Mentionsy
120 Potrzebujemy polskiej AI - Joanna Sosnowska (Podcast Techstorie & Wyborcza.biz)
Francuzi mają Mistrala. Niemcy - Aleph Alpha. O rozwiązaniach z USA nie musimy chyba wspominać, bo z ChatGPT, Gemini czy Copilota korzystamy na co dzień. 🤖
A Polska? Czy powinniśmy wytworzyć polską sztuczną inteligencję? Do jakich celów będziemy mogli jej używać? I wreszcie, patrząc na budżety wielkich graczy, czy to w ogóle możliwe? 🦾
Oczywiście, nie mogliśmy pominąć wątku awantury, jaka rozpętała się wokół spółki IDEAS NCBiR związanej z odwołaniem jej wieloletniego szefa prof. Piotra Sankowskiego.
Do rozmowy o polskiej SI zaprosiliśmy Joannę Sosnowską - dziennikarkę technologiczną, współtwórczynię podcastu Techstorie oraz redaktorkę wyborczej.biz.
W odcinku wspominamy o:
- książce Nadchodząca fala. Sztuczna inteligencja, władza i najważniejszy dylemat ludzkości w XXI wieku Michaela Bhaskara oraz Mustafy Suleymana;
- książce Imperium bólu. Baronowie przemysłu farmaceutycznego Patricka Radden Keefe'a;
- aplikacji Perplexity AI.
Wsparcie podcastu: https://pomagam.pl/przekucwsukces
Jeśli słuchaliście pierwszej części podcastu w Radiu, Kampus, druga część rozmowy zaczyna się od . Zapraszają Kamil Kuć i Przemek Krawczyk.
Rozdziały (6)
Przedstawienie gościa i tematu rozmowy - sztuczna inteligencja w kontekście polskiej technologii.
Rozmowa o potrzebach polskiej sztucznej inteligencji i jej zastosowaniach, takich jak ratowanie ginących języków.
Analiza strategii polskiej sztucznej inteligencji i jej niezależności od zagranicznych technologii, takich jak OpenAI.
Przedstawienie projektów polskich modeli językowych - Bielik i Plum, oraz ich bieżące stanowisko.
Opis sytuacji i kontrowersji związanych z IDEAS NCBiR, w tym sytuacja po zmianie władzy i zarządzanie spółką.
Perplexity, tak, ja też, mi się też zdarzało korzystać
Sponsorzy odcinka (1)
"Perplexity, tak, ja też, mi się też zdarzało korzystać"
Szukaj w treści odcinka
Przekuć w sukces na antenie Radia Campus w Campusie Głównym.
Ale z nami dzisiaj, jak to zwykle bywa, raz w miesiącu pojawia się u nas gość.
Pierwszy Przekuć z nowej siedziby.
Tak czy inaczej, dzisiaj będziemy rozmawiać o, uwaga, zaskakujący temat.
Nikt się nie spodziewał takiego tematu w jakiejkolwiek rozgłośni radiowej albo w jakimkolwiek podcaście.
Sztuczna inteligencja, ale my dzisiaj będziemy rozmawiali o sztucznej inteligencji w naszym takim swojskim, narodowym wydaniu.
Mi się wydaje, że za każdym razem, kiedy pojawia się słowo sztuczna inteligencja, to jest, ale my zrobimy to inaczej.
No to w ogóle, Joasiu, zacznijmy sobie.
Mamy dwa Noble, które o SI traktują i mam wrażenie, że to są pierwsze Noble od dawna z tych dziedzin, gdzie można to po prostu przeczytać i zrozumieć, o co chodzi.
Bo te poprzednie dla laika spoza tych dziedzin były dość skomplikowane, a tutaj jak się przeczyta wyjaśnienie komisji... Tak, trzeba było słuchać specjalnego podcastu do tego, żeby zrozumieć o co chodzi w tym noblu.
Dobrze, chcemy porozmawiać o polskiej SI.
I zasuwa się takie pytanie.
Przecież dzisiaj na świecie istnieją dziesiątki, jeśli nie setki różnych modeli AI.
Natomiast jak zada się to pytanie czatowi GPT, to on w zależności od języka, w którym to pytanie zadamy, będzie udzielał innej odpowiedzi.
