Mentionsy

Przyjaciele na podsłuchu
Przyjaciele na podsłuchu
10.02.2026 19:28

Pytania: Od opieki społecznej po reakcje obronne organizmu 🗳️⚖️🌈

Dziś kolejna odsłona naszej serii z książką 1000 pytań, aby pogłębić relację. W tym odcinku zabieramy Was w podróż po tematach z kategorii "Przekonania i moralność" (eng. "Beliefs and Morals").


Razem przejdziemy przez pytania:

Co sądzisz o systemie opieki społecznej?Jakie masz zdanie na temat małżeństw jednopłciowych? Czy Twoim zdaniem mężczyźni powinni mieć prawo zawierać małżeństwa z mężczyznami, a kobiety z kobietami?Opisz swoje zwyczaje wyborcze oraz swoje poglądy na głosowanie.Jakie masz zdanie na temat broni palnej?Która z poniższych reakcji obronnych najlepiej Cię opisuje: walka, ucieczka, zamrożenie, uległość czy „udawanie martwego”? Wyjaśnij.


A Wy, Drodzy Słuchacze, jak odpowiedzielibyście na te pytania? Napiszcie nam o tym na [email protected]⁠ lub w komentarzu na Spotify.


Odniesienia z odcinka:

książka, z której korzystamy: goodreads.com/book/show/16253395-just-askDochód podstawowy (eng. UBI = Universal Basic Income): pl.wikipedia.org/wiki/Bezwarunkowy_dochód_podstawowyIncentives (pl. systemy nagród, kar, itp.): en.wikipedia.org/wiki/IncentiveUBI study results (2023): givedirectly.org/2023-ubi-resultsPilotarzowe programy UBI: en.wikipedia.org/wiki/Universal_basic_income_pilotsLatarnik wyborczy: latarnikwyborczy.plnasz odcinek o temacie broni palnej (nr 43 - "Charlie Kirk - Lewica, prawica, skrajność - gdy przyjaciele mówią różnymi językami 🔄💬"): open.spotify.com/episode/5o9LIDf97ebzcXPdjDC8Kw?si=d7d05cd953d344c7Steven Kessler "The 5 Personality Patterns": goodreads.com/book/show/26858007-the-5-personality-patternsPodstawowe reakcje obronne: pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_walka_lub_ucieczkaNazwy podstawowych reakcji obronnych: Fight, Flight, Freeze, Fawn, Faint (lub Flight, Flight, Freeze, Submit, Play Dead)Marta Niedźwiecka: niedzwiecka.netPodcast "O zmierzchu" Marty Niedźwieckiej: open.spotify.com/show/1LcGkVDeUGF2mET1uAQTis?si=1308ae7240d342f9

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 162 wyników dla "PO"

Tak, była to rozmowa trudna, aczkolwiek nie pozabijaliśmy się i nadal się przyjaźnimy, więc przeżyliśmy to jakoś, mimo braku przygotowania i merytorycznej części dyskusji.

I różnic światopoglądowych dodatkowo.

Co sądzisz o systemie opieki społecznej?

To ja może doprecyzuję, czy rozmawiając o systemie opieki społecznej mamy też na myśli służbę zdrowia, czy...?

Czy welfare to nie jest jednak emerytura i zasiłki społeczne i tego typu rzeczy?

Dobrze, to ja powiem tak.

Ja się bardzo cieszę, że pod wieloma kątami mieszkam w kraju i na kontynencie, który jest opiekuńczy.

Myślę, że będą przed nami bardzo trudne decyzje dotyczące tego, jak zreformować ten system w obliczu starzejącego się społeczeństwa europejskiego i są to tematy, które nasze władze

Politycy bardzo się boją podjąć, bo to są bardzo populistyczne tematy i mówienie starszym osobom, elo przedłużymy wam wiek emerytalny do siedemdziesiątki, bo starzejemy się jako społeczeństwo i nie stać nas na to, żeby wypłacać wam emerytury, albo powiedzenie, jo być może nie będzie dla was w ogóle emerytur, jest trudną rzeczą do zrobienia.

