Mentionsy

Przegląd zagraniczny
Przegląd zagraniczny
26.04.2025 14:00

Świat żegna papieża Franciszka. Co dalej z kościołem katolickim?

Pogrzeb papieża Franciszka zgromadził w Rzymie tysiące wiernych i najważniejszych przywódców z całego świata. To symboliczne pożegnanie głowy kościoła katolickiego, ale też moment na zadanie sobie pytań o jego przyszłość. O atmosferze tego wzniosłego wydarzenia i możliwych zmianach w Watykanie mówił Michał Kłosowski, watykanista i dziennikarz, który był gościem "Przeglądu Zagranicznego". W cieniu uroczystości doszło jednak również do istotnych politycznych rozmów — m.in. spotkania prezydentów Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego. Co to może oznaczać w kontekście trwających rozmów pokojowych? O tym w rozmowie z Andrzejem Kohutem opowiedział Sławomir Dębski, były prezes Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Trumpa"

Jednym z ostatnich dokumentów papieża Franciszka jest list do biskupów amerykańskich, gdzie papież mocno, bardzo mocno krytykuje politykę deportacyjną Donalda Trumpa i polemizuje wprost J.D.

Spotkanie prezydenta Donalda Trumpa i prezydenta Zeleńskiego.

Jest bardzo zdeterminowany, żeby zawrzeć to jakieś porozumienie w imieniu administracji Trumpa z Putinem, z Rosją.

Uważają też, że poszukiwanie nowej polityki przez administrację Trumpa gra również na ich korzyść.

No ale, administracja Trumpa wydaje się być gotowa pójść zdecydowanie dalej, niż można się było spodziewać, niż Rosjanie się spodziewali.

Więc z punktu widzenia Rosjan, im dłużej te rozmowy trwają, im dłużej Amerykanie się angażują w próby poszukiwania jakiegoś rozwiniania, tym lepiej, tym łatwiej będzie wywołać jakąś irytację po stronie Trumpa lub jego załóżników.

Niezrozumiały opór ukraiński dla Amerykanów, bo dla administracji Trumpa wydaje się, że kwestia Krymu jest przesądzona już od wielu lat.

Więc takie rozważanie, aby pogodzić się z tym, że Ukraina Krym straciła, u Trumpa już były wcześniej.

Drugim czynnikiem był Donald Trump, którego wypowiedzi na temat Kanady, która miałaby zostać pięćdziesiątym pierwszym stanem, wzburzyły Kanadyjczyków, przyniosły wzrost emocji patriotycznych, no i także obudziły większy sceptycyzm w stosunku do partii konserwatywnej, bo jej populistyczny lider Pierre Polievre był wcześniej wielokrotnie porównywany do Trumpa.