.

Odpuściłem tamtą pracę, już nie pracowałem na etacie, dłuższy czas nie pracowałem na etacie w sumie.

I na mnie to zrobiło duże wrażenie, ponieważ różnica infrastruktury przede wszystkim, różnica poziomów życia.

Ja bym tutaj chwilę pauzę, bo jeszcze bym się cofnął trochę.

Przepraszam, ale... Mieliśmy tą rozmowę, w sensie opowiadałeś o tym i ja na przykład zacząłem tak...

Szukać jakichś takich rzeczy, które mogłyby być uniwersalne, jakby coś w formie jakiejś takiej rady dla kogoś, kto by to słuchał.

I z mojej perspektywy na przykład, co się rzuciło w oczy, uszy było to, że na przykład właśnie mówiłeś, że bycie kelnerem.

Na przykład ktoś może uważać, że to może być lepsze, gorsze.

Ja zawsze robię akcent na tym, bo faktycznie mój tata... Ja nie chcę umniejszać, nie chcę nikomu jakby... Może nie będzie słuchać, więc... Tata raczej nie zrozumie, tak?

Nie otwieramy drzwi, nie wychodzimy gdzieś dalej tam na dwór, gdzieś tam uważać na wszystko i tak dalej.

I team był zupełnie, to jest 180 stopni, to man, do it, go, zawsze.

Z mojej pierwszej wycieczki chciałem też podkreślić, że jak ja to opowiadam, tą historię, to to się może wydawać zawsze łatwym, czymś łatwym.

Pierwsze wycieczki były zestresowanie.

Nie byłem pewny słowem angielskim, nie byłem pewny jak się zachowywać z ludźmi, nie byłem pewny jak w ogóle pokazywać to i w trakcie się uczyłem, się uczyłem i właśnie dzięki Timu i jego reakcji na moje jakieś moje niepewności siebie, zawsze żadnej krytyki nie było z jego strony.

Zawsze było tak, calm down.

I chwalił, chwalił, chwalił i nie było takiej krytyki, takiej naszej słowiańskiej krytyki.

Weź Ci umiesz inaczej, no takie jakby, no co chodzi?

Ale ciekawe, czy na przykład gdyby była tylko ta perspektywa amerykańska, czy na przykład też ta, nie wiem czy wycofanie, czy ten strach, czy jak to nazwać, ale ta część wschodnia być może też dawała jakąś, że nie szło się tylko chóra optymistycznie do przodu, a tu się w jakiś sposób, jakoś się to balansowało może.

Tam po rosyjsku wszyscy rozmawiają.

I nie było przeszkód na jego drodze, tak?

Gdyby mi ktoś powiedział, że ej, możesz oprowadzać turystów, to ja bym zaczął, a to trzeba ich zakwertyrować, a to trzeba, o, a jak to legalnie, a gdzie to, z kogo pytać, a jak ci złapią, a jak na granicy i tak dalej, to on nie miał tego.

Pamiętasz, że są ludzie, którzy często reagują na coś.

Roman FanPolszy ROI Hunters Studio.

No tak, znaczy moje zdanie jest, twoja perspektywa bardzo też ciekawa, bo pierwsza rzecz, że jakby masz perspektywę taką międzynarodową bardzo.

Ty też masz takie podejście, że tak myślę, że się zastanawiasz nad tym wszystkim, analizujesz i wyciągasz wnioski.

Czasem to przeszkadza tak naprawdę.

No tak, ale z drugiej strony czujesz ludzi i dlatego pół miliona ludzi chciało oglądać jak coś robisz, więc coś ma plus, coś ma minus.

możesz też powiedzieć o YouTubie o popularności z perspektywy też tej negatywnej np.

jak tam potem przejdziemy do tego w sensie etapu, że możesz stwierdzić, że dobra to wcale nie jest

Takie wszystko różowe.

Nie wszystko jest takie, wszystko co się wydaje takie mega pozytywne albo negatywne.

Wszystko ma swoje plusy i minusy, no ale na przykład dla mnie ta historia, ta początkowa właśnie, ta inspiracja, że miałem ze wschodu i zachodu, ale też to, że na przykład siedem lat oprowadzania turystów, to jest dla mnie, no bo to też ludzie z różnych krajów i też poznawać ich kulturę, dzięki temu być bardzo też moim zdaniem otwarty na to wszystko.

Najlepsze jak to się naturalnie robi, bo ja kiedy się zacząłem uczyć angielskiego, mi się po prostu podobał język z dźwięku.

Ja nie myślałem, że o, to teraz spotkam kogoś, to teraz spotkam kogoś i to polepszy mój stan życia.

