Mentionsy

RACE PACE - podcasty o bieganiu
RACE PACE - podcasty o bieganiu
28.12.2025 18:15

Emil Zatopek - jak wygrać maraton, nie wiedząc, jak go biec?

Czy można wygrać olimpijski maraton, startując w nim po raz pierwszy w życiu?

W tym odcinku podcastu przenosimy się do Helsinek, do roku 1952, aby wziąć pod lupę postać Emila Zátopka – „Czeskiej Lokomotywy”, która swoim stylem i determinacją zaprzeczyła wszelkim ówczesnym (i współczesnym) zasadom fizjologii sportu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Zatopek"

Przed takim wyzwaniem właśnie stanął Emil Zatopek.

Tego dnia Zatopek zdecydował się spróbować je przesunąć jeszcze kawałek.

Nie wiem nawet, czy powinienem mówić tylko o takim sportowym celu, bo patrząc szerzej, to Zatopek miał po prostu nóż na gardle.

Wracamy więc do pytania, dlaczego Emil Zatopek wystartował.

Dlatego też podszedł i jak gdyby nigdy nic podał swojemu rywalowi rękę, pytając, czy to ty jesteś Peters i dodając, cześć, jestem Zatopek.

Tyle, że Zatopek faktycznie mógł tego dobrze nie pamiętać, ale jestem pewny, że Peters pamiętał to doskonale.

Zatopek wygrał tam z ogromną przewagą i z dużym zapasem, a Peters skończył na ósmym miejscu.

W tych przed biegiem na dychę utknął podobno samochód z zatopkiem, a kierowca musiał wtedy wystawić głowę i krzyczeć zatopek, zatopek, by tłum zrobił coś w stylu korytarza życia, aby nie spóźnił się na stadion.

Zatopek wyliczył sobie, że biorąc pod uwagę ówczesny rekord świata w maratonie, który jak założył zostanie pobity, żeby wygrać powinien przebiegać każde 400 metrów w czasie około 83 sekund.

Zatopek stosował też inne metody, które przeszły do kanonu treningu, np.

Niezależnie od tego, co tu jest prawdą, a co mitem, niewątpliwie to właśnie dzięki swoim innowacyjnym metodom Zatopek na tyle dobrze znał swoje ciało, że zdecydował się w Helsinkach na występ na nietypowym dla siebie dystansie, właśnie dystansie maratońskim.

Tym bardziej nie powinno więc dziwić, że to w Finlandii Zatopek tak bardzo chciał wygrać również w maratonie olimpijskim.

Obawy o zarzuty dotyczące zawodowstwa powodowały też, że Zatopek nie tylko musiał pracować, ale niekiedy też odmawiać nagród za podniesione wygrane.

Zatopek postanowił podyskutować sobie z niechętnym do rozmów Petersem.

Wyglądało to jednak mniej więcej tak, że Zatopek zapytał głównego faworyta zmagań, czy w jego ocenie tempo biegu nie jest zbyt szybkie.

Emil Zatopek potraktował słowa rywala dość poważnie lub też uznał, że ten celowo jest złośliwy, bo jest już po prostu zmęczony.

Zatopek był najzdolniejszym ze swojej rodziny, dość szalonym i ciekawym świata.

W efekcie w 1937 roku Zatopek po prostu wsiadł w pociąg i ruszył do miasta z Lin.

Dziś brzmi to oczywiście jak jakiś żart, ale Zatopek faktycznie musiał wtedy głodować.

Wierząc w takie podejście do sprawy, zarówno Zatopek, jak i Jansson wspólnie dotarli aż do 25 kilometra.

Brytyjczykom pozostało więc obserwowanie jak Zatopek walczy o kolejne złoto, no i ewentualne wylewanie żali w prasie.

Wątpliwości dotyczące uczciwości Emila formułowano później na łamach Athletic Weekly, pytając tutaj cytat, jak dobry byłby Zatopek, gdyby musiał pracować 8 godzin dziennie.

Po pokonaniu 25 km Zatopek i Jansson dostali na trasie możliwość wzięcia po kawałku cytryny.

Zatopek był dla nich taką postacią z innego świata, taką, o której można było pisać jedynie apokryfy, jak o dawnych świętych.

Ostatecznie doznała jednak szoku, bo Zatopek dostał to, czego chciał.

Bezprecedensowe ugięcie się władzy było wyjątkowe jeszcze z jednego powodu, bo dotychczas Zatopek był raczej człowiekiem, który się nie wychylał.

Zatopek umiał więc wielokrotnie milczeć, ale tym razem zabrał głos.

Być może w końcu poczuł się na tyle sportowo i społecznie mocny, że wiedział, że żaden urzędnik nie zaryzykuje stanięcia przed swoim szefem i poinformowania go, że przez jego decyzję Emil Zatopek nie wystąpi na igrzyskach.

Zatopek jest już na 35. kilometrze.

Zatopek, jak być może wiecie, biegał bardzo brzydko, wręcz można powiedzieć koślawo.

Na marginesie w polskiej prasie twierdzono, że Zatopek biega podobnie do naszego dawnego, legendarnego mistrza Józefa Nojego, o którym nagrałem dla Was osobny podcast i do którego oczywiście zapraszam.

Mi osobiście najbardziej w pamięci utkwiło takie stwierdzenie, że podczas biegu Zatopek wyglądał jakby walczył z ośmiornicą.

Finowie zwykli określać go słowami satupeka, które dla nich brzmiały po prostu podobnie jak zatopek.

Zatopek dotarł w końcu na 40 kilometr.

Zatopek miał w tym momencie nad Gorno ponad dwie minuty przewagi.

Dlaczego Zatopek był aż tak dobry?

Wyliczano, że Zatopek miał 174 cm wzrostu i ważył 68 kg.

Ostatnie metry Zatopek pokonał przy owacji stojącej publiczności, by później być noszonym na rękach przez jamajską sztafetę.