Tak, bo przegrasz wybory, po prostu.

Przegrasz z tymi, którzy powiedzą coś dokładnie odwrotnego, niezależnie od tego, czy to będzie z pokryciem, czy bez.

I mi się trochę marzy jednak, żeby jakaś dużo mądrzejsza głowa ode mnie, bo ja nie mam pojęcia, jak to zrobić.

Wpadła na to, jak opodatkować wielkie korporacje, które chociażby na podstawie tysięcy danych, które zostawiamy w internecie, czerpią z tego korzyści finansowe, wciskając nam reklamy na Instagramie czy na Facebooku, a nie płacą podatków w tym kraju.

I w jakiś sposób z tych pieniędzy i z pieniędzy wynikających chociażby z postępującej automatyzacji i tego, że ja jednak wierzę w to, że AI zastąpi wiele takich głupich, powtarzalnych pracy

Wklepywania danych w Excela albo coś takiego i jakby sprowadzi to do tego, że będzie trzeba sprawdzać co robi AI bardziej niż samemu wytwarzać, co zmniejszy zapotrzebowanie na niskopłatne prace typu white collar, tak jak kiedyś zmniejszono zapotrzebowanie na pracę ludzi w fabrykach.

Z tych wszystkich rzeczy to wszystko powinno zostać jakoś opodatkowane.

Nie mam pojęcia jak.

Matematycznie ktoś powinien zacząć przeliczać, ilu ludzi zastąpiło AI i jakoś wprowadzić podatek.

I z tego wszystkiego powinno powstać coś takiego jak dochód podstawowy dla każdego człowieka, który pozwala Ci zaspokoić wszystkie Twoje podstawowe potrzeby życiowe.

Sposób, który wspiera niepracowanie na przykład.

Więc kiedy pyta się mnie o to, co lubię w systemie opieki społecznej, to lubię to, że może się komuś potknąć noga, że może zachorować i nie puścimy go z torbami w Unii Europejskiej, że jeżeli kończysz bez pracy z jakiegokolwiek powodu, to masz przez jakiś czas ten zasiłek roboczy, ale bardzo nie lubię wadliwości tego systemu wynikającej z tego, że czy się siedzi, czy się leży,

Jezu, odpowiedziałam, ale przydawidowiłam.

Mi za to bardzo ułatwiłaś odpowiedź na to pytanie.

Jak dla mnie to się wszystko sprowadza do takiego słowa, które znam po angielsku i szukałem zastępnika i nie znam dobrego, jednosłowowego.

Wygląda na to, że ludzie bardzo często swoim zachowaniem odpowiadają na to, jak naokoło nich są poustawiane te systemy nagród i kar.

Już nawet nie będę otwierał tematu imigracji, no bo też jeżeli by się na przykład zezwalało na imigrację, otworzyło granicę w pełni, a potem pozwoliło ludziom, którzy przychodzą do takiego kraju maksymalnie korzystać z tego systemu.

To jest po prostu nieosiągalne.

Możliwe, że gdyby się znalazła jakaś super metoda na to, żeby opodatkować największe korporacje, które zbierają dużo szczególnie amerykańskich, państwowych pieniędzy, no to może dałoby się to jakoś zrobić.

Ale po prostu to jest nie do zrobienia, gdyby połowa populacji Chin nagle by się zdecydowała przeprowadzić do Polski i chciała polski socjal.

I mnie osobiście na takim poziomie urealnienia

Pytania na podsłuchu.

To nie jest do końca to, jak ten system działa w Polsce teraz, jakby będę używał trochę uproszczeń i przykładów, które się mapują na różne kraje, ale wyobraź sobie, że dostajesz zasiłek w takiej wysokości, że jak pójdziesz do słabopłatnej pracy, to będziesz zarabiała niewiele więcej, ale stracisz zasiłek, więc tak naprawdę nie opłaca Ci się znaleźć pracy, opłaca Ci się znajdować jakąś pracę co jakiś czas, żeby aktywować sobie ten czas na zasiłek i

Nie chodzi mi tutaj o osoby, które są maksymalnie cyniczne i chcą wykorzystać ten system i działać na szkodę innych ludzi ze swojego kraju, tylko chodzi mi o to, że w takiej sytuacji racjonalnie działający człowiek, który nie ma niesamowicie wysokiego poziomu kompasu moralnego, naturalnie podjąłby taką decyzję.

