Mentionsy

Prawnik Buduje [PODCAST]
Prawnik Buduje [PODCAST]
07.07.2025 11:47

O Nowoczesnych technologiach w projektowaniu wnętrz

W tym odcinku radca prawny Kamil Hupajło zaprosił do rozmowy wyjątkowego gościa:


mgr inż. arch. Zuzannę Woźniak – założycielkę, wspólniczkę i główną architektkę w pracowni WOZ.design.


Tematem rozmowy są nowoczesne technologie w projektowaniu wnętrz – jak wpływają na pracę architektów, proces twórczy i doświadczenia klientów.


Jakie narzędzia cyfrowe zmieniają sposób projektowania przestrzeni?

Czy technologia może przyspieszyć i uprościć współpracę z klientem?

Co daje możliwość wizualizacji 3D i VR na etapie koncepcji?

Jak z tych innowacji mogą korzystać nie tylko projektanci, ale i pasjonaci designu?


Zuzanna dzieli się swoim doświadczeniem z codziennej pracy architektki wnętrz, pokazując, jak praktycznie wykorzystuje nowoczesne rozwiązania. Jeśli interesuje Cię projektowanie, technologia lub po prostu piękne przestrzenie – ten podcast jest dla Ciebie!


Zobacz moje pozostałe kanały:

https://prawnikbuduje.pl/

Facebook

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Instagram⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠TikTok⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠YouTube⁠⁠

Sponsorzy odcinka (2)

3D Scanner App post-roll

"3D Scanner App, która się nazywa 3D Scanner App, po angielski pisane. I w tejto aplikacji możemy sobie te skany robić."

D5 Render post-roll

"D5 Render i uwaga, też jest darmowy w bazowej wersji, więc można sobie pobrać i potestować. I to, do czego my go używamy, to właśnie do robienia wizualizacji tych naszych i roboczych, i finalnych, ..."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 81 wyników dla "tk"

Różni się to przede wszystkim podejściem klienta, gdzie generalnie klient prywatny skupia się bardzo na szczegółach, na detalach i bardzo bierze personalnie.

Wszystkie decyzje, natomiast dla tych wnętrz medycznych jest to takie bardziej podejście biznesowe jednak, no bo to jest ich miejsce pracy i dużo bardziej jest to tam zwracano uwagę na optymalizację wszelkie budżetowe.

Natomiast w przypadku wnętrz medycznych mamy do spełnienia mnóstwo dodatkowych przepisów.

Mamy jeszcze dodatkowe takie ARCH z kropeczką, dokładnie.

Potem w pracy w projektowaniu architektury kubaturowej, to jest współpraca z deweloperami, którzy to jakby były wyjątki i są wyjątki, natomiast w dużej mierze projektowanie jest tam na zasadzie, jak ja to nazywam, projektowanie Excelem.

I tam była podstawowa zasada, że mieszkania mają być tak zaprojektowane, żeby było jak najwięcej metra z tej powierzchni użytkowej.

Czyli powierzchnia użytkowa mieszkań.

Po dłuższym czasie, paru lat, takiej pracy męczące i brakowało mi pracy bardziej twórczej i bardziej z rzeczywistym użytkownikiem tego, co projektuję.

Myślę, że duży wpływ tutaj miał mój mąż, który jest programistą i który bardzo się fascynuje wszystkimi tymi technologiami, więc ja też jakby od niego to chłonę.

Dodatkowe zajęcia z tych właśnie, jak to nazwać, no nie wiem, programów komputerowych, ale z aplikacji, z tej części takiej bardziej IT we wnętrzach i cała optymalizacja procesu tego projektowania.