No tak, tak, tak, ale z drugiej strony potem, nie wiem, raz na jakiś czas nawiążesz do tego, że potrafisz grać na tym czy innym instrumencie, ale na przykład to a propos jak nawiązałeś do angielskiego, dla mnie to też jakieś takie, co było niestandardowe, nietypowe, to to w jaki sposób Ty dobrze mówisz i po polsku i po angielsku, ale mam na myśli akcent i to też o tym rozmawialiśmy kiedyś, że to jest słuch muzyczny, tak?

Wiesz co, nie sprawdzałem pod tym względem słuchu muzycznego, nie poszedłem do szkoły akurat.

Było coś takiego, że mama chciała, ale nie byłem jakby w szkole.

Ty zauważyłeś nawet, że tak, o, ty czujesz jakieś nuty i tam słyszysz po prostu warstwę instrumenty.

Ja myślałem, że wszyscy tak pytały się o jakąś radę.

Nie, to jest właśnie ten przypadek, kiedy talent... Nie nazwałbym tego talentem, a po prostu ja słyszę, jak ktoś coś wymawia w jakimkolwiek języku, to ja już mniej więcej wiem, a okej, to język to się tak ustawia.

Po angielsku brzmisz, jakbyś był Amerykaninem.

Ja nie wiem, nie jestem, ale tak z boku... Jak przekroczyłem granicę, pamiętam, bo ja jechałem drogą lądową po raz pierwszy do Polski, tak sobie wymieniłem, że pojadę z Mołdawii do Odesy i z Odesy do Lwowa i potem z Lwowa do granicy i stałem tam na granicy i to po raz pierwszy jeszcze usłyszałem, jak Polski się różni, ten akcent po prostu jest inny.

Tak samo chyba na muzykę jakoś zwracasz w inny troszkę sposób uwagę.

Ale też uważam, że język to jest narzędzie jednak przekazywania informacji i zwłaszcza, chociaż mam ten akcent, po prostu naturalnie tak się złożyło, ale uważam, że nie trzeba akcentować na tym, na przykład rezygnować z rozmowy, rezygnować z komunikacji, tak ludzie mają po angielsku często.

Nie wiem, czy na wschodzie też tak jest, ale w Polsce myślę, że ludzie mają szczególnie problem z mówieniem po angielsku.

A gdybyś słyszał moje pierwsze próby rozmawiania po puelsku, to ja wiesz, to też miałem w gorszej akcji.

Wiesz, to po prostu się pozbyłem.

Wiesz, to nie była taka płynna rozmowa.

Czyli tak aż Ci się spodobała Polska, że stwierdzisz, że tego języka się nauczysz?

No bo zrobiło na mnie to wrażenie, w ogóle cała podróż, bo jeździłem zawsze Mołdawię, Ukraina, Mołdawię, Ukraina.

A tam wszędzie po rosyjsku się dogadasz.

I pojechałem do Polski, zrobiło na mnie wrażenie drogi, zrobiły wrażenie wszystko, knajp, restauracje, w ogóle jedzenie.

Wszystko na mnie zrobiło wrażenie.

Ja przyjeżdżam do niego, gość mi udostępnia mieszkanie, mówię dobra, to zostań tutaj.

Wow, dobre mieszkanie.

Jak chcesz, to możesz.

Ciekawe jak to SZ i wiesz, RZ się czyta.

Jakby to się wszystko okazuje prościej niż potem, pierwszy raz widzisz Przemyszl, pierwsze moje miasto, które tak, przykroczyłem.

Patrzysz na to słowo, co to jest, nie?

A potem, a okej, to wszystko się układa w głowie.

No wiesz, ale wschód to też jest zimny.

Ja z jednej szarówy jechałem do innej szarówy, ale lepszy pod względem pociągi, autobusy.

Jak możecie tam cofnąć na moje pierwsze filmiki, to ja ze swoją byłym dziewczyną podróżowałem, jej siostrą bliźniaczką.

Jak to ukraińskie autobusy, wiesz, tam ludzie zamykają okna, pocą się, nie wiem po co, jakby ogrzewania włączałem mocne, potem przekraczasz granicę, a tam w Polsce, nie wiem, to wtedy polski bus był chyba.

Tak, nie Netflix bus, polski bus był i wiesz.

Dzień dobry, zapraszam.

Ja pamiętam te właśnie Twoje odcinki z Wrocławia, że tam wy się tak właśnie z bliźniaczkami i że wy tak się zachwycaliście dworcem, wszystkim.