I niestety to po prostu sprawia, że ten system jest bardzo trudny do ustawienia.

Jest taki przykład ze Stanów, że w momencie, w którym zaczęto wprowadzać duże zadatki czy opiekę społeczną dla samotnych matek, to się ludziom... Znowu, pewne uproszczenie.

Ludziom się przestało opłacać brać śluby, bo lepiej było mieszkać z kimś, kto jest zarejestrowany jako samotna matka i po prostu czerpać te wszystkie zyski.

Ja w prawdziwym życiu znam taką sytuację, w której w Polsce moja znajoma, daleka co prawda, mimo tego, że była w relacji z ojcem swoich dzieci, postanowiła zgłosić się, że oficjalnie nie są razem i on jakby temu nie zaprzeczał i ona się skusiła jako samotna matka, aby dostawać lepsze zasiłki.

No i teraz trudno się dziwić takim osobom, ja ich absolutnie nie obwiniam, no bo jak ledwo wiążesz koniec z końcem i te 200 czy 300 złotych różnicy, bo to też nie jest tak, że te zasiłki dla samotnych matek w Polsce to jest nie wiadomo jaki hajs i można z tego kupić sobie Lamborghini po dwóch latach brania tego zasiłku.

A jeżeli to jest bycie albo nie bycie twojego dzieciaka, że nie będzie wyśmiewane w szkole za noszenie ciuchów po bracie,

I tutaj już jest dla mnie też takie miejsce, w którym opieka społeczna i socjalna powinna po prostu pilnować tego, na co są takie pieniądze wydawane.

No niestety to powinno być kontrolowane i jak się okazuje, że wydajesz swoje zasiłki na WD i na

Fajki zamiast na dziecko, to jakby no tu powinny ingerować już inne formaty opieki społecznej, jak na przykład efektywne systemy odbierania praw i dobrze działające domy dziecka, domy opieki nad takimi osobami.

Dokładnie tak, czyli cały ten system, który w Polsce moim zdaniem działa fatalnie, bo nam się wydaje, że wystarczy dać ludziom pieniądze i ja generalnie uważam, że ludziom się powinno dawać wędki, a nie hajsy.

Więc jak opowiadałeś o tym, o czym mówiłeś, to sobie pomyślałam, że w ogóle zobacz, jakim lepszym systemem byłoby wymuszenie na firmach trzymania na przykład nieopłacalnych miejsc pracy.

Natomiast to, co ja chciałem przekazać i dziękuję, że powiedziałaś, że my tutaj nie obwiniamy tych ludzi, bo to nie o to chodzi, żeby... Ja też się zgadzam, że nie chodzi mi o to, żeby piętnować czy jakoś jakkolwiek moralnie oceniać ludzi, którzy decydują się nie brać jakiejś tam pracy, żeby nie stracić zasiłków czy tego typu rzeczy.

Powiedziałem to przede wszystkim po to, żeby uzmysłowić ludziom, którzy może trochę za bardzo się czepiają łatwych rozwiązań, że ten problem jest dużo bardziej skomplikowany niż dowolne łatwe rozwiązanie i niestety każde rozwiązanie, jakie jest wprowadzane, niesie ze sobą ryzyko generowania pewnych niepożądanych skutków.

I to jest chyba najtrudniejsze w, że tak powiem, gmeraniu w tego typu systemach i powiedzeniu, jak tylko wprowadzimy tę jedną rzecz, to wszystkie problemy się rozwiążą.