Natomiast jak zadamy to pytanie po angielsku, to będzie podkreślał znaczenie Bleachy Park, Alana Turinga i gdzieś tam, że w tle znaleźli się polscy naukowcy.
Więc jest bardzo wiele takich niejasności, które znajdują się w języku i wielkie modele językowe mają to do siebie, że jeżeli nakarmimy je danymi anglojęzycznymi, no to po prostu model będzie się lepiej znał na danych anglojęzycznych.
Ja też dzisiaj słuchałem takiego podcastu, gdzie kulturoznawcy podkreślali na przykład zagadnienia związane z jakąś gwarą, z jakimiś dialektami, że przecież czat GPT
No nie będzie mówił albo bardzo dobrze nigdy nie będzie mówił na przykład po śląsku, a już te nasze modele językowe, które gdzieś próbujemy wydewelopować w Polsce, no one już są karmione i już się tam gdzieś na przykład na Śląsku prosi emerytów i w ogóle osoby, które już mają sporo wolnego czasu, ale mówią dobrze po śląsku, no bo jeszcze się tego uczyły i te osoby właśnie rozmawiają ze sztuczną inteligencją i uczą je śląskiej gwary, żeby też próby zachować, zakonstruować.
Więc myśmy poświęcili bardzo, my jako Polska, czy też my jako Europa, poświęciliśmy bardzo dużo czasu, wysiłku, pieniędzy np.
Tak, jest strategicznie ważne, żeby każdy kraj miał swoje własne elektrownie, sieci wodociągowe, więc jeżeli potraktujemy sztuczną inteligencję jako technologię, która w przyszłości będzie miała znaczenie strategiczne albo bardzo duże, to prawdopodobnie warto korzystać albo z takiego umownie narodowego jakiegoś modelu językowego,
Albo przynajmniej upewnić się, że te modele, z których będziemy korzystać, na 1000% pochodzą od sojuszników.
Czyli niezależność to jest ten klucz, który chcemy osiągnąć.
A nie wiem czy pamiętacie, całkiem niedawno, chyba kilka miesięcy temu, pamiętacie tę wielką awarię usług Microsoftu?
Więc ja trochę nie chcę myśleć, co by się wydarzyło, gdybyśmy my licencjonowali taką technologię i nie można było po prostu i ta, załóżmy, że AI by była odpowiedzialna za sterowanie ruchem.
Ja po prostu nie chcę myśleć, co by się wydarzyło.
Jeden nazywa się Bielik, a drugi nazywa się Plum.
Tak, ale tutaj od razu mi się nasuwa taka wątpliwość od razu, dlatego że awarię Microsoftu kiedy ostatnio mieliśmy?
No my rozmawialiśmy o Ksefie jakiś czas temu, system, który... Literalnie mam wrażenie, że coś się dzieje raz w tygodniu.
I to jest moja pierwsza wątpliwość w kontekście właśnie naszego krajowego, narodowego SI, że po prostu to nie będzie dobre, dlatego że nasz system płaci informatykom w sposób...
Dajmy na to, choćby ruch pociągów jest bazowany i główny system bezpieczeństwa opiera się na kilku przewodach, które odpowiadają za system radio stop.
Tylko, że to siłą rzeczy byłaby po prostu zbudowana od podstaw infrastruktura krytyczna.
Czy coś już w tym kierunku się dzieje w ogóle?
Bo powiedzieliśmy w poprzednim wejściu, że już zaczynamy karmić się językiem śląskim, wszystko super, ale czy faktycznie to już działa?
To już coś tam się dzieje w tym kierunku?
Jeden nazywa się Bielik, drugi nazywa się Plum.
Ale ta druga się po czterech miesiącach pojawiła, więc bardzo szybko od tej pierwszej.
I on będzie dopiero uruchamiany, bo to ma być taki projekt rozwijać, bo ma takie konsorcjum naukowe składające się z kilku polskich uczelni.
W momencie, kiedy oni chcą zbudować swoją własną infrastrukturę, to będzie kilkaset tysięcy złotych miesięcznie.
Microsoft, moi drodzy, chce zbudować elektrownię atomową w Stanach Zjednoczonych tylko pod zarządzanie czy zasilanie serwerami, które utrzymują Copilota, czyli AI od Microsoftu.
Kilka tygodni temu Polacy się w ogóle dowiedzieli, że my pracujemy nad narodową sztuczną inteligencją.