Warszawa mi się spodobała ze względu na nowoczesności.

Wszystkie biurowcy i tak dalej, nawet to, wiesz, to mnie robiło wrażenie.

Nie wiem, czy to jest zachęta, żeby pojechać do Bangladeszu czy coś, niekoniecznie, ale czasami się zastanowić.

Nie tyle, że podróże kształcą z jednej strony, a znam przypadki ludzi, którzy podróżują dużo, ale pytasz ich, mówisz, że wiesz, ale tu jest różnica.

Ja myślę, że cała nasza rozmowa teraz się sprowadza do tego, że się narażać po prostu.

Bo ja szczerze myślę, że to jest takie unikalne, bo to najwięcej daje.

I to jest chyba taka główna, mam wrażenie, rada dla wszystkich, żeby po prostu, tak jak jest ten film, Yes Man.

Że tam gości na wszystko się zgadzają.

Jak się przyprowadziłem do Warszawy, trzeba było uważać czasem.

Jak mówisz za dużo razy jest.

Wiesz co, na samym początku tego nie zauważałem.

Jakby za dużo... Jak człowiek gdzieś jedzie, jak zwłaszcza jedzie na wakacje, jak nie jedzie pracować gdzieś, to tak, to mega idealizuje rzeczy.

Bo mieszkałem, teraz już mogę się przyznać, że mieszkałem tam 11 miesięcy, akurat wróciłem z Holandii i nadal podróżowałem tam Niemcy, Zachodnie, Holandia, Belgię często i nadal uważam, że Polska infrastrukturowo wygrywa i poczucie bezpieczeństwa też.

A zanim jeszcze dojdziemy do tego piku YouTube'owego, no to tak czy na przykład, no bo oczywiste jest, że ta kultura amerykańska jest taka fajna do przodu i przynajmniej dla mnie oczywiste, ale na przykład coś byś powiedział, że z tej radzieckiej też warto wziąć?

W sensie na przykład coś z tego, wiesz, filozofii ojca radzieckiego?

Po pierwsze, że nie istnieje.

Że ja po prostu nienawidziłem tam wszystko.

Już tak do przesady nawet, wiesz?

Trochę przesadziłem w swojej głowie, ale nadal uważam, że jesteśmy... To też, ja też, bierzcie pod uwagę, porównuję Warszawę i małe jest swoje miasto, 100 tysięcy, nie?

No mniejsze.

Mniejsze miasto, tak, więc taka troszeczkę większa jakby otwartość ludzi, ale znowu, to istnieje tutaj w Polsce na pewno w tych małych miastach.

Nie tyle, że otwartość, a taka, że jak to cecha małych miast, że cenność człowieka, że jakby wartość, wartość, wartość człowieka jest większa, bo

Bo jak już się przyjaźnisz z kim, to po prostu już jesteś tu obecny w tej rozmowie.

Gdy w Warszawie bardzo często jest tak, że człowiek naraz robi pięć rzeczy, próbuje słuchać jeszcze twoją jakby... Możecie długo się nie widzieć, spotykacie się, czekaj, a co mówiłeś?

I wtedy te relacje są płytsze.

Myślałem, że wiesz, będę w dużym mieście i będę cały czas otoczony ludźmi.

Miałem taki okres, że po prostu sam zacząłem się zamykać na ludzi, bo czułem sztuczność.

Tak, po prostu to zajęło większego czasu adaptowanie się do innego trybu życia.

A to wiesz, tam jakieś badanie, wszystko robią.

To jest większa świadomość i większe możliwości.

Może na wschodzie nie wszyscy mają tych możliwości.

Szukania chorób, szukania jakichś tam, tak, wewnętrznych problemów, jakichś... Dobra, jest okej, żyjemy, my mamy krótkie życie dość.

A to tak, to ja totalnie od Amerykanina się nauczyłem tego, bo zawsze na wschodzie jeszcze gorzej, bo tutaj w pociągach nie jest tak gorąco, a tam zamykałem okna dla czegoś.

Jak otwierasz okno, to od razu jakaś babcia czy mama z dziećmi zacznie, że zaraz zachorujemy wszyscy.

Ty to porównujesz zawsze z rowerem.

Jeździsz rowerem i wiatr na przykład wieje, to co?

To nie chorujesz.

A ty tam jak wiatr w pociągu czy w autobusie, to już chorujesz.

Myślę, że czasami w tych biedniejszych krajach też ludzie po prostu bardziej doceniają życie albo po prostu nie skupiają się na tych wszystkich problemach takich, które nie są aż tak ważne.