To nie znaczy, że nie warto nic robić, żeby było jasne, no bo to jest z kolei argument, który często słyszę w drugą stronę, w zasadzie, o, ty to mówisz tylko po to, żeby powiedzieć, że no to trudno, załóżmy ręce i nic się nie da z tym zrobić.

Mieliśmy w Polsce dość słynny przykład 500+, które było wprowadzone po to, żeby zwiększyć dzietność wśród ludzi.

Jakby no... To jest jeden oczywiście, wiesz, z... Jeden z wieloczynników, tak, ale mam takie uczucie po prostu, że my rzucając w ludzi pieniędzmi, próbujemy rozwiązać problemy, które powinno się rozwiązywać na poziomie infrastruktury i systemu i budowania środowisk opiekuńczych, a nie dawania pieniędzy na opiekę.

Znowu chcę podkreślić to, że to są bardzo skomplikowane problemy, a robienie relatywnie małych eksperymentów daje nam pewne dane co do tego, żeby sprawdzać co działa, co nie działa.

I zakończę moją odpowiedź na to pytanie a propos też tego dochodu podstawowego, o którym wspomniałaś.

I mnie osobiście to zaskoczyło, bo też miałem nadzieję, że to jest metoda, która może nam pomóc właśnie w takich rozwojowych sytuacjach jak AI, robotyka i tak dalej.

Także troszkę negatywnie postrzegam.

Aczkolwiek przyznam, że świetnie się czuję z tym, że system zdrowotny taki jak mamy, nie do końca działający w Polsce.

I jakkolwiek nasz system zdrowia działa tak jak działa, to wiem, że w przypadku poważnych chorób działa sprawniej.

Ale jak już Ci coś znajdą, to z tego, co mi wiadomo, nie ma aż takiej tragedii i w miarę sprawnie podejmują się leczenia, chociażby nowotworowego.

Przypomniał mi się jeszcze jedna rzecz a propos tego.

Nie jestem pewien, czy to będzie do końca na temat, ale uważam, że to bardzo ważne w kontekście wydawania pieniędzy społecznych.

Obawiam się, że kierunek w jakim idziemy też wyraźnie wskazuje potrzebę tego, żeby udostępnić jakieś nieruchomości, które byłyby trochę jakby poza wolnym rynkiem wynajmowane.

Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku!

W jaki sposób system próby podejmowania przez państwo budowania jakichś budynków poza właśnie systemem budżetowym, czy Ty mówisz, że to jest coś negatywnego?

Nie, no mówię, że albo się w jakiś sposób coś takiego zrobi, albo będzie ten problem.

A, okej, dobra, w drugą stronę, bo właśnie nie widziałam tu do końca powłączenia, bo jak najbardziej widzę problem, o którym mówisz, tylko właśnie... Okej, czyli tak, dobra.

Takie, z którym najbardziej jestem zaznajomiony, to jest rozwiązanie, które chyba Adrian Zandberg poruszał przy ostatniej kampanii.

O tym całym rynku i... Na pewno będą o to pytania i będzie jeszcze okazja, żebyśmy o tym porozmawiali.

Czy Twoim zdaniem mężczyźni powinni mieć prawo zawierać małżeństwa z mężczyznami, a kobiety z kobietami?

Powinny zostać zakazane.

Nie no, znaczy ja w ogóle mam wrażenie, że nie wiem jak w naszym polskim kontekście, bo mało oglądam polskich mediów, ale ja mam w ogóle wrażenie, że małżeństwa jednopłciowe czy związki partnerskie, czy jakkolwiek by tego nie nazywać, to się stała już praktycznie centrowa pozycja.

Statystyki wyraźnie pokazują w Polsce, że zdecydowana większość obywateli naszego kraju popiera małżeństwa jednopłciowe.

Jeżeli pójść za tą statystyką, to powinien to być no-brainer, ale z jakiegoś powodu nasz rząd cały czas boi się podjąć tej decyzji i wyrazić na to zgodę.

Nasz rząd, każdy, boi się podejmować większości decyzji, więc nie jestem zdziwiony, ale ja mam pewien argument za tym, żeby te małżeństwa jednopłciowe...

