Mentionsy

Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu
06.08.2025 15:40

"Boska Sarah Bernhardt". Prawda i fikcja w filmie o pierwszej celebrytce I dr hab. Agata Łuksza

Gdyby żyła dziś, jej nazwisko nie schodziłoby z czołówek portali plotkarskich. Ikona teatru przełomu XIX i XX wieku, skandalistka, która rozrywała gorset ciasnych norm społecznych oraz... największa rywalka polskiej supergwiazdy tamtych czasów, Heleny Modrzejewskiej. W tej biografii trudno oddzielić prawdę od autokreacji, której mistrzynią była Sarah Bernhardt (Sandrine Kiberlain). Tego trudnego zadania podjęła się dr hab. Agata Łuksza z Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, autorka m.in. książek "Tort Marcello. Kultury fanowskie w teatrze XIX wieku" oraz "Glamour, kobiecość, widowisko. Aktorka jako obiekt pożądania".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Sary Bernhardt"

Może nie będziemy spoilować, że nie szczególnie wzbudza zainteresowanie Sary Bernhardt.

Ale prawda Oscar Wilde, który od samego początku, od pierwszych występów londyńskich Sary Bernhardt był nią absolutnie

A krążyło na temat Sary Bernhardt mnóstwo plotek, które pozycjonowały ją jako osobę de facto pozbawioną talentu, natomiast właśnie będącą, mówiąc współczesnym językiem, celebrytką, czyli robiącą wokół siebie bardzo dużo szumu, ale nie mającą nic rzeczywistego do zaoferowania.

Ta opinia uległa co znaczące radykalnej zmianie już po pierwszym występie Sary Bernhardt w Teatrze Wielkim.

Nawet w Warszawie w czasie pierwszych występów Sary Bernhardt od razu po niej przyjeżdżała na występy gościnne już ze Stanów wówczas Helena Modrzejewska, więc prasa się rozpisywała o ich spotkaniu w jednym z warszawskich salonów i konwersacji, które ze sobą prowadziły, prawda, więc podobno dożyły się dużym szacunkiem jako artystki.

Mamy tego też mnóstwo w warszawskiej prasie z okazji przyjazdu Sary Bernhardt.

Szczuplejsza znacznie od prawdziwej Sary Bernhardt, prawda?

Podobnie było z włosami Sary Bernhardta, które też były powiedzmy niesforne.

To jest bardzo subtelne nawiązanie właśnie do tych fotografii Sary Bernhardt.

Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że był taki okres w życiu Sary Bernhardt, kiedy ona zarabiała na życie jako kurtyzana.

To też warto podkreślić, że te kobiety z rodziny Sary Bernhardt, one spotykały się z wpływowymi mężczyznami i też jest bardzo prawdopodobne, że dzięki nim w pewnym sensie ona mogła przedostać się do świata teatru.

Jeśli chodzi o psychikę Sary Bernhardt, czy jakieś potencjalne problemy, depresje, myśli samobójcze, też mamy sugestie w filmie, że ona się samookaleczała.

Bo tutaj dodajmy, że jeśli mówimy o kurtyzanie, to nie zawsze przychodzi nam na myśl luksusowa kurtyzana, a taką była matka Sary Bernhardt.

Stąd też to, jeśli chodzi o tę sytuację finansową małej Sary Bernhardt, ona pewnie była niestabilna, w zależności od tego, czy matka akurat posyłała pieniądze, czy nie, bo tych pieniędzy nie brakowało.

I też ta jej opowieść dotycząca nawrócenia, bo był taki okres w historii biografii Sary Bernhardt, kiedy ona była w szkole klasztornej i podobno według jej własnego świadectwa zamierzała zostać zakonnicą i była osobą bardzo głęboko wierzącą.

I tutaj mamy wspomnienia Saszy, który opowiadał czy pisał o tym, że regularnie w niedzielę bywali u Sary Bernhardt, że właściwie traktowali ją jak matkę.

Ale dodajmy, film tego nie pokazuje, ale Sasha w końcu został też mężem wnuczki z Sary Bernhardt.

