Mentionsy

Przegląd zagraniczny
Przegląd zagraniczny
26.04.2025 14:00

Świat żegna papieża Franciszka. Co dalej z kościołem katolickim?

Pogrzeb papieża Franciszka zgromadził w Rzymie tysiące wiernych i najważniejszych przywódców z całego świata. To symboliczne pożegnanie głowy kościoła katolickiego, ale też moment na zadanie sobie pytań o jego przyszłość. O atmosferze tego wzniosłego wydarzenia i możliwych zmianach w Watykanie mówił Michał Kłosowski, watykanista i dziennikarz, który był gościem "Przeglądu Zagranicznego". W cieniu uroczystości doszło jednak również do istotnych politycznych rozmów — m.in. spotkania prezydentów Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego. Co to może oznaczać w kontekście trwających rozmów pokojowych? O tym w rozmowie z Andrzejem Kohutem opowiedział Sławomir Dębski, były prezes Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Kościoła"

Nasz dziennikarz w Radio RMF24 Tomek Terlikowski komentował, że zabrakło tam trudnych tematów, tej wyrazistości, którą papież Franciszek kierował w głąb kościoła, w kierunku kurii rzymskiej.

Żałoba i taka wielka cisza, która jest nad Rzymem i która faktycznie jest w sercach wielu wiernych i wielu synów i córek kościoła.

Czy to pozostanie po papieżu Franciszku ten kościół katolicki, który nie będzie już tak skoncentrowany na Europie, mimo że fizycznie ta stolica kościoła pozostanie w Rzymie, w Watykanie?

To był też papież przyszłości, on cały czas myślał do przodu, myślał o tym wychodzeniu Kościoła w duchu Soboru Watykińskiego II poza

Czy to również nie jest konsekwencja tej zmiany perspektywy, perspektywy globalnego południa w centrum kościoła katolickiego?

On będzie papieżem kościoła globalnego, powszechnego, kościoła, który posługuje się wieloma językami, który ma dzisiaj w sobie wiele kultur i gdzie jedną rzeczą, która łączy jest Ewangelia i Jezus Chrystus.

Więc ja myślę, że kiedy wszyscy patrzymy na Azję, Afrykę, różne odległe części świata, może czasami trzeba się rozejrzeć dookoła, bo może się okazać, że najbliższy, następny tak zwany papież będzie papieżem stąd, z serca kościoła.

Z jednej strony konserwatyści patrzyli na niego z dużą podejrzliwością, wielokrotnie to obserwowaliśmy, ale z drugiej strony ci bardziej liberalni, progresywni katolicy, również bardziej progresywni duchowni, pokładali w nim duże nadzieje na reformy kościoła jeszcze w 2013 roku i to też się nie zmaterializowało.

Papież Franciszek miał w zadaniach każdej pontyfekcji, jak każdy papież, budować, prowadzić i nawigować tą łódź kościoła poprzez coraz bardziej zbierające fale, fale świata, które się zmienia, bo to był fanfikat zmiany.

No trudnych czy nowych czasami dla kościoła również się odzywać te kwestie nowych problemów, które się pojawiły w świecie XXI wieku.

Pandemia ostatnio i tak dalej i tak dalej możemy wymieniać, one wymagały dużej odwagi i teraz papież nie ma zadowalać takiego czy innego kardynała, sprawiać, że on będzie się czuć do wartości, tylko ma nawigować łodzią kościoła.

Więc moim zdaniem papież Franciszek z tego zadania, nawigowanie Kościołem w bardzo trudnych czasach, czasach podziałów, radykalizacji, polaryzacji i zmiany, przeprowadził wiernych nas suchą stopą na ląd i nawigował tą łodzią Kościoła w sposób

Kardynał Re mówił dzisiaj, że to głównie z powodu ubogich, ale to jest bardziej skomplikowane, bo pamiętajmy w tradycji kościoła Franciszek nie uchodzi tylko za tego, który skierował swoją pracę ku ubogim, ale uchodzi również za tego, kto tak naprawdę przeprowadził reformę

Kościoła, reforma franciszkańska to jest jedna z najistotniejszych reform kościoła średniowiecznego.

Słyszałem o tym co mówiłeś w faktach wspominając o tej homilii kardynała Re mówiąc o tym, że właśnie o tych trudnych działaniach Franciszka skierowanych do wewnątrz kościoła

Synod o synodalności to była taka decyzja papieża, żeby spróbować na nowo zacząć rozmawiać wewnątrz kościoła.

W różnych miejscach różne, ale też w różnych częściach nie geograficznych, tylko mentalnych kościoła.

Publicznie to znaczy bez oficjalnego rytu kościoła.

Dlatego, że papież ma świadomość, że w różnych miejscach kościoła są różne problemy.