Mam wrażenie, że to był temat bardzo, bardzo niszowy, ale on się przedarł na czołówki dużych portali informacyjnych przez taką aferkę, to jest dobre słowo, nie wiem, ale... Ja bym nawet nie zdrabniała, to była pełnoskalowa afera.
I stwierdził, że nie da się robić dobrych polskich badań na temat AI, jeżeli po pierwsze nie będziemy tych ludzi wynagradzać w sposób rynkowy, a po drugie jeżeli będziemy bazować wyłącznie na tym talencie, który urodził się w Polsce, więc trzeba otworzyć podwoje na ludzi z całego świata, którzy już nad tym pracują.
No bo tutaj mówimy o rozwiązaniach takich dużych big techów, które dzisiaj operują w Stanach Zjednoczonych.
No więc ten ośrodek sobie był i działał, miał osiągnięcia.
Więc temu ośrodkowi udało się osiągnąć 68 albo 70 publikacji naukowych dotyczących sztucznej inteligencji.
No a gdy podano wyniki tego konkursu, no to rozpętała się właśnie afera.
Tak, bo przypomnijmy, że to jest spółka, więc ona miała prezesa zarządu, którym był profesor Sankowski, ale w wyniku konkursu okazało się, że on nie zdobył najwyższej liczby punktów, tak?
I ktoś go w tym procesie przeskoczył.
Cieszymy się, że jesteście dalej z nami.
Kochani, my obiecaliśmy, że rozwikłamy tę bardzo trudną sytuację, która się wytworzyła, no właśnie taki węzeł gordyjski trochę, bo od 1 października obowiązki dyrektora IDEAS NCBiR obejmuje profesor Borowik, profesor Grzegorz Borowik, tak, dobrze pamiętam.
No i to jest też naukowiec z osiągnięciami, jakby tutaj no może nie czepiamy się u profesora Borowika, jego jakiegoś zaplecza intelektualnego, czy jego pochodzenia jakiegoś naukowo-politycznego.
No tylko problem w tym, że jest to naukowiec zupełnie wyspecjalizowany w innej dziedzinie, który na co dzień nie miał dużych kontaktów i jakichś osiągnięć naukowych w zakresie sztucznej inteligencji.
No i chyba tutaj nie ma co ukrywać, że to, że sam Altman przykopytkował i odwiedził Polskę w ramach swojego europejskiego tournée, to jest też zasługa właśnie profesora Sankowskiego i pewnie fakt, że to on, jemu się udało bezpośrednio albo przez Aleksandra Mądrego namówić sam Altmana, żeby do nas przyjechał.
Była i jest to decyzja, co najmniej kontrowersyjna, żeby rozstać się z profesorem Sankowskim.
I w tym momencie rozpętała się burza, więc Joasiu opowiedz teraz trochę o tym, jak ten baklaż wyglądał, bo ja oczywiście na X będąc, zacząłem obserwować pierwsze takie posty osób takich stricte związanych z tym środowiskiem.
Ja dawno nie widziałam takiego poruszenia społecznego na temat sprawy, która wydawałaby się, że jest kompletnie niszowa.
Natomiast zaangażowało się naprawdę kilka tysięcy osób, liderów opinii, naukowców,
Natomiast sprawa dotyczyła tego, że tak jak powiedziałeś, doktor Borowik, on się wywodzi z NASKu, zajmował się tam wcześniej cyberbezpieczeństwem oraz sztuczną inteligencją, ale faktycznie on w branży AI nie był tak dobrze znany, a jest dokładnie tak jak powiedziałeś, czyli
I po prostu skonsultować się z kimś po drugiej stronie oceanu, kto może albo podrzucić jakiś nowy pomysł, albo podrzucić jakieś badanie, na którym... i tak dalej, i tak dalej.
Więc w momencie, kiedy okazało się, że ten nowy prezes nie ma aż tak bogatego networku ani tego dorobku, no to zaczęły się pojawiać pytania, czy konkurs na pewno był przeprowadzony w sposób uczciwy, transparentny i tak dalej.
Nie wiemy do dzisiaj.
Tych danych w dalszym ciągu nie mamy, ponieważ zostały uznane za tajne, w związku z czym w środowisku obudziły się bardzo duże podejrzenia, że po prostu ten cały proces nie przebiegał do końca transparentnie.
