Mentionsy

Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu
14.05.2025 18:20

"Pani od polskiego". Prawda i fikcja w filmie o robotach przymusowych w czasie II wojny światowej I Marta Pawlińska

1942 rok. Kresy. Silna i niezależna Eliza rozpoczyna pracę jako nauczycielka w wiejskiej szkole. Tam poznaje Stacha – unikającego obowiązków, za to lubiącego kłopoty chłopaka, który staje się obiektem jej fascynacji i rodzącej się w niej wielkiej miłości. Stach zostaje jednak zesłany na roboty przymusowe na tereny III Rzeszy. Eliza podąża za nim. Film "Pani od polskiego" Radosława Piwowarskiego to dziwne dzieło: bardzo skrupulatne pod względem faktograficznym, a jednocześnie wpadające w niezamierzony komizm i naiwność. Opowiada o nim Marta Pawlińska, doktorantka na Uniwersytecie Warszawskim zajmująca się tematem wywózek na roboty przymusowe w czasie okupacji. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Bauera"

Syn Bauera.

Praktycznie nikt nigdy nie pisze rolnik, tylko się mówi praca u Bauera, czyli praca w niemieckim gospodarstwie rolnym.

A no właśnie, bo tutaj to, co jest znowu dobre z punktu widzenia dydaktyki, ale nie za bardzo wychodzi pod względem filmoznawczym czy fabularnym, to jest kwestia tego, że jak Eliza i Stach trafiają do gospodarstwa Bauera, to mieszkają w obórce i w tej obórce mieszkają razem z kilkorgiem innych robotników.

Wracając do tej sytuacji Elizy i Stacha, to oni znajdują się, jako się rzekło, na samym początku u tego Bambra, u tego Bauera.

To jest coś, co się pojawia też we wspomnieniach, że na przykład Bauer, który na początku wojny, czy syn Bauera, który miał, no nie wiem, jakiegoś rodzaju na przykład niepełnosprawność, nie wiem, miał jedną krótszą rękę, gorzej widział, na początku wojny nie jest, czy jest po prostu starszym mężczyzną, nie wiem, po czterdziestce.

No może władze to zbyt dużo powiedziane, ale jakiś rodzaj, no właśnie jak wspomniałeś, chyba karta przetargowa to jest faktycznie lepsze słowo, że oni dysponują argumentami w negocjacjach z tymi Bauerami właśnie.

Oczywiście, jeśli oni pójdą na policję się poskarżyć, jest ryzyko, że policja zaaresztuje ich, ale jest też szansa, że policja jednak posłucha tego, co oni mówią i zaaresztuje Bauera, jeżeli Bauer na przykład okrada państwo nazistowskie.

To znaczy, że tylko się robotnicy zajmowali tym, jak to wykiwać Bauera i jak to

Więc nie jest to takie liniowe, że jeżeli było się na przykład u Bauera, to było źle, a jeżeli się było w takiej oberży, to było dobrze.