Mentionsy

Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu
02.07.2025 16:25

"The Alto Knights" i największy kryzys w dziejach amerykańskiej mafii I Prawda i fikcja w filmie

Robert De Niro w filmie "The Alto Knights" przechodzi sam siebie, wcielając się tym razem nie w jednego, a w dwóch gangsterów jednocześnie! Kanwą obrazu są prawdziwe wydarzenia, które doprowadziły do prawdziwego trzęsienia ziemi nie tylko w łonie nowojorskiej Cosa Nostry, ale także w całym przestępczym półświatku Stanów Zjednoczonych. Konflikt mafiosów Franka Costello i Vito Genovese (w obu tych rolach Robert De Niro), który rozegrał się w latach 50. XX w. zakończył złotą epokę przestępczego syndykatu. Czy, jak sugeruje film, to jego pokłosiem było niesławne spotkanie w Apalachin, które niemal doprowadziło do rozbicia zbrodniczego półświatka? Co jest prawdą, a co fikcją w filmie, do którego scenariusz napisał autor "Chłopców z ferajny"?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Costello"

Frank Costello nazywany był premierem półświatka i ksywata mówiła właściwie wszystko.

Film wiernie odwzorowuje też życie prywatne Costello, który był domatorem.

Z kolei Vito Genovese, druga postać, w którą wciela się De Niro, był absolutną przeciwnością Costello.

I właśnie takie wydarzenie, zamach na Franka Costello, otwiera film.

2 maja 1957 roku jeden z ludzi Genovese, Vincent Giante, wszedł do lobby apartamentowca położonego przy Central Parku i oddał strzał z bliskiej odległości do mieszkającego w budynku Costello, raniąc go w głowę.

W efekcie kula tylko raniła Costello.

I faktycznie, tak jak to pokazuje film, Costello kierując się mafijnym kodeksem postępowania nie wydał w śledztwie i przed sądem swojego niedoszłego zabójcy.

Powodem zamachu była rywalizacja o władzę nad rodziną mafijną Luciano i w filmie pokazany jest jako zdrada, którą Genovese zadał staremu przyjacielowi Costello.

Costello był o 6 lat starszy od Genovese.

Obaj byli imigrantami z Włoch, ale Costello wyjechał za ocean znacznie szybciej, znacznie wcześniej, w wieku dziewięciu lat.

W czasie jego nieobecności władzę nad rodziną Luciano przejął właśnie Costello.

Były boss oczekiwał, że Costello odda mu władzę.

Zamach z 2 maja 1957 roku był konsekwencją sprzeciwu Costello.

Film dobrze pokazuje stopniowe osłabianie pozycji Costello, które ułatwiło przejęcie władzy przez Genovese.

Ekranowy Costello z kolei chce się trzymać od narkobiznesu jak najdalej, bo powiązanie z nim grozi jego wpływom politycznym.

W rzeczywistości kwestia podejścia mafii do narkotyków pod rządami Costello jest bardziej zawiła.

Choć trzeba tu oddać sprawiedliwość Costello, że proceder zaczął działać na szeroką skalę dopiero po jego ustąpieniu, właściwie pod rządami Genovese i kolejnych bossów.

Tak jak to pokazuje film, Costello nie zgodził się na upublicznienie wizerunku, dlatego kamery skierowane były na jego dłonie, co wywołało efekt odwrotny do zamierzonego.

Costello zaczął być postrzegany jako szemrana postać, która ma coś do ukrycia.

To był cios dla Costello, bo Moretti był jego bliskim współpracownikiem.

Był stronnikiem Costello.

W filmie The Alto Knights Anastasia przedstawiany jest jako człowiek, który domagał się likwidacji Genovese za zamach na Costello i sam zostaje na jego polecenie zgładzony.

To jak najbardziej pokrywa się z rzeczywistością i ostatecznie skłoniło Costello do wycofania się z mafijnego półświatka.

W The Alto Knights spotkanie jest błyskotliwie zastawioną przez Costello pułapką narządnego władzy Genovese.

To Costello manipulując innymi liderami syndykatu doprowadza do spotkania, a następnie daje cynk miejscowej policji, sam przy tym opóźniając swój przyjazd do Apalachin.

W rzeczywistości inicjatorem spotkania był sam Genovese, któremu po wyeliminowaniu Costello marzył się najwyższy tytuł Capo di tutti capi.

Wątpliwe jest też to, że Costello, który już wówczas wycofał się z gry, w ogóle wybierał się do Apalachin.

Tymczasem w rzeczywistości to właśnie wówczas objawiła się zemsta Costello.

Faktem jest bowiem to, że Costello utrzymywał bliskie kontakty z J. Edgarem Hooverem, wszechwładnym szefem Federalnego Biura Śledczego, którego przekonywał przez lata o tym, że żaden ogólnokrajowy syndykat nie istnieje, a rodziny mafijne z różnych części kraju nie działają w porozumieniu.

Łatwo sobie więc wyobrazić, że Costello mógł po przejściu na emeryturę wyjawić szefowi FBI prawdę o działaniu mafii w Stanach Zjednoczonych, a śledczy wpadli na trop spotkania w Apalachin, by uzyskać potwierdzenie słów emerytowanego bossa.