Tak i tutaj chyba dwie musimy wymienić osoby.
Który zarzucił spółce IDEAS, że ta przede wszystkim przynosiła straty.
Kilkadzieścia, mówi się tak?
No chyba się mówi.
Ja się słyszę, kilkadziescia.
Natomiast Joasiu, od razu, czy to jest argument, który jest uprawniony, że spółka przyniosła w zeszłym roku straty?
To jest argument tak bardzo kulą w płot, że bardziej się nie da.
Zatem został zrobiony taki myk, że powołano IDEAS, od razu w jego statucie zapisano, że on się będzie zajmował badaniami naukowymi, a nie komercjalizacją, ale został powołany w ramach prawa handlowego.
Zatem jako spółka, która nie zajmuje się komercjalizacją, owszem,
Więc to jest tak jak zarzucić organizacji, że przynosi straty, kiedy ta organizacja de facto nie jest powołana do tego, żeby generować przychody.
Tak, więc to był kolejny argument, który sprawił, że środowisko coraz bardziej się oburzało.
Tak, wam się oczy otworzą, jak się nam zamkną, tak?
No i generalnie chyba środowisko polityczne się nie spodziewało takiego dużego i negatywnego odbioru tej sytuacji.
Chyba padło słynne zdanie, że Donald Tusk się wściekł.
Donut się wściekł.
I tak samo z IDEAS, donut się wściekł.
Który podobno, takie mamy przesłuchy, w trakcie weekendu, bo ta cała awantura oczywiście toczyła się między innymi... Kryzysy zawsze wybuchają w weekendy.
Nie jesteśmy pewni, czy tak na pewno się zadziało.
Tutaj warto wymienić chociażby profesora Aleksandra Mądrego, czyli jednego ze współzałożycieli OpenAI, czy profesor Aleksandrę Przegalińską, która też zajmuje się na co dzień swojej pracy badawczej sztuczną inteligencją, jest też autorytetem, jeżeli chodzi o badania nad sztuczną inteligencją w Polsce i na świecie.
No i między innymi te osoby po prostu w jakimś takim geście solidarności po prostu zrezygnowały i też wypowiadały się bardzo krytycznie wobec tej decyzji o odwołaniu profesora Sankowskiego.
Sądzę, że być może po prostu do nich nie dotarły te echa awantury, które się odbywały w Polsce.
Tak i jeszcze pojawiła się próba, to też moi drodzy, żebyście to zrozumieli, bo zaproponowano profesorowi Sankowskiemu, że powstanie nowy instytut badawczy o nazwie IDEAS, który będzie taką chyba radą naukową zrzeszającą różne
Ośrodki badawcze uniwersyteckie zajmujące się SI.
Nie dał się tutaj chyba wtłoczyć w podscriptum tej sytuacji.
To jak, Joasiu, wygląda to dziś?
Na czym ta sytuacja na razie się zatrzymała?
Jesteśmy na tym, że został ogłoszony, nie wiem czy osiągnięty, ale został ogłoszony kompromis, który polega na tym, że na konferencji prasowej, która została mediom ogłoszona pół godziny przed faktem, czyli jak ja bym chciała dojechać z redakcji przez całą Warszawę, to nie byłoby takiej opcji.
Pojawili się minister nauki, minister cyfryzacji oraz Piotr Sankowski i ogłosili, że od przyszłego roku, że już od stycznia właśnie zostanie powołany Instytut Badawczy IDEAS.
W radzie nadzorczej mają się nadać uczelnie, więc mają po prostu partycypować w badaniach naukowych, które mają się tam odbywać.
A na budżet tego ośrodka mają się zrzucać Ministerstwo Nauki, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Cyfryzacji.
Więc kto tam się zgłosi do tego konkursu?
Potem w połowie roku wydarzyło się całe to zamieszanie z profesorem Sankowskim i naukowcy, którzy tam pracują, z którymi ja rozmawiałam, mówią, że 2024 pod względem badań nad AI jest do kosza, jest w plecy.
Nic się po prostu...
Bo jest spisany na straty i prawdopodobnie można tak założyć, że przecież powstanie nowa spółka, trzeba będzie przenieść wszystkie granty, przepisać wszystkich ludzi, nie wszyscy się zgodzą przejść, może być jakaś nowa drama z nowym prezesem i tak dalej, i tak dalej.