Podobno też kolejne dzieci znajomych Sary Bernhardt uwielbiały ją nadzwyczajnie.

To myślę też pokazuje taką ludzką stronę Sary Bernhardt jako osoby, która jednak dbała o relacje w swoim życiu.

Dlatego, że Abema była znana z portretów Sary Bernhardt, które wystawiano w salonie.

I to jest znajomość, która trwa od lat siedemdziesiątych do śmierci Sary Bernhardt.

Ale sądzę, że to jest ciekawa perspektywa i też jakoś współczesna, że jeśli spojrzymy na to życie osobiste Sary Bernhardt, to mamy kobietę, która wchodziła w liczne relacje w swoim życiu, o wiele z tych relacji dbała, niektóre na pewno były przypadkowe, ale czy to się musiało kłócić z posiadaniem miłości życia?

My tutaj dużo mówimy o tym przekraczaniu norm seksualnych w życiu Sary Bernhardt, ale z drugiej strony ona przecież była wzorową matką.

Natomiast to, co wiemy na pewno, to, że jej matką była pochodzenia żydowskiego, co czyniło jakby z Sary Bernhardt również osobę pochodzenia żydowskiego, ale wysłaną do klasztoru i ochrzczoną jako dziecko, identyfikującą się... właśnie jak się identyfikującą?

Uprzedziłaś moje pytanie, bo faktycznie drugim bardzo istotnym wątkiem tego filmu jest, no obok obyczajowości Sary Bernhardt, jest właśnie jej stosunek do autoidentyfikacji własnej jako Żydówki właśnie i kwestii antysemityzmu we Francji w XIX wieku.

To wcale nie jest odosobniony przypadek Sary Bernhardt w tamtym czasie.

Alaphonse Mucha, jest Edmond Rostand, który zgodnie z literą filmu miał napisać Cyrano de Bergerac'a właśnie dla Sary Bernhardt.

Który był takim czołowym tekściarzem dla teatru tego okresu i napisał wiele sztuk otwarcie dla Sary Bernhardt.

A ona się rewelacyjnie odnalazła w tym repertuarze i też sztuki Wiktora Iggo były takim wehikułem również dla Sary Bernhardt jeszcze w tym wcześniejszym okresie jej kariery.

Wszystko też się kręci wokół Sary Bernhardt, więc my nie wiemy, czy nie znamy de facto biografii pozostałych osób, które uczestniczyły w tym kręgu, a myślę, że nie jedna z nich była.

Może nie aż tak puszliwa jak u Sary Bernhardt, ale na pewno zasługująca na oddzielną

To, co mi się podobało, to scenografia i wydobycie tej fascynacji też orientem, która ma wtedy miejsce, który jakby też był taką dużą inspiracją dla Sary Bernhardt czy w jej kostiumach, czy w urządzaniu właśnie swojego prywatnego wnętrza.

Jak najbardziej pisano o i pokazywano zdjęcia z domów Sary Bernhardt, więc ona jakby też otwierała tą swoją sferę prywatną i pokazywała jak mieszka, jaki ma styl i tak dalej i tak dalej.

Nie mamy młodziutkiej Sary Bernhardt i ta opowieść też nie zaczyna się od kołyski.

I to było dla mnie jakoś tak narracyjnie interesujące, że zostajemy wrzuceni w ten świat Sary Bernhardt, kiedy ona jest już bardzo uznaną gwiazdą.

Punktem kulminacyjnym jest rok 1896, kiedy mamy dzień Sary Bernhardt.

Była feta, kuczci Sary Bernhardt, lunch, występ teatralny.

Daleko nie szukając, nawet w czasie występów Sary Bernhardt w Warszawie w 1982 roku, mamy informację, że podpisywała zdjęcia podczas jakiegoś tam wieczorku, a także, że jakiemuś szczęśliwcowi jakiś mężczyzna młody

Tego mi trochę brakowało, zwłaszcza, że ona przecież grała dla... Zaczęliśmy gdzieś tę rozmowę, mówiłam o publiczności Sary Bernhardt, o jakich liczbach możemy mówić.