Mentionsy

Prawda czasu i prawda ekranu
Prawda czasu i prawda ekranu
28.05.2025 14:45

Bogowie w filmach Marvela. Ślady mitologii znajdziecie nawet w "Kapitanie Ameryka"

Superbohaterski świat filmów i seriali spod znaku wytwórni Marvel Studios to najbardziej dochodowa franczyza na świecie, warta ponad 50 miliardów dolarów. Chociażby z tego powodu warto się jej przyglądać. A pole do badań znajdzie w nim nawet badacz... starożytnych mitologii. Wszak świat tzw. Marvel Cinematic Universe zamieszkują liczni bogowie, a nawiązania mitologiczne znaleźć można nawet w tak pozornie odległych od tego tematu filmach jak "Kapitan Ameryka. Nowy wspaniały świat". Opowiada o tym dr Maciej Paprocki, historyk i filolog, badający recepcję mitów we współczesnej popkulturze. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Marvela"

Prawda i to nawet nie tylko do dwóch, bo to zależy jak daną mitologię definiujemy, ale na pewno możemy tu wyróżnić warstwę mitologii greckiej, czyli właśnie ten Adamant albo Adamantium, jak tu widzimy u Marvela.

Fani Marvela Adamant kojarzą z całą pewnością z tym metalem, który pokrywa kościec Wolverina.

No i dobrze opisuje właściwości, które ma Adamantium w świecie Marvela właśnie.

Natomiast u Marvela widzimy, że Tiamut jest to właśnie, jak powiedziałeś, członek gatunku Celestiali, czyli pewnego rodzaju, można powiedzieć, biorobotów, który wykluwa się z Ziemi jakby z jaja za pomocą rytuału, który w filmie z Eternalsi zostaje przerwany.

Więc tu mamy też istotne różnice, ale widać także, że bardzo, bardzo chciano, a przynajmniej twórcy Marvela chcieli, aby to powiązanie do mitologii babilońskiej, tego pierwotnego stworzenia i zniszczenia, także gdzieś...

Często widzimy właśnie takie sceny u Marvela, w których te moce superbohaterów są jakby poddawane badaniom przez naukowców i oni potrafią w jakiś sposób określić, jak one zostały nabyte i jak działają.

I to, właściwie ta koncepcja właśnie tych takich prawdziwych bogów zaczęła się pojawiać w fazie czwartej uniwersum Marvela.

Zwłaszcza kiedy mówimy o serialu Moon Knight albo właśnie o filmie Thor Miłość i Grom, w którym właśnie ta koncepcja została jakby wywindowana, że istnieją bogowie, którzy są prawdziwymi bogami i tak naprawdę oni się bardzo różnią od tych wszystkich nadprzyrodzonych istot, które się tam pałętają po wszechświecie Marvela.

Postacie nadprzyrodzone, które by tymi bogami chciały zostać i sami bogowie, ci tak zwani prawdziwi bogowie, oni sobie nawzajem zdają sprawę z tego, że prawdziwych bogów Marvela coś od całej reszty tej nadprzyrodzonej, potężnej rzeszy coś różni.

Ponieważ wydaje się, że w dzisiejszym stadium rozwoju Marvela jako uniwersum komiksowo-filmowego i także MCU jako uniwersum

I to nie tylko dla nas jako odbiorców uniwersum Marvela, ale także dla twórców Marvela, którzy oczywiście są pociągani przez te historie o właśnie bóstwach, o herosach i ich mitologicznych wyczynach.

I przez to oni pragną te bóstwa jakby zagarnąć w głąb Marvela.

Dobra, mamy obgadaną kwestię bogów przez małe, średnie i duże B, ale na początku tego wyjaśniania wspomniałeś o pewnej cesze bogów, która no nie do końca pasuje do uniwersum Marvela, mianowicie o nieśmiertelności.

I one właśnie były podobne do bóstw Marvela w tym, że żyły bardzo długo i się nie starzały, ale ostatecznie śmierć w jakiś sposób mogła je spotkać.

Więc dla nich te pytania po prostu siedziały tak jakby na brzegu umysłu, ale było też widać, że oni jako twórcy są nimi równie zainteresowani jak my, kiedy dzisiaj omawiamy w jaki sposób postacie Marvela właściwie funkcjonują w tym uniwersum.

A i tak, to co później dopiero zostało przefiltrowane przez źródła dostępne twórcom komiksów, zwłaszcza takich komiksów jak u Marvela, trafiło do wyobraźni takich twórców jak Waititi i niektórzy jednak spróbowali obrócić to w swoją wizję tego

Co nie znaczy też, że nie pasuje, ponieważ twórcy Marvela po prostu uznali, że jako ta postać, tak jak mówiłeś, będzie świetnym comic reliefem, po prostu ona dostarczy nam odrobinę tego humoru i w tej roli się rzeczywiście sprawdza.

Bo widzowie zaznajomieni z komiksami pewnie mogli się zdziwić, że jeden z najstarszych bohaterów komiksów Marvela, czyli Namor, przedstawiony jest tutaj pod innym imieniem oraz, że przeniesiono go z Atlantydy do zatopionego majaskiego miasta.

I jest takim wyraźnym wyrażeniem tej tendencji Marvela, aby eksplorować kultury pozaeuropejskie.

Ale Namor jako taki także jest interesującą postacią, ponieważ tak jak wspomniałeś, w starych komiksach Marvela

Tyle, że to się po pierwsze ma nijak do tego, co mówi cała reszta MCU, czyli że bogowie istnieją i są wśród nas, bo film twierdzi, że nie to eternalsi byli ich czyny i zostały później przerobione na opowieści o bogach, ale z drugiej też strony mówi to nam o tym, że istnieje jakaś grupa istot nadprzyrodzonych, czyli właśnie ta grupa celestiali, która średnio pasuje do tego trójstopniowego podziału bogów, jaki widzimy do tej pory u Marvela.

I to badacze, którzy zajmują się uniwersum Marvela bardzo wyraźnie podkreślają, że to co widzimy na przykład w filmie Thor, Miłość i Grom, czyli całe to boskie miasto i bogów, bardzo słabo łączy się z tym, co widzimy w filmie o Eternalsach.

I oni właściwie, badacze mówią, tego uniwersum, nie mieli być częścią tego głównego uniwersum Marvela.

