Mentionsy

Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu
18.12.2025 20:00

"Faraon". Prawda i fikcja w filmie Jerzego Kawalerowicza I dr Filip Taterka

Czy "Faraon" Jerzego Kawalerowicza na podstawie powieści Bolesława Prusa przedstawia prawdziwą historię starożytnego Egiptu? Czy Ramzes XIII istniał naprawdę a faraonowie musieli walczyć o władzę z kapłanami? Czy film wytrzymał próbę czasu i czy można czerpać z niego wiedzę o starożytnym Egipcie? Odpowiada dr Filip Taterka, egiptolog z Instytutu  Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Prusa"

Na podstawie powieści Bolesława Prusa.

Czy raczej ta numeracja odzwierciedla stan wiedzy, jaki w czasach Bolesława Prusa funkcjonował?

To jest właśnie, ironia losu polega na tym, że film Kawalerowicza przedstawia nam powiedzmy jakąś intrygę, która oczywiście jest interesująca i zajmująca, ale ona jest pewną tylko uproszczoną wersją tej intrygi, która pojawia się w powieści Bolesława Prusa, a ta intryga z powieści Bolesława Prusa to przy tym, co się naprawdę działo pod koniec XXXI dynastii, to jest jak zabawa dzieci w pieskownicy.

Taki, który byłby przy współudziale Egiptologów właśnie tworzony być może na kanwie powieści Prusa.

No właśnie, z tym jest pewien problem, to znaczy, zwłaszcza w naszych realiach polskich, to wyobrażenie i wizja Bolesława Prusa, którą dostajemy w Faraonie, ona na długie lata ukształtowała nasz sposób myślenia o starożytnym Egipcie, zarówno wśród szerszej publiczności, jak i wśród całych pokoleń badaczy.

Ale myśl taka, że całe wojsko miałoby zmieniać trasę dlatego, że dwa robaczki gdzieś tam się wspierają o tę kulkę... To powinna być kulka gnoju, ale u Prusa i w filmie to jest kulka gliny.

U Prusa to są Grecy, tutaj to są Nubijczycy.

Podejrzewam, że za nią odpowiadają konsultanci filmowi, dlatego że występowanie w powieści Prusa tych greckich najemników to jest ewidentny anachronizm.

I oni nawet podobno mówią w taki sposób, jaki jacy mówili warszawcy Żydzi w czasach Prusa.

Prawda i fikcja w filmie Jerzego Kawalerowicz, Prusa, Bolesław, Polska Akademia Nauk, Instytut Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych, Ramzes XIII, Egipt.

No dobrze, już się wydaje, że Ramzes zaraz zwycięży, już przekonał lud o tym, że należy się tych wrednych kapłanów pozbyć i tymczasem dostajemy scenę kulminacyjną, scenę zaćmienia słońca przewidzianego przez Herhora i dzięki filmowi Faraon i książce Bolesława Prusa każde polskie dziecko wie i każdy polski dorosły, że egipscy kapłani potrafili przewidzieć zaćmienie słońca.

U Prusa w powieści widać to wyraźnie, że Terhor tego sam nie przewiduje, tylko otrzymuje informację, że coś takiego nastąpi.

I to jest odzwierciedlenie tego poglądu znajdujemy właśnie w powieści Prusa.

Osobiście oczywiście wolę powieść Prusa.

Ale jedna rzecz, która odróżnia dzieło Kawalerowicza od powieści Prusa jest taka, że Kawalerowicz generalnie, no poza tym wątkiem powiedzmy z kardynałem Wyszyńskim, starał się unikać tych aluzji do polskiej sytuacji, które są zawarte w powieści Prusa.