Mentionsy
Przydacz wysłany na Radę Pokoju. "Prezydent chce trzymać się blisko Trumpa"
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej weźmie udział w inauguracji Rady Pokoju Donalda Trumpa. Marcin Przydacz będzie w Waszyngtonie reprezentował Karola Nawrockiego. - Prezydentowi chodzi o to, by trzymać się blisko Trumpa - stwierdził w "Pulsie Trójki" Wojciech Przybylski (Visegrad Insight). Daria Al Shehabi ("Dziennik Gazeta Prawna") zwróciła uwagę, że "rząd wciąż nie wyszedł z uchwałą, która by jednoznacznie definiowała to, czy Polska przystąpi, czy nie przystąpi do Rady Pokoju".
Szukaj w treści odcinka
Prezydent Karol Nawrocki nie pojedzie na pierwsze posiedzenie Rady Pokoju Donalda Trumpa, ale będziemy tam obecni.
Jest to jeden z zabiegów prezydenta Nawrockiego i jego otoczenia o bardzo bliskie związki z środowiskiem Donalda Trumpa, ze środowiskiem MAGA.
Chodzi o to prezydentowi, by trzymać się blisko Trumpa.
No a wiemy, że tutaj bardziej to była rozgrywka także obliczona na rynek polski dla wyborców Karola Nawrockiego, dla także radykalnej prawicy popierającej Trumpa, przynajmniej w jakiejś części.
Był to pewnego rodzaju teatr, który miał służyć i nadal służy budowaniu tego ścisłego związku z projektem ideologicznym, którego reprezentantem i czołowym przedstawicielem jest właśnie Donald Trump.
Ten projekt, ta inicjatywa Rady Pokoju Donalda Trumpa nie jest o wschodniej flance NATO.
Rada Pokoju, Donalda Trumpa.
Zatrzymam się jeszcze przy kwestii samej Rady Pokoju, bo rzeczywiście czy Rada Pokoju według Donalda Trumpa miałaby być konkurencją dla ONZ?
Bardzo dobre pytanie, bo z jednej strony zawiera pytanie o ambicje osobiste Donalda Trumpa.
Samo też ciekawym, istotnym jest znaczenie ma to, że Donald Trump daje sobie też ogromne uprawnienia w Radzie, chociażby prawo weta, chociażby też kwestia przynależności, więc będzie to taki klub bogatych państw, czy też tych przywódców, którzy będą chcieli być w gronie, w klubie Donalda Trumpa?
Jeżeli prezydent Trump uważa, że po zakończeniu kadencji i opuszczeniu Białego Domu dalej będzie przewodniczył organowi, który, jak sam mówi, ma być alternatywą dla ONZ,
Tam jest też taki jakiś dziwny zapis o tym, że to prezydent Trump wskaże kolejnego przewodniczącego Rady Pokoju.
Tak zakładam, z zakończeniem się kadencji Donalda Trumpa przestanie być stanem faktycznym.
Zniknie Donald Trump, znikną też pomysły państwa, które będą w jego gronie.
Znaczy Donald Trump nie zniknie.
Te relacje z Donaldem Trumpem, zobaczymy, jak pójdą teraz wybory jesienią tego roku, a wiele wskazuje na to, że obóz Trumpa będzie słabł, ale niejednokrotnie tak już bywało, że obóz Trumpa słabł, a potem znowu wzrastał.
To może oznaczać, że ta osobista rola Donalda Trumpa dla tego obozu
Także sytuacja jest naprawdę fatalna i to też trzeba brać pod uwagę, dlatego właśnie mówię, że myślę, że to na ten moment Rada Pokoju Donalda Trumpa jest gdzieś tam na szarym końcu listy, o których myślą Gazańczycy dzisiaj.
Ostatnie odcinki
-
To nie koniec sporów w PiS? "Kruche zawieszenie...
21.04.2026 15:30
-
Rozłam w PiS? "Dowódcą tej armii jest pan preze...
20.04.2026 15:30
-
Poszło o Pegasusa. Spięcie posła PiS z posłanką...
17.04.2026 15:30
-
Morawiecki zakłada stowarzyszenie. "Wzajemne sz...
16.04.2026 15:30
-
Wniosek o Trybunał Stanu dla Ziobry. "Ręka mi n...
15.04.2026 15:30
-
Rosja zamachnie się na NATO? Gen. Błazeusz: moż...
14.04.2026 15:30
-
"Barbara Nowacka jest jednym ze zderzaków Tuska...
10.04.2026 17:30
-
"Nawrocki nie realizując swoich obowiązków doko...
09.04.2026 17:30
-
"Gdyby USA zgodziły się na wycofanie z Zatoki P...
08.04.2026 17:30
-
Polacy stracą pieniądze? Rządzący i opozycja wz...
07.04.2026 17:30