Oni mają inne problemy, ale to są takie down to earth, takie problemy przeżycia często, a nie problemy jakieś wyższe.

No tak, ja mam wrażenie, że człowiek zawsze szuka jakichś problemów, niezależnie jakie są.

A jak ktoś już ma zakodowane po prostu przez dłuższy czas, jak na przykład to człowiek się skupia na sobie, na swoich problemach, na swoim ego, to potem ciężko z tego się wychodzi.

No tak, ale wydaje mi się, że w Polsce jakoś ludzie się tak super dużo nie cieszą, tak przynajmniej z moich obserwacji, porównując do krajów gdzieś cieplej, no bo pewnie podobnie mało się cieszą w Niemczech, w jakichś tych takich... Tak, północ to jest... Ale lepiej niż... Polska ma wszystkie cechy północy, wschodu, zachodu i południa trochę, tak?

Ale porównując z Włochami, czy tam z Hiszpanami, to Polska...

Dobrze, przepraszam.

No to faktycznie, to warto jechać do Polski i wtedy masz wszystkich kraj w pigułce.

Ile razy Polak może powiedzieć przepraszam dziennie?

U nas tak ludzie jakby... Wiesz, to jest takie... Przepraszam, nie przeszkadzam teraz?

Przepraszam, nie przeszkadzam?

Jak do mnie w wiadomości pisali, Roman, cześć, przepraszam, nie przeszkadzam, a potem wiadomość.

Ta wiadomość zazwyczaj jest taka, jakby pytanie, zapytanie jest takie, a te formalności są takie, pozdrawiam, ta, ta, ta, ta, miłe, że go żyjesz, tak, tak.

Czyli myślisz, że chłopaki na wschodzie są takie konkretniejsze bardziej?

Trochę więcej porządku, nawet języku więcej porządku, bo po rosyjsku akcent może padać na jakąkolwiek sylabę, po polsku zawsze na przedostatnią, za wyjątkiem tam łacińskich słów.

Czyli my nawet nie możemy poszaleć mówiąc.

Ale to już było później, bo tak jeszcze wcześniej poznałeś Bartka.

To już na koniec mnie zaczęło męczyć, bo jak już zacząłem Warszawę pokazywać, to ludzie podchodzili albo pisali komentarze, albo nawet na żywo, tak wprost.

I co Ty teraz będziesz Polskę nagrywał?

Wiesz co, przestałem Cię oglądać, aż zanim nie przyprowadziłeś się do Warszawy.

Zwłaszcza, że ja byłem wtedy emocjonalnie tak... Pokazywałem, że zobaczcie jaki ten wschód jest zły, a wy jesteście fajni, no bo dobrze... No to pewnie była fajna emocja.

Najlepsze filmiki jednak u mnie były, to też ciekawie, że ludzie mi mówili, że fajnie kiedy nagrywałeś tam, ale najlepsze filmiki u mnie były, jak jeździłem do Polski, jednak pokazywałem jakby swoją perspektywę na Polskę, jak jeździłem z kimś albo z rodzicami na przykład ostatnio.

To było, to było, najlepszy odbiór miało, tak, a potem po prostu właśnie to przed wypaleniem po prostu się zastanawiałem jakby w którą stronę iść.

Trzeba było brać wszystko i znowu iść w podróże, pokazywać świat, ale nie ma co trzeba było.

Są obecne czasy, bo już nic nie zmienisz, a chciałem się odciąć od podróży, chciałem siedzieć tutaj w Warszawie, chciałem się nasycić tym właśnie takim życiem miejskim dużego miasta.

Też myślę, że po jakimś czasie to się stałeś trochę Polakiem, więc już jakby ta twoja perspektywa się... Już, przepraszam, nie przeszkadzam.

Więc jakby też ten content, jakby już zachwycanie się Polską już było mniej takie... No stajesz się faktycznie, no po pięciu latach to na pewno.

Po pięciu latach i zwłaszcza, że na samym początku chciałem jeszcze bardziej się nauczyć polskiego.

Zawsze Polacy, Polacy, Polacy, Polacy, Polacy, tak.

Nie miałem pika, zawsze miałem tak.

Znaczy jak z mojej perspektywy... Celnik na granicy Polski mnie rozpoznał, to było najlepsze.

Bo wiesz, nawet jakimś

Właśnie chcę dokończyć ten wątek akurat, bo właśnie te... Zarobisz coś z tych filmików, potem nic nie zrobisz, masz monetyzację, montujesz 2 tygodnie, nie masz monetyzacji, bo coś tam się nie spodobało YouTubowi.