Zanim podasz te dwa argumenty, to ja szybko odpowiem.

Tak, każdy powinien mieć prawo wziąć ślub z kim chce, o ile jest to osoba dorosła i w pełni świadoma decyzji jakie podejmuje.

To jakby każdemu jego porno, że tak powiem.

Czy ja bym w ogóle wiek zgody na małżeństwo postawiła w wieku 26 lat, bo dopiero wtedy nasz płat przedczołowy się kończy wykształcać i uważam, że wszelkie decyzje, które podejmujemy przed tym wiekiem są zbajasowane tym, że jesteśmy jeszcze głupimi nastolatkami.

Nie możemy nagrywać odcinków po 21, Dawid.

Dobrze, to pozwolę sobie tutaj postawić mój soapbox i powiedzieć trochę o argumentach, które rzadko słyszę po tych skrajnych stronach.

I w interesie państwa jest to, żeby dawać ludziom różne ulgi i tego typu rzeczy po to, żeby się rozmnażali, bo wtedy będzie więcej podatników i jakby państwo zachowuje ciągły

Od opieki społecznej po reakcję obronne organizmu.

To w takim razie powinno się zakazać małżeństw osobom, które z jakiegoś powodu są bezpłodne.

W sensie one są tak samo, nie do końca tak samo, ale jakby podobnie.

Państwo nie ma incentives, w sensie nie ma nagród za to, że daje ci ulgi podatkowe, jeżeli jesteś w małżeństwie bez dzieci.

No to jakby może trzeba się przyjrzeć systemowi ulg podatkowych i jakby oddzielić ulgi podatkowe od instytucji małżeństwa, w której mimo wszystko chodzi na przykład o to, żeby móc kupić razem mieszkanie,

I jak potem mój partner umrze, to żebym ja nie musiała płacić podatku od dziedziczenia jak od osoby zupełnie obcej.

Mnie w ogóle wkurwia podwójne opodatkowanie.

Wkurwia mnie podwójne opodatkowanie.

W sensie mi chodzi o to, że ja rzadko słyszę ten argument potraktowany poważnie po lewej stronie, na zasadzie to jest bardziej... nie widzimy problemu.

Ja uważam, że tam pewien problem jest, jeżeli się zaczniemy przyglądać temu, po co państwo ma wprowadzać pewne zmiany prawne i raczej te zmiany są często wprowadzane po to, żeby zrobić coś, co jest w interesie państwa albo w interesie rządzących, niestety zazwyczaj to ostatnie.

No ale to można pociągnąć ten argument dalej i powiedzieć, że to w takim razie w interesie rządzących, w związku z tym, że nie mamy dzieci, jest ułatwienie osobom jednopłciowym i parom jednopłciowym posiadanie dzieci poprzez programy in vitro, poprzez programy adopcyjne, poprzez ułatwienie jakby tego, by te rodziny, które faktycznie te dzieci chcą mieć, mogły je mieć.

Chyba pierwszy raz ever nagrywamy tak późno odcinek, więc macie do czynienia z Martą po 22.00.

Dobrze, no więc argument za, który rzadko słyszę adresowany po prawej stronie.

Jest taki, że związek małżeński czy związek partnerski, czy jakbyśmy tego nie nazwali, w każdym razie zakomitowanie się przed państwem w sposób trudno odwracalny do tego, że jesteśmy zobowiązani związać się z drugą osobą i to nie jest tak, że się od jutra nagle rozstaniemy i wszystko jest ok, tylko po prostu jest to obwarowane pewnymi trudnościami.

Daje parom homoseksualnym, czy parom jednopłciowym znaczący powód, czy zestaw znowu incentives, czyli nagród, kar, w kierunku do tego, żeby w ich interesie było długofalowe utrzymywanie związków.

A w momencie, w którym w Stanach pojawiła się opcja wejścia w związek partnerski, to były takie sytuacje, że wiele osób homoseksualnych czy wiele osób, które chciałyby założyć związek jednopłciowy, mówiły, że właśnie stworzyło to u nich właśnie taką

Ułatwiło, czy nie wiem do końca jak to powiedzieć.