Fajnie, cieszę się.
I tutaj chciałbym wrócić do początku tej audycji i pytania, które zadałem, czyli że Polska zabiera się za robienie rzeczy i mam wrażenie, że większość takich poważniejszych tematów, za które się zabieramy, kończy się w podobny sposób aferą po prostu.
Trwa za długo, żeby władza się nie zmieniła, a jak władza się zmienia, to projekt idzie do kosza.
Ja chciałem o tym porozmawiać i zapytać, Joasiu, cię o twoją opinię, czyli...
Wolny rynek kontra jednak jakaś opieka parasolowa państwa w tym zakresie, bo no pewnie mamy dwa biegunowe podejścia.
Używasz słów, po prostu używasz słów kluczy, żeby sztuczna inteligencja obsiała nam zasięgi.
Dobrze, to Joasiu, co ty o tym sądzisz?
Ja się bardziej skłaniam ku temu, żeby uczyć się od najlepszych.
Ale w naszym zasięgu.
Jak nie wyjdzie, trudno, otrzepujemy się, idziemy dalej.
Francja w 2018 roku ogłosiła strategię sztucznej inteligencji i przedstawiła takie dwa kluczowe etapy, które muszą się wydarzyć.
Tak, to są niemieckie czempiony, które stwierdziły, że prawdopodobnie ich biznes będzie korzystał na większej automatyzacji, w związku z czym możemy się zrzucić kolektywnie i potem te efekty, które powstaną, zastosować do swojego własnego biznesu i na koniec dnia, nawet jeżeli ten koniec dnia będzie za 10 lat, to prawdopodobnie oszczędzimy, a będzie szybciej, bo jednak te efekty pracy technologicznej mamy...
Chodźcie, siądziemy razem, to szybciej to wymyślimy, prawda?
On nie będzie mówił, czy po prostu nie odpowie wprost, czy powinniśmy, czy nie, ale mówił, że na pewno powinni polscy politycy się nad tym zastanowić.
Dobrze, to ja teraz do tej dyskusji chcę wprowadzić takie dwa pojęcia, czyli LLM-y i SLM-y, bo to się fajnie będzie sklejało z tym, o czym przed chwilą rozmawialiśmy.
To są LLM-y, czyli tak zwane duże czy large, to ogromne nawet, modele językowe, które karmią się wszelką dostępną wiedzą, publikacjami ze wszystkich dziedzin, czytają strony internetowe, czytają książki i to są takie jakby ogromne kombajny, które z jednej strony mają zastosowania bardzo takie szerokie i uniwersalne,
I często te takie absurdalne odpowiedzi, próby oszukiwania, czy ta mgła chyba, tak to się też nazywa, że to są zamglone te odpowiedzi modeli,
I czy to jest właśnie odpowiedź na to też nasze poprzednie pytanie, że Polska nie da rady w jakiejś takiej, no dającej się określić bliżej przyszłości, wydewelopować tego LLM-u?
Czy ty się z tym zgadzasz?
To były słowa ogłaszane w grudniu rok temu, kiedy chyba jeszcze nie było nowych cen prądu, ale wówczas ludzie, którzy odpowiadali za ten model mówili, że no i mamy nadzieję, że pojawi się dodatkowa kasa, no bo właśnie rachunki za prąd nawet na tych 300 kartach mogą w ciągu miesiąca iść w setki tysięcy złotych, a to było przed podwyżkami.
Problem tutaj pojawia się większy z danymi, bo nawet to konsorcjum odzywało się, wiem o tym,
Odzywało się na przykład do polskich wydawnictw z prośbą, z grzeczną prośbą, że częściej jesteśmy naukowcami, tworzymy wielki model językowy, czy mielibyście coś przeciwko, żeby udostępnić na przykład część swoich zbiorów, objętych przecież prawem autorskim, na potrzeby i tak dalej, i tak dalej.
Spotykało się to z różną reakcją.
To znaczy, wielokrotnie okazywało się, że te modele
I już zaczynają czytać teksty wyprodukowane przez siebie, więc zaczynają jakby uprawiać taki kanibalizm.
Takie syntetyczne dane to są dane po prostu gorszej jakości niż te, które... Huf, sobnet się zaczyna, prawda?
I to jest podejście, które słyszałem wielokrotnie, on się nazywa lepiej przepraszać niż się prosić.