I wiesz, i takie 2 tygodnie po prostu siedzenia, pisania napisów, bo ja często na wschodzie coś nagrywałem i wiesz, piszesz napisy, potem aaa, nic nie zrobiłeś.

I taki stres, i wiesz, i codziennie tak dobra, a co można jeszcze, a to...

Wiesz, niewłaściwe też otoczenie, czasem wpadłem tutaj i było coś takiego, że wiesz, próbowałem, bo to były po covidowe czasy i próbowałem znaleźć sobie przyjaciół wszędzie i po prostu pierwsze lepsze i potem mnie tak trochę pociągnęło jakieś imprezowanie, jakieś takie rzeczy.

Czyli Warszawa za dobra, za fajna.

Tak, to może pogorszyć stan psychiczny, jak na przykład nie ogarniasz swojego finansowego życia, a zaczynasz rozrywkowe.

I to tak, to miałem taki okres, a potem dobrze się ogarnąłem, wyjechałem, to było najlepsze moje odcięcie po prostu.

No mi się wydaje, że presja jest strasznie ciężka, jak ja tak obserwowałem Ciebie, no bo to jest tak, że siedzisz, robisz coś, czyli tam montujesz, przygotowujesz ten filmik przez jakiś dłuższy czas, a potem wrzucasz i na przykład nie ma z tego ani Cię tam mało pieniędzy, czy słaby odbiór, ktoś Cię tam hejtuje w komentarzach i to jest ciężko wtedy utrzymać cały czas, a wiesz, a na następnym filmiku będziesz być pozytywny, dzielić się radością i tak dalej.

A potem siedzisz nad jednym filmem, zawiodłeś się na tym, że na przykład nie dostanie monetyzacja albo dobrego odbioru, a Ty siedzisz nad tym filmem, więc niepotrzebny jest.

Ja bym też nie wrzucał filmów po prostu bez montażu, ale są ludzie, co wrzucają jakby najgorszy jakiś montaż, takie cięcie chamskie.

Też bym tak nie robił, ale trzeba jednak odpuścić sobie dużą część tego wszystkiego i zacząć dalej robić content.

Myślisz już o następnym.

Ale z mojej perspektywy też jakby imponujące jakby tak utrzymać tą silną głowę, silną psychikę w momencie, kiedy ileś tam osób do Ciebie pisze coś negatywnego.

Zwłaszcza jak jesteś w Warszawie, tutaj wiesz, takie imprezy, imprezy.

Tutaj jeszcze coś, tutaj jeszcze coś, a mieszkanie, mieszkanie.

A, no jeżeli wszystko Cię rozprasza, rzeczy Cię rozpraszają, ludzie piszą rzeczy negatywne, Ty wiesz, że powinieneś coś tworzyć.

Twoja energia ma znaczenie w sensie w tym, co nagrywasz.

To nie jest też takie, w sensie to nie jest tak, że po prostu musisz coś tam policzyć, tylko musisz też odbiór być, bo to musi być autentyczne i to wszystko spiąć i być powtarzalne, więc to mi to na przykład tak po tym, jak to posłuchałem, to wydało się trudniejsze niż wcześniej myślałem.

A to chyba zawsze, bo jak wszystko wychodzi, to się nie zastanawiasz.

Ale wiesz, to każdy jednak ze swojego poziomu ocenia.

Bo to już nawiązujesz, co dalej się wydarzyło, że w sensie odpuściłeś YouTube?

No bo Ty mieszkałeś w Holandii jakiś czas, a dla mnie gdzieś tam ktoś jakiś komentarz napisał, że Ty przyszedłeś prawdziwą ścieżkę Polaka.

Nie chcę mówić do Ciebie, ale to co mówiłeś też o tym, że wszystko ma plusy i minusy, bo mam wrażenie, że osoby, które gdzieś tam na Zachodzie nie pomieszkały, to też myślą, że tam jest wszystko tak fantastycznie.

A ja się przeprowadzę wszystko.

Polak z Syberii, który się przeprowadził do Polski, dostał paszport polski i on akurat też

Zwłaszcza, że to jest łatwe.

Dostałem, od trzech lat mam już w kieszeni obywatelstwo, tak, obywatelstwo europejskie, bo Mołdawianie mają możliwość zrobić sobie rumuńskie obywatelstwo, bo Mołdawia była częścią Rumunii kiedyś.

To trochę jeszcze historyczny teraz podcast.

Ale ja tak mam wrażenie, że osoby ze wschodu mają, nie wiem, zawsze tam po pięć paszportów jak jacyś agenci.

O, zwłaszcza u nas, zwłaszcza u nas w Mołdawii.