Powiedzmy prospołecznie w tym sensie, że zależy mi na stabilności i na jakby zwiększeniu stabilności społeczeństwa poprzez to, że zwiążę się z tą jedną osobą.

Bo właśnie pozwala na zakładanie bardziej stabilnych związków też tym osobom.

Opisz swoje zwyczaje wyborcze oraz swoje poglądy na głosowanie.

Ja się czuję osobą politycznie niebinarną.

A mówiąc bardziej poważnie, czuję się politycznie bezdomny.

W sensie nie mam jednej partii, na którą bym wokół pogłosował i myślę, że nigdy nie będę miał.

Niestety bardzo często robią to w sposób podszyty dużą dozą fałszu i składaniem obietnic bez pokrycia, więc czasem jest to trudno wyłapać, czasem łatwo.

Jedna rzecz, którą bym tutaj dodał, to to, że na tyle na ile mogę i umiem, to w wyborach staram się głosować na kogokolwiek spoza dwóch głównych partii w Polsce.

Natomiast też przy wyborach do Sejmu staram się głosować na konkretnego kandydata, najlepiej takiego, z którym miałem okazję porozmawiać.

Na szczęście wyniki wyborów są dostępne publicznie, więc można sprawdzić na ile ktoś, kto więcej niż pierwszy raz idzie w politykę, na ile się trzyma swoich postanowień czy deklaracji.

Ja może zacznę od drugiej części tego opisu, czyli poglądy na głosowanie.

I kiedyś nie poszłam na wybory, a potem cofnięto mi to małe prawo do samostanowienia o moim ciele, które miałam, czyli wycofano prawo do aborcji w Polsce.

Więc to był dla mnie taki kubeł zimnej wody, który mi powiedział, jo kobieto, głosuj, póki masz demokrację w tym kraju, możesz głosować i korzystaj ze swojego prawa, a właściwie to realizuj swój obowiązek jako obywatelka.

I zaczęłam się trochę bardziej tym interesować i rzeczywiście w ostatnich latach ta moja wiedza polityczna, trochę wbrew mojej woli, niczym wiedza o tym, jak funkcjonuje samochód, się pogłębiła, bo to są takie dwa obszary, o których chciałam nic nie wiedzieć w życiu i po prostu mieć luz.

Są to partie zdecydowanie po lewej stronie.

Nie zgadzam się ze wszystkim, co one mówią i nie uważam, że są omnipotentne, ale odnajduję w nich jakąś swoją reprezentację.

I ostatnimi czasy, poza tym, że zawsze robię latarnika wyborczego i sprawdzam

To też zaczęłam czytać faktycznie o tym, co właściwie zrobiły osoby, na które oddaję głos, więc tam, gdzie to ma znaczenie na poziomie jednostki, to z listy wyborczej partii, które uznaję za wartościowe do głosowania, biorę tych ludzi, czytam i staram się zagłosować na osobę, która w miarę faktycznie aktywnie działa, a nie tylko mówi, że będzie aktywnie działać i ma już jakieś takie

Pytania na podsłuchu.

Ja właśnie a propos tego, co mówiłaś, pamiętam kiedyś miałem wymianę z jednym kolegą, który mówił, że w ogóle to powinno być tak, że robisz latarnika wyborczego i to jest Twój głos.

A ja mówię, no tak, tylko weź pod uwagę to, że wielu polityków to przy każdych wyborach inaczej by im zupełnie wyszedł ten latarnik wyborczy, bo zmieniają poglądy jak holągiewki.

To jest jedna rzecz, która mi osobiście przeszkadza w partii PO, KO, jak to się tam teraz nazywa, bo ja nominalnie mam bardzo wiele podobnych poglądów do nich, tylko oni nigdy nie głosują za swoimi poglądami.

Pisu nie lubię z innych powodów, ale jakby... Prawdomówność... Znaczy, oni mówią, co zrobią, a potem to robią.