Czyli OpenAI wzięło sobie, a potem się ewentualnie wytłumaczymy, Polacy najpierw grzecznie zapytali i ktoś im powiedział, że nie.
Nie wiem, ja się poddaję, bo ja bym powiedział właśnie... To musi być coś państwowego, coś z baza PESEL-ów może?
Od strzału, w ogóle nie musi się przejmować, bo tych danych mają tak dużo, więc generalnie dane są, problem jest z dostępnością i właśnie można być fair i można prosić albo...
Lepiej przepraszać niż się prosić.
Facebook ma podobno odłożony cały duży budżet właśnie na tego typu przeprosiny, pozwy i tak dalej, bo stwierdzili, że taniej będzie się układać i przepraszać niż kupować.
Dobrze, Joasiu, bo nieubłaganie zbliżamy się do końca naszej rozmowy, rozmawialiśmy dużo o przeszłości i teraźniejszości, to ja chciałbym zamknąć właśnie wyciągnięciem szklanej kuli i chciałbym cię zapytać, jak ty widzisz właśnie sprawę,
Polskiego SI w jakimś takim horyzoncie czasowym, no, zamknijmy się, nie wiem, w najbliższych pięciu, siedmiu latach, czyli takiej przyszłości, którą da się przewidzieć, tak, ale już też coś w tym czasie da się zrobić.
Czy myślisz, że to, co się działo i dzieje, daje jakieś promyki i nadziei, że taki model się uda udostępnić i on będzie miał jakieś praktyczne zastosowania?
Czy bardziej ugrzęźniemy i pokłócimy się i w końcu będziemy musieli pójść do Google'a i poprosić, żeby za ciężkie pieniądze udostępnił nam swoje Gemini.
Tak jest, bo się obudzimy z ręką w nocniku.
Może się zgubi gdzieś to nagranie.
Czy warto jest śledzić dalej te doniesienia, informacje i czy warto jest chociażby swoją wolą polityczną, głosowania na przykład, popierać polityków, którzy dążą do takich decyzji i do stworzenia takich modeli?
Trzeba śledzić ten temat, tu w ogóle nie ma wyjścia, dlatego że może się wydawać, że AI to jest hype, że to jest moda.
Tak, natomiast wszystko wskazuje na to, że stoimy u progu cywilizacyjnej zmiany, którą przyniesie nam sztuczna inteligencja i Polska może albo dołączyć do tego wyścigu w jakiś sposób badaniami, albo startupami, albo tworząc własną narodową
Albo nie narodową, nie musimy jej nazywać, przecież narodową wcale.
Nie mam pojęcia, bo na razie nie ma jakichś takich wielu pozytywnych przesłanek, które by mówiły, że no znajdą się pieniądze na obiecywany fundusz AI.
Miały się znaleźć, ale wydarzyły się rzeczy, między innymi wydarzyły, po prostu wydarzają się rzeczy, pojawiają się dodatkowe takie usługi społeczne, do których trzeba dołożyć.
Więc jak na razie Polska nie ma własnego funduszu AI, ale przecież to nie oznacza, że za rok, za dwa te fundusze nie mogłyby się znaleźć i że nie moglibyśmy zmienić tego strategicznego punktu i stwierdzić, że
I teraz, nie wiem czy wiecie, ale jak pojawiła się maszyna Gutenberga, to było jedno państwo, które próbowało przed tą maszyną uciec.
Wyłączyło się, ja bym użył tej strony czynnej na własne życzenie, prawda?
Ale o to chodzi, że jeżeli my czynnie nie będziemy próbowali do tego pociągu wskoczyć, no to sami się włączymy.
I ja też mogę tylko się podpisać.
Niekoniecznie w zakresie sztucznej inteligencji, ale i coś, co polecasz bardziej w sensie maturalnym ta literatura, czyli niekoniecznie książki, ale literatura bardziej ogólna, którym możemy się nakarmić jako ludzie i będzie to dobra wiedza.
Nie mogłeś trudniejszego pytania zadać, po prostu musiałabym sięgnąć po mojego Kindle'a, aczkolwiek mam tam niesynchronizowane książki, więc dobra.
Pojawiała się ta książka już w poprzednich gościnnych polecaniach, czyli jest znana naprawdę bardzo.