No wiesz, tak zależy od tego, gdzie twoja babcia się urodziła.

Roman FanPolszy ROI Hunters Studio.

A my to wszystko mamy tak za darmo praktycznie, nie?

No dlatego właśnie nawiązując do tego, że ja myślałem, że dobra, przeprowadzę się do Europy, wszystko będzie łatwe, a tu udowodnianie pobytu.

Co robisz?

Wiesz, cały, za każdym razem trzeba udowadniać.

Nie miałem najlepszych doświadczeń wcześniej.

W Naddniestrzu, jeżeli chodzi o to przewodnictwo turystyczne, to była zawsze gotówka.

Nadal wszyscy, większość, opieruje gotówką.

Teraz się nauczyłem, dopiero teraz się nauczyłem, że jak już masz jakiś ogrom pracy, to po prostu trzeba sobie rozłożyć na małe etapy.

I to się wszystko robi, powoli, powoli podchodzić to z zimną głową, ale nie panikować od razu, dobra, już nic nie robię.

Czy kolejny lifehack dla osób, które słuchają, dzieli zadania na mniejsze?

O to też mówisz, że to metoda Pomodoro, nie?

Ale to wydaje mi się szczególnie przydatne teraz, jak masz pełno bodźców dookoła i wszystko rozprasza, wszystkie stories itd.

Wszystko zachęca do rozpraszania uwagi, więc przydatne ćwiczenie.

Mówisz, że na wschodzie są lepsze systemy informatyczne, że tam jest łatwiej rzeczy załatwiać.

Zaczynając z Polski, to wiesz, to tak.

No i właśnie to jest też dla mnie ciekawe, że tak naprawdę nie ma tak, że wszystko jest tu lepsze czy tu, tylko to jest na zasadzie mix, ale też jest fajna teraz ta Twoja perspektywa, bo tak wiesz, mogli mówić, a porównywałeś tylko ze wschodem tą Polskę, ale Ty teraz mogłeś porównać z zachodem i dalej nie uważasz, że jest zła.

Tak, nie ma idealnego kraju, to jest najważniejsze, co sobie udowodniłem.

W Polsce znowu, mamy perspektywę Warszawy, więc w Warszawie czuć taką większą... Stres.

Tak, większy stres.

Ja tu przyjeżdżam na przykład, siedzimy, ludzie siedzą przy stole i zaczynają, a pamiętasz, a to, a to, a to, a za tej kadencji, a to, to.

Ja na przykład mieszkałem w Szwajcarii i jak przyjeżdżałem do Polski, jakby to czułem, że ludzie są bardziej stresowani w metrze gdzieś.

Nie wiem, czy się zgodzisz, ale czasem, a mówiliśmy o tym, że większa świadomość powoduje większy stres czasem.

Na przykład jak masz więcej rzeczy, to też.

Ja myślałem, że im bogatszy, to już masz mniej stresu.

Na pewno masz więcej wolności.

Bo to też a propos tego, jak otoczenie wpływa, bo tak w sumie te nasze rozmowa to mocno jest a propos tego, jak na nas otoczenie, te mikro, makro skali, czy jakiś dany kraj i my tak sobie lubimy to rozkminiać, więc sobie to analizujemy.

Ale wydaje mi się, że warto się też czasami na tym zastanowić i też zrozumieć, że wszystko ma plusy, minusy.

Każdy może sobie na szczęście wybrać, gdzie chce, gdzie mu bardziej pasuje.

No a ty cały czas doceniasz Polskę.

Teraz spędzam najlepszy miesiąc tutaj w Warszawie.

Zwłaszcza jedzeniowo.

A tutaj w Warszawie to nie tylko bary mleczne, to po prostu pick your country.

Jakiekolwiek kraj chcesz, jakiekolwiek jedzenie, to dostaniesz bardzo dobre, jakościowe.

No tak, Ty mógłbyś spokojnie, wiedza Twoja, w ogóle, bo Ty pewnie, nie wiem czy wszyscy wiedzą, ale Ty dobrze gotujesz bardzo.

Bo to jest tak, że Ty jajecznicę robisz tak, że... Nawet jajecznicę.

Tak, tak, tak, to jest na zasadzie, jakby jeśli nie YouTube, to zawsze jakaś knajpa, czy z jakimś księżulem, czy z kimś tam sobie ogarniesz coś.

Ale to wiesz, to jest wszystko też takie cienkie.