To zarządzanie pracą w zespole i też zarówno pracą w zespole jak i współpracą z klientem bardzo mi zależało na tym, żeby to właśnie było takie uporządkowane, żeby dało się nad tym zapanować, więc tutaj zaczęliśmy szukać na początku

Chodzi o to, że po prostu chciałam, aby wszystkie dane o naszej pracy, o naszych projektach mogły być w jednym miejscu, żeby nie było tak, że potem jak potrzebujemy jakąś informację odnaleźć, to trzeba grzebać po jakichś starych konwersacjach.

Zamiast ja szukająca po nie wiadomo ilu miejscach, on przelatuje przez wszystkie notatki, zadania czy informacje z tego projektu i wypluwa mi w ciągu 30 sekund odpowiedź.

To jest to, co mnie zainspirowało do tego, żebyśmy wprowadzili też to u siebie, bo my też budujemy teraz asystenta AI w kancelarii i budujemy go trochę tak od podstaw na nas, na naszych serwerach i od razu sobie to dopisałem do listy, żeby to też nam przeszukiwało dokumenty od początku i mówię, a kiedy, nie wiem, złożyłem pismo z takim i takim argumentem, nie?

A powiedz mi, bo to już trochę nie w temacie dzisiejszego spotkania, ale ja lubię tak trochę odpływać czasami.

Przede wszystkim CTRL-Z.

Ale no jest to pewien ważny aspekt, że jednak jak rysuję coś na tablecie, to mogę sobie to wymazać i mieć wiele prób i błędów, których potem nie widać, a kartka po iluś tam przejechaniach gumką jednak zrobi dziurę.

I na spotkaniach z klientami bardzo często nadal szkicuję, więc nadal używam tej ręki do rysowania w pracy.

Natomiast właśnie mocno nam też to przyspiesza, że ja od razu na spotkaniu z klientem zamiast coś zapisać i potem to robić,

Powiedziałabym, że to jest taka moja wirtualna asystentka.

I to bardzo nie pasowało, bo ten robot mimo wszystko był mężczyzną z twarzy.

To też coraz bardziej się z tymi ministrami i wszystkimi innymi osłuchujemy.

Architekta, ale architektki to było chyba dużo bardziej popularne.

Ja osobiście uwielbiam ten dźwięk, który na końcu słowa, taki łamaniec językowy, ten tk, tk.

Tka, tka.

Tka, tka.

To tak, przede wszystkim zawsze dążymy do tego, żeby to były najnowsze technologie i żeby cały czas, jakby co do zasady, cały czas szukać nowinek, cały czas szukać tych usprawnień, bo po prostu nadal, mimo tych, które już używamy, zaraz dojdę do wymienienia.

Ja mam niestety trzynastkę dopiero.

A może od czternastki?

Od dwunastki.

I wtedy to znaczy, że zeskanowałam wszystko.

Trochę cię spłaszczyło, bo za krótko skanowałeś.

Więc i tak zawsze wszystko mierzymy.

Ja mam takie sprawy z powierzchnią użytkową mieszkań.

A tam chodziło o metry, które deweloper uważał za nieużytkowe.

Nie, inaczej, za użytkowe, mimo że były nieużytkowe.

Rzucimy później do filmu z tym podcastem jakieś przebitki, zdjęć.

Chodzi o to, że jest silnik renderujący, nie chcę pomylić nazwy, więc może nie będę mówiła, ale jakby jest to taki silnik renderujący, którego się też używa w grach komputerowych, który właśnie pozwala na non-stop ten podgląd, taki prawie jak już ten finalny, więc mocno to ułatwia pracę nad tymi wizualizacjami, bo w tych wszystkich programach, że tak powiem, już dla mnie przedpotopowych,

Mówiłam o materiałach i ustawieniach tych wszystkich parametrów, więc jakby w trakcie pracy od razu widzę, jaki będzie mniej więcej ten efekt finalny.

I mogę sobie ustawiać światło, jakby wszystkie jakieś tam odbicia i tak dalej, no to już nie będę może wchodziła w aż takie szczegóły.

Natomiast z tego co widziałam, to niektóre moje znajome projektantki nadal tak działają, że właśnie korzystają z tych programów, które te rendery robią tak długo.