Ja jestem pod gigantycznym wrażeniem książki, którą przeczytałam rok temu i do dzisiaj o niej pamiętam i robiłam bardzo dużo takiego dodatkowego doczytywania i to była książka, która była zatytułowana Imperium Bólu.
Tak, to jest o przemyśle farmaceutycznym, bo ja byłam zafascynowana problemem kryzysu opioidowego w Stanach i po prostu w pewnym momencie koniecznie chciałam się dowiedzieć, w jaki sposób doszło do tak gigantycznego kryzysu i ta książka jest brutalna.
W pewnym momencie stwierdza, że etyka nie istnieje, że można powoływać się na badania, które nie istnieją i tak dalej, co doprowadza do tego, co widzimy dzisiaj na ulicach amerykańskich miast.
Patrick Radden Keefe, ja w międzyczasie, wydawnictwo czarne.
600 stron, ale niech was nie odstraszy, biegnijcie do księgarni.
Ja już na Kindle swoim mam i rzeczywiście to jest jedna z takich książek, z których chcę teraz zacząć.
Naprawdę świetnie jest napisana, to się czyta.
Za miesiąc siadamy tu i...
Dobrze, to Jasiu, to w takim razie ja też oczywiście do literatury dorzucam jeden z moich ulubionych podcastów Techstorie.
I mamy nadzieję, że jak już te wszystkie rzeczy, w które się zaangażowała, wyjdą, to będzie miała czas, żeby też i nas odwiedzić w Radiocampus.
Możemy się wspierać przy researchu, ale w żaden sposób... Ale w procesie pisania już nie.
Natomiast przy researchu korzystam, ale do tego korzystam z aplikacji, która nazywa się Perplexity, dlatego że ona jak udziela odpowiedzi, to jak dobry naukowiec podaje przepisy.
A także korzystam, ale to już nie mam preferencji, to akurat korzystam z Notebook w LM, to się bodajże nazywa, to jest Google'owe rozwiązanie, to z niego korzystam do czytania 150-stronicowych raportów.
Tak, ale Perplexity, tak, ja też, mi się też zdarzało korzystać i rzeczywiście teraz, jak się zmusi inne modele językowe, to one też spróbują podać źródło, ale bardzo często nam powiedzą, że w sumie to jednak nie było źródła, tylko to zmyśliłem, zmyśliłem, nie?
Już nic więcej dla was dzisiaj nie mamy, ale moglibyśmy mieć, gdybyśmy chcieli.
Ale liczymy się z tym, że nie wszyscy mają powyżej godziny swojego życia, żeby odsłuchać tak ciemiężną rozmowę.
I słuchaczki, dajcie nam znać, jeżeli ten temat, który dzisiaj poruszyliśmy jest ciekawy, albo rzeczywiście tak się zachwyciliście, Joasio, w naszym studiu.
Słuchajcie, w razie czego możemy zaprosić drugi raz, zrobić jeszcze jedną rozmowę i trzecią i czwartą.
Przypominam, dzisiaj z nami była Sylwia Czubkowska, redaktorka gospodarcza.
Drodzy słuchacze, przypominam, że naszą gościnią dzisiaj była Joasia Sosnowska, redaktorka gospodarcza w Wyborczej.biz.
Joasiu, bardzo ci dziękujemy za przyjście do nas i za tę rozmowę.
Ostatnie odcinki
-
150 Jesteście gotowi na 100-letnią karierę? Lon...
20.05.2026 10:47
-
149 Technologiczny przegląd: zmiany w Apple, ma...
04.05.2026 15:57
-
148 Skąd my to wiemy? - Karolina Głowacka (Radi...
20.04.2026 17:33
-
147 Bogaci Cze$i - kulisy wielkich fortun naszy...
25.03.2026 13:17
-
146 Restauracja musi mieć swoje DNA - Piotr Śli...
10.03.2026 20:21
-
145 Mercosur, Indie i Globalne Bloki: Kto rządz...
24.02.2026 18:54
-
144 Wyśmiali Netflixa, prawie zniszczyli Porsch...
29.01.2026 09:58
-
143 Podsumowanie 2025 roku w biznesie
12.01.2026 14:30
-
142 Kreatywności nie da się wyczerpać - Michał ...
09.12.2025 13:50
-
141 Labubu-nomika, czyli o zabawce, która podbi...
24.11.2025 14:43