Nie wiem, czy temperatura, czy przyprawy, ale no, że faktycznie, tak jak mówię, że jedzenie jest dobre w Polsce, no ja tak po prostu szukam tych pozytywów, żeby znowu tym ludziom emocje przypomnieć, że jest tak naprawdę fajnie i będąc otwartym i szukając, to tak naprawdę się znajdzie i wszystko ma plusy i minusy, tak w

W sumie tak zaczynam podsumować trochę, ale tak mi się zaczynam o tym myśleć, no bo nawet taka świetlana kariera youtubera ma też swoje jakieś minusy i też może się w jakiś sposób, no bo Ty też doświadczyłeś zwykłej takiej pracy i też widziałeś plusy i minusy wszystkich.

To wszystko poszło mi na plus akurat, pojechać do zwykłej pracy i trochę się odciąć od YouTube'a.

To jest taka finansowa stabilność, że dostajesz tą samą wypłatę, okej, dobrze, możesz sobie zaplanować dalej, już masz ten grafik.

Masz powtarzalność.

czy tak jak mówisz, że teoretycznie krok wstecz, bo niekoniecznie to jest krok wstecz w sensie zawodowy, może być czasami czymś na plus, bo możesz jakieś wnioski wyciągnąć.

Ja tam zawsze zazdroszczę ludziom na przykład, którzy tam poszli na studia, no zazdroszczę w cudzysłowie, mi się też moje życie podoba, ale dostali się na przykład do studiów, potem poszli w tym samym kierunku i ja tak wow.

No że od razu mieli pomysł, że widzieli, że chcą i szli w tą stronę, też takim ludziom zazdroszczę.

Ale to też właśnie pokazuje... Nie wiem, czy też powiesz, czym się teraz będziesz zajmował?

Ty już będziesz szefem jakiegoś przedsiębiorstwa.

Dobra, to ja Cię zaproszę, możesz u mnie nagrać.

I to też dla mnie na przykład było ciekawe, bo ktoś mógłby powiedzieć, OK, Ty miałeś rozpoznawalność, więc było Ci łatwiej w Warszawie.

Może w Warszawie tak, ale na przykład w Holandii już nie tak dużo Ci osób kojarzyło i tam już od nowa musiałeś to całe środowisko zbudować i też Ci to poszło bardzo szybko.

No właśnie, no jakby... No tak, Ty też masz takie, że im kwestionujesz, jak Ci coś tam się powie, to nie jest tak okej, spoko, tylko sprawdzisz.

To mi wiara w ludzi akurat urosła wtedy, bo naprawdę jak jedziesz autostopem i jeździliśmy dużo, przez całą Polskę jeździłem dużo razy.

Jeszcze mieszkałem w Mołdawii wtedy i Bałkany cały zrobiłem.

I w jakiejkolwiek sytuacji, bo się nie znajdował, to znajdziesz jakieś auto, znajdziesz osobę, która Ci pomoże i nawet czasem nakarmi, nawet czasem przenocuje.

Mi się wydaje, że obaw, bo to też jak na przykład pamiętam taka prosta rada jakaś mówisz, nie blokuj się i to jest takie niby proste, ale mega skuteczne.

Można tak powiedzieć, to będzie odebrane jak wiesz co ja przeżyłem na pogodach.

No tak, ale pozwolić sobie, spróbować zagadać osobę, której ja na przykład wersja skromniejsza, nie ten bla bla car, to w sensie taka bardziej ustrukturyzowana, niebezpieczniejsza, taka oczko niżej, w sensie wersja dla Polaków.

I miał dobre auto i obok niego był jeszcze jeden BlaBla... Karowicz.

No i tak było ciekawie też posłuchać tego wszystkiego.

Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo tam trzeba ujawniać niektóre rzeczy.

I ogólnie jak te inne światy się znajdują obok siebie, bo jedziesz przez na przykład tam, no Mołdawia ma swoje problemy, a potem jedziesz przez Ukrainę, słuchasz o tych historiach, widzisz te problemy i potem przekraczasz granicę Polskę i tam te problemy na innym poziomie,

Tak, że przeżywa się tak samo mocno, dużo jakby obiektywnie mniejsze problemy.

Ja pamiętam, że moje pierwsze zdarzenie z polskim narzekaniem było takie, jak pojechałem, na stopę pojechałem i przemyślałem, jadę i mówię, o, 30 minut temu jechałem, tam dziury na drogach były, nie?

To jeszcze w Niemczechni byłeś, zobaczysz, to tam drogi tam są takie, to kawy tutaj można zostawić i się nie przyleje.

Jak można jeszcze lepiej?

To też tak na przykład mówisz, że Polacy są na 90% w rozwoju i 10% załóżmy są Niemcy lepsi, czy tam coś takiego, nie?