Nawet jeżeli to, co robią, jest niezgodne z tym, co ja uważam za mój system wartości, no to głosują spójnie pod dyktando swojego przywódcy politycznego, no.

Fajnie by było mieć alternatywę pod tym względem, żeby... No, ale ten... Czy lecimy do kolejnego pytania?

Jakby uważam, że w Polsce to jest dziwaczne.

Natomiast rzeczywiście państwa, które nie mają takiego dostępu do broni jak Stany Zjednoczone, no nie mają takich aż tylu problemów z ludźmi, którzy próbują w spektakularny sposób popełnić samobójstwo ciągnąc za sobą pół szkoły.

Więc coś za coś i myślę, że ten nasz system pomimo swoich różnych braków uważam za lepszy niż amerykański.

Poza tym być może będziemy mieli okazję obserwować, jak to prawo w Ameryce do broni faktycznie przekłada się na ich poczucie bezpieczeństwa, no bo to, co się dzieje w Minnesota w tej chwili, czyli działania ICE w tamtym rejonie, no jakoś nie spotykają się ze zbrojnym oporem ze strony obywateli, mimo prawa do posiadania broni.

Myślę, że możemy o tym innym razem pogadać.

Ja jestem absolutną przeciwniczką broni palnej, ale jak gdyby to zależało ode mnie i byłabym omnipotentna, to pstryknęłabym palcami i zdemilitaryzowałabym cały świat i kazała nam się wszystkim napierdalać na maczety, patrząc głęboko w oczy wrogowi, którego mordujemy, więc jakby przywróciłabym nas do czasów, kiedy trzeba było się napieprzać na miecze.

Że już nie wspomnimy o broni atomowej.

Pytanie brzmi, która z poniższych reakcji obronnych najlepiej Cię opisuje?

Ja myślę, że to zależy od wroga, bo jak czuję, że mogę wygrać, to walczę i potrafię być bardzo pyskata i hop do przodu, ale jak widzę dwumetrowego, agresywnego w stosunku do mnie kolesia, który krzyczy za mną na ulicy i wiem, że nie mam szans wygrać tej walki, to niestety spierdalam.

I muszę mieć duże poczucie, że z dużym prawdopodobieństwem wygram.

Więc podając śmieszny przykład, starsza pani zwróci mi w tramwaju bezpodstawnie uwagę, że robię coś, co jej zdaniem jest niewłaściwe dla kobiety.

Ale, tak jak już mówiłam, duży drap zacznie mnie podrywać, będę spierdalać.

Ktoś mi przypomni za bardzo mojego tatę i skrytykuje mnie w sposób, który zagra jak homebase i jak powrót do domu, zamrozi mnie i nie będę wiedziała, co odpowiedzieć.

Ja kiedyś bym powiedział, że pewnie albo ucieczka, albo nawet taka deeskalacja, to nie jest...

Przykład z tej listy, więc ta odpowiedź jest niepoprawna, ale w przyszłości wyobrażałem sobie... Uległość.

Czy deeskalacja nie podchodzi, Dawid, pod uległość?

No właśnie o tym chciałem powiedzieć, że ja sobie kiedyś to wyobrażałem tak, że po prostu jestem ponad tym i że to jest po prostu świadoma deeskalacja, bo ja widzę kiedy jest konflikt, umiem komunikacyjnych umiejętności użyć we właściwy sposób i tak dalej.

I jedna książka, która fenomenalnie to opisywała, w ogóle jestem nią dalej zachwycony, książka się nazywa Five Patterns of Personality, z tego co sprawdzałem nie wyszła w Polsce, ale no, pięć wzorców osobowości.

Bardzo ciekawy sposób opisywania czegoś jak standardowy test osobowości, znaczy tam nie było testów w trakcie tej książki, tylko ona opisywała pięć takich wzorców i opowiadała, że te wzorce są niejako trwałym byciu w jednym z tych pięciu stanów, które tu są wymienione.