Więc jak ja mam na powiedzmy mieszkanie, nie wiem, 60 metrów kwadratowych, mam 30 wizualizacji, to ja wsadzam je wszystkie, zaznaczam, pół godziny i mam wszystko wyrenderowane.

Dokładnie, tylko a propos ilości kadrów, bo pamiętam, że jak kiedyś jakiś wzór umowy współpracy z klientem, tam na samym początku swojego działania dorwałam, to tam było, że

To pewnie każdy kojarzy, że najbardziej to jest popularne w tych wszystkich serwisach ze sprzedażą mieszkań, czy to dewelopera, czy tam na rynku wtórnym, że mamy taki spacer 360 po mieszkaniu i tam takie skokowo możemy po pokojach.

Może, no dotknąć nie może, ale może sobie wszędzie zajrzeć.

Nie wiem, materiał na meble, płytki do łazienki, konkretne już meble i to wszystko jest wrzucone na model i klient widzi jak to ze sobą współgra, czy ta kanapa, którą wybraliśmy nie jest za duża, czy może ją trzeba inaczej ustawić, czy ten kolor tutaj mu pasuje, czy nie, ale tak naprawdę najbardziej

Klientom ciężko sobie to wyobrazić, więc już niejednokrotnie mieliśmy takie sytuacje, że po prostu robiliśmy dodatkowe spotkanie, gdzie ten model nie był aż tak w szczególe, był z takich białych klocków.

Jeszcze sobie przypomnę, zanim zrobimy krótką przerwę, to mieliśmy dwie grupy aplikacji, które służyły do organizacji pracy, generalnie w organizacji, czyli w firmie, jak i te już specjalistyczne, które służyły do szeroko pojętego tworzenia projektów.

Wracamy po krótkiej przerwie.

Dla marki jakby całą bazę, żeby wrzucić sobie już logo, kolorki, jakieś tam zdjęcia i potem po prostu szybciej tworzyć wszystkie treści.

Tak, do tworzenia rolek i innych takich rzeczy, co jakby teoretycznie jako projektantka wnętrz to się wydaje jakieś abstrakcyjne, natomiast jest to dosyć, znaczy nie jakaś wielka, ale jest to część mojej pracy, którą o dziwo polubiłam.

Fun fact, taka anegdotka w stylu Karola Strasburgera.

Generalnie jeszcze jakieś dwa lata temu na wszystkich portalach takich filmowych z różnymi śmiesznymi filmikami bardzo tępione było, dwa, może trzy, już nie pamiętam,

To taka anegdotka w stylu właśnie Karola Strasburgera, która jest generalnie ani śmieszna, ani ciekawa, ale jest.

Pewne rzeczy faktycznie da się rozpoznać, jak się robi nawet jakąś krótką analizę czegoś, to sposób pisania czata od razu łatwo rozpoznać.

Projekt kompleksowy, który jakby nie był na cały tam dom, tylko łazienka, klatka schodowa, nieważne.

I do tego stopnia, że jakby tam testowałam to sobie i wysłałam to do klientki.

Natomiast klientka powiedziała, że kurczę, ona jakby wybierała ze mną płytki w salonie, widziała je na żywo.

Płytki troszkę zmienił format, coś tam zmienił lampkę i tak dalej.

Tak się wydaje, że wszystko sami będą mogli, a poza tym naszą rolą, ciebie architekci, to jest to, żeby tę technologię wykorzystać do tego, żeby ci chęci nie odeszli, żeby to ulepszać, a nie żeby zastępować.

Na dole cały czas jest małym druczkiem ta adnotacja, że należy zweryfikować wszystkie informacje.

Jeżeli ktoś będzie nadal oczekiwał profesjonalnej, że tak powiem, obsługi i wyniku, no to nadal potrzebny jest profesjonalista, który to wszystko zepnie do kupy, że tak powiem, a tylko będziemy mieli tą pracę usprawnioną.