Wiesz co, wydaje mi się, że to jest też z naszej słowiańskiej mentalności, z naszego wychowania.

Jak ktoś Cię chwali, to lepiej umniejszyć trochę.

No mnie uczyli, nie ciesz się jeszcze.

Jeszcze się nie ciesz.

Jak na przykład Amerykanin, ten Tim, jak ja go spotykam, on zawsze mi mówi, ale się poprawiłeś, dobra fryzura, ale fajnie wyglądasz, coś takiego.

Ja się przyzwyczaiłem do tego, ale no... No właśnie to jest to, że ale dobry drogi, ludzie rozumieją, że dobry drogi, gdzieś podświadomie pewnie wiedzą, że Polska poszła do góry, ale lepiej jak, zwłaszcza obcy krajowiec, to lepiej powiedzieć, że nie, nie, nie, u nas jeszcze nie jest tak, to gdzieś jest jeszcze lepiej, ale wiesz dlaczego u nas tak jest?

Dlatego, że ta, ta, ta, ta, wiesz.

Też nie chcemy hejtować tego, tylko po prostu wrażenie, że naprawdę jak się człowiek skupi na tym, co ma, to się czuje dużo lepiej i że to jest taka... dużo bardziej jest wdzięczny z tego wszystkiego i tak naprawdę to życie nie musi się zmienić, a on po prostu... jego życie się zmienia tak naprawdę przez to, że on się inaczej czuje.

No to jest takie, wiesz, porównanie skromność a arogancja, tak?

No tak, no bo w sumie faktycznie, bo tu mówimy o porównaniu, a mi chodziło też o to ogólnie, żeby doceniać to, co mamy, ale no u Ciebie to tak by się przebijało przez większość czasu w kanale typu, na Twoim kanale typu, że to jest super, to jest super, to jest super, no i też ludzie za tym poszli, mam wrażenie.

Jak jeszcze nie zrozumieliście tego.

To nie znaczy, że ja lecę od razu do wszystkich.

Bo na przykład ktoś może sobie porównać, no dobra, ty sobie tam autostop, jeździłeś tu, tam, znasz ludzi.

Tak, tak, że po prostu jak naj... opuść poprzeczkę i dostajesz jakiś pozytywny ten... Albo pójść na przykład na siłownię, mając Multisporta i zapomnieć kable od tego ładowania i chodzić pytać, no przerobione, pytać o ludzi kable od tego, od iPhona.

Jak uważasz, że w Polsce jest casual conversation, czy nie ma?

Mi się wydaje, że ludzie chcą, ale nie zrobią pierwszego kroku.

Pierwszego kroku nie zrobią, tak.

Ale jak już widzą, że osoba jest tak, wiesz, że rozmawia, to jak najbardziej.

Jak się już odezwiesz, to już ludzie bardzo chętnie się cieszą, opowiedzą.

Tak, tak, smutna wina, tak, że miny są takie smutne, jak zaczniesz gadać, to jest szczęśliwy człowiek, wszystko Ci opowiada.

Ja się zgadzam, znaczy tak szukam jakby mianownika gdzieś, myślę, no ale się zgubiłem już tak szczerze.

O nie, nas wyganiają stąd, ja bym z Tobą jeszcze gadał, wiesz, tak z dwie godzinki.

A, no chyba, że na kanale Roman FanPolszy.

Zachęcam właśnie do subskrybowania Roman FanPolszy, mój kanał na YouTubie.

Jak na przykład coś czujesz, że gdzieś jesteś wypalony i na przykład na siły coś robisz,

Ja nie mogę z siebie po prostu sztucznej mocy jakieś tam pokazywać, kiedy tego nie chcę robić na przykład.

Próbowałem, żeby ta rozmowa była dla osób przedsiębiorczych, które w jakiejś znakomitej większości są na tym kanale, ale wydaje mi się, że to jest uniwersalne po prostu.

Na zasadzie bycia otwartym, szukanie, rozglądanie się.

Było tam parę rad od Ciebie, chyba, że masz jeszcze jakieś rady dla osób, które robią biznes i chcą

A może sobie stwierdzić, że czegoś tam brakowało, napiszę komentarz i może wtedy w edycji kolejnej zapytam.

Wiesz, w Szwajcarii mnie też brali za gościa ze wschodu, więc to zależy od perspektywy.

Teraz kolega był w Turcji, to powiedział, że wszyscy mówili na niego ruski.

Wiadomo, bo większość Ukraińców przyjechała teraz.

Teraz będziesz robił.