Mentionsy

Przegląd zagraniczny
Przegląd zagraniczny
12.04.2025 14:00

Wojna celna USA z Chinami - jakie będą konsekwencje?

Czy Donaldowi Trumpowi udało się wywrócić do góry nogami światowy handel? Jak może się zakończyć wojna handlowa USA z całym światem, a zwłaszcza z Chinami? W Przeglądzie Zagranicznym Andrzej Kohut pytał o to dr Rafała Szymanowskiego z Uniwersytetu im Adama Mickiewicza w Poznaniu. Czy Amerykanie zdołają zmusić Iran do rezygnacji z programu nuklearnego? Jakie mają w ręku karty? I co na to Teheran? Naszym gościem był wykładowca UJ, były dyplomata Marcin Krzyżanowski. Zastanawialiśmy się także, czy Amerykanie rzeczywiście wycofają z Europy swoich żołnierzy i czy na zachodniej półkuli uda im się przejąć Kanał Panamski? Było też o wojnie w Ukrainie - Kijów twierdzi, że po stronie Putina walczą na froncie żołnierze ChRL. Co na to Moskwa i Pekin? Niemieccy chadecy i sojaldemokraci wypracowali umowę koalicyjną. W jakim kierunku pójdą Niemcy pod nowymi rządami? I jak się w nowej rzeczywistości odnajdzie skrajna prawica?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Trumpa"

Rzeczywiście wszyscy starają się odgadnąć co takiego kryje się za działaniami administracji Donalda Trumpa.

Przedstawiają taką sytuację jednak dużego chaosu w gronie też doradców Trumpa.

Gdyby to była faktycznie wielka strategia, to wydaje mi się, że ta praca komunikacyjna, którą doradcy Trumpa zaczęli wykonywać po ogłoszeniu tych ceł, byłaby bardziej spójna.

I w pewnym momencie nawet to było zabawne, bo w tym samym dniu, w którym Peter Navarro, taki najbardziej antychiński doradca Trumpa, który uważa, że Stany są ofiarą globalizacji gospodarczej, opublikował tekst w Financial Timesie, w którym dowodził, że te taryfy nie są przejściowe.

Czyli inna osoba z otoczenia Trumpa mówiła, że jest otwarta do rozmów i otwarta do negocjacji.

Tematem oczywiście irański program nuklearny, a w tle groźba administracji Trumpa, że jeżeli Teheran nie ustąpi, no to rozpoczną się bombardowania.

Takie rozwiązania leżą na stole, czy to jest ze strony Iranu raczej gra na czas i próba uspokojenia Donalda Trumpa, by nie doszło do ewentualnych bombardowań?

Negocjacjach, które z perspektywy Donalda Trumpa chyba miały pojawić się jeszcze w pierwszej kadencji, kiedy zadecydował, że Amerykanie występują z tej umowy nuklearnej z Iranem i będą dążyć do innego rozwiązania, zastosował maksymalną presję, ale to nie przyniosło rezultatu.

Później przyszła druga kadencja Trumpa, znowu kolejne zapowiedzi, Iran wydawał się negocjacjom niechętny, pojawiły się groźby Trumpa, no i mamy te rozmowy w Omanie.