No z takich bardzo nowinkowych technologicznie to chyba wszystko.

I jakikolwiek klient by nie był, no to zawsze jest jakiś ten budżet założony, o czym zawsze od początku rozmawiamy.

Czyli to jest aspekt tego, jak te wszystkie rozwiązania sumarycznie przyspieszają naszą pracę nad projektem.

Plus też, no nie każdy nasz klient jest super obeznany w jakichś nowych technologiach, więc też to się zawsze staramy dopasowywać, no bo zdarzają się klien... Na przykład niedawno, tam w zeszłym roku, nie, na początku tego roku mieliśmy projekt, w którym klientami były dwie osoby już na emeryturze, więc jakby no to też, bo to się akurat rzadko zdarza, nie, no bo raczej już...

No, więc jakby po prostu wszystko przemieniliśmy na tyle, żeby dało się po prostu z maila w aplikacjach tych typu Word, Excel otworzyć, nie?

Po takie bardzo szczegółowe typu jakiego koloru i kształtu chciałbyś mieć baterie w łazience, bo czasami ludzie mają to bardzo określone, a jeżeli nie mają, no to piszemy jakieś propozycje, a jak nadal nie wiedzą, no to po prostu już na spotkaniu, na którym omawiamy tą ankietę, bo takie też zawsze jest na początku już współpracy.

Chociaż ostatnio chyba tak najbardziej ostatnio to troszkę pewnie przygasa, czyli te wszystkie mieszkania na wynajem, gdzie nikomu nie zależy na personalizacji tego wnętrza itd.

Te wszystkie aspekty, te przykłady tych programów, które pokazywałam, z każdego jednego rozwiązania przychodzi jakaś tam oszczędność czasu, która sumarycznie sprawia, że projekt może być robiony szybciej.

To jednak lepiej mieć wszystkie ustalenia na mailu z datą, kiedy coś zostało wysłane, potwierdzone, kto co powiedział i kiedy.

Ja głównie korzystam z klientami z Whatsappa, gdzie mam z nimi konwersacje, natomiast od razu zawsze na początku zaznaczam, że tam to tylko takie wrzutki i jakieś tam ustalenia bieżące, natomiast żadne wiążące, bo po prostu jeżeli coś ważnego chcą mi przekazać, no to muszą napisać to mailowo.

I tak to sobie ustawiliśmy, że jakby ściany na VR-ze były tam, gdzie ściany w rzeczywistości, czyli mogłam jakby dotknąć ściany będąc w goglach i ona tam rzeczywiście była, ale ta ścianka szklana wydzielająca salkę się pojawiła, no i mogliśmy sobie tak to ocenić, nie?

Tak jest, że właśnie to tworzenie tego Digital Twin, technologicznego takiego bliźniaka, żeby to wszystko przewidzieć i to też z mojej perspektywy, w moim poletku pozwala nam

Czy masz czasem ochotę wyrzucić komputer i wrócić do kartki i ołówka?

Tak, no to przede wszystkim można mnie znaleźć na Instagramie pod nazwą wozdesign z kropeczką, woz.design.

Ale jak najbardziej teraz ten proces, który mamy zaplanowany, wymaga takich spotkań na żywo, stricte, w całym procesie, który trwa parę miesięcy, taki projekt kompleksowy.

No to są dwa spotkania, bo jedno to jest właśnie na tego Google VR, no to musi klient do nas spaść.

A drugi to jest spotkanie, na którym sobie oglądamy wszystkie materiały na żywo.

Pomijają, czyli oglądanie wszystkiego tego, co zamawiamy na żywo, szczególnie jeżeli chodzi o jakieś materiały typu płytki, podłogi i tak dalej, bo to w internecie zdjęcia przekłamują.

Zapraszam wszystkich serdecznie na wszystkie kanały, o których powiedziała Zuza.