Mentionsy

Punkt zwrotny
Punkt zwrotny
09.07.2025 16:00

"To nie jest jedyna rodzina uratowana przez Agatę Dudę". Katarzyna Błażejewska-Stuhr o pomaganiu uchodźcom

Wszystko zaczęło się od wspólnego gotowania z czeczeńskimi kobietami. Potem był weekend z Edim, synem jednej z uchodźczyń i rodząca się przyjaźń. Aż przyszła pandemia. Mama Ediego, Madina, straciła źródło utrzymania, bo zamknięto szkołę, w której pracowała. Musiała się też wyprowadzić z mieszkania. - Przyszłam do Maćka i mówię: mamy wolne pokoje, oni nie mają gdzie mieszkać, to chyba ich zaprosimy, nie? A Maciek na to: chyba tak - opowiada Katarzyna Błażejewska-Stuhr, dietetyczka kliniczna i psychodietetyczka, prywatnie żona aktora Macieja Stuhra w najnowszym wideopodcaście TOK FM, "Punkt zwrotny".
I tak Madina, Edi i jego dwie siostry wprowadzili się do Stuhrów. Czy to był punkt zwrotny w ich życiu? Jak wyglądała codzienność z muzułmańską rodziną i jak dalej potoczyły się jej losy? Za co Stuhrowie dziękują Agacie Dudzie? Czego nauczyli się pomagając uchodźcom? Jaką cenę za to zapłacili? O tym wszystkim gościni Karoliny Oponowicz opowiada w trzecim odcinku podcastu "Punkt zwrotny."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Ediego"

Umówiliśmy się tam konkretnego dnia pod hotelem, nie pamiętam jakim, w Warszawie na parkingu, żeby wziąć tego Ediego od Madiny.

Ja Ediego kojarzyłam z widzenia, ponieważ jest bardzo charakterystyczny, bo ma rude włosy, więc go pamiętam, tak jak ja, ale jego mamy jakoś no wśród tych czeczeńskich kobiet nie kojarzyłam, no więc dopiero na tym parkingu się poznałyśmy.

No to ja chcę jakoś jej pokazać, że rzeczywiście jestem godna tego zaufania i nie tylko oddam Ediego w całości po, mam nadzieję, miłym dla niego weekendzie, no ale jakoś się z nią spotykałam, pomagałam jej trochę, chodziłam z nią do przychodni zdrowia i próbowałam tłumaczyć, co też nie było łatwe, bo jak mówię, średnio ja ją rozumiałam, no ale załatwiałam, pomagałam jej załatwiać różne rzeczy.

No, że Madina, mama Ediego, którego znacie, nie ma gdzie mieszkać, no i musimy ich przyjąć do domu.

Nie miał dostępu do jedzenia, bo go tata po prostu zamykał, szedł w długą i zostawiał tego Ediego samego.

Ja pojechałam tam z Madiną do tego mieszkania, żeby Ediego ratować.

I uczył Ediego i Milany historii.