I tam były takie nawet opisy, które wskazywały na to, w jaki sposób to się tworzy, w którym momencie życia.

Mam tę książkę na Kindle'u, więc powinnaś mieć do niej dostęp.

Ta książka robiła taki dość dziki, niemalże z pogranicza magicznego Coco Jumbo, zestaw założeń.

Który mi się pod niektórymi względami wydawał prawdziwy.

Deeskalacji konfliktu i tak dalej, to jakby tam jest trochę prawdy, ale w dużej mierze wtedy to była u mnie taka awersja do konfliktu po prostu.

Ja się bałem konfliktu, więc jakby w panice starałem się różne rzeczy tam poukładać i często było tak, że jak zdarzała się jakaś taka bardziej niebezpieczna sytuacja, gdzieś nie wiem, idę nocą i ktoś mnie zaczepia czy coś takiego, to udawało mi się to deeskalować, ale to rzeczywiście było przez takie strategie bardziej uległościowe.

No to była dla mnie taka dość duża zmiana w postrzeganiu tego i myślę, że od tamtej pory gdzieś tam ten proces, wiesz, integracji złości i tak dalej sprawił, że robię się bardziej asertywny i myślę, że to też się przekłada na takie może trochę bardziej wchodzące w walkę reakcje częściej niż kiedyś.

No nie wiem, pokłócimy się o coś spektakularnie?

Natomiast ciekawa rzecz, też z takiego bardziej jogiczno-medytacyjnego, hinduistycznego punktu widzenia, to te pięć zachowań, one są często nazywane jako takie wspólne survival concerns, czy po prostu sposoby na przetrwanie.

No i właśnie te takie, powiedzmy, wyższe zachowania, w stylu właśnie tego, co próbowałem opisać jako deeskalacje, one są w ogóle spoza tej kategorii.

Dochodzi do sytuacji, w których te układy i te systemy reakcji, które są bardzo biologiczne i bardzo pierwotne, rzeczywiście są nam potrzebne, więc też nie chciałabym, żeby tu wybrzmiała taka narracja, że to, że reagujesz w taki sposób walką albo ucieczką,

To jest coś jednoznacznie złego, bo one po prostu są i do czegoś zostały wytworzone.

Kluczem jest to, żeby umieć zrozumieć, w których sytuacjach faktycznie one nam ratują życie, a w których nam je utrudniają i sprawiają, że nie jesteśmy w stanie z ukochaną osobą dojść do porozumienia.

Tak, słusznie i to też pokazuje, że my jako ludzie większość czasu, którą spędziliśmy na Ziemi, byliśmy w sytuacji, gdzie te systemy rzeczywiście ratowały nam życie, a teraz żyjemy w czasach, które są ponadnaturalnie bezpieczne i nasze ciała nie do końca umieją sobie z tym poradzić, więc czasem się te systemy aktywują nie wtedy, kiedy rzeczywiście dochodzi do zagrożenia życia.

Nie wiem, czy zauważyłaś, tu w tej wersji książki, którą mamy, po angielsku się te reakcje nazywają Fight, Flight, Freeze, Submit i Play Dead.

Pamiętam, że Marta Niedźwiecka w swoim podcaście mówiła, że początkowo to było w ogóle Fight or Flight.

I w miarę jak się zwiększała wiedza ludzi czy ludzkości ogólnie o neurobiologii i o tym, jak te systemy są uzwojone, to zaczęto zauważyć, że tam są inne reakcje, które podobne obszary w mózgu aktywują.

Chyba F, A, W, N. I to też jest właśnie taka uległość, ale to już, tam już się po prostu zaczęło takie, no skoro te trzy się nazywają na F, no to znajdźmy jakieś inne słowo na F i to się już robi bardzo nieporęczne, powiedzmy.

Spoko.

Podcast Przyjaciele na podsłuchu bawi i uczy.

A wy drodzy słuchacze, dajcie znać, jak byście odpowiedzieli na te pytania.

W kontakt przyjacielenapodsłuchu.pl albo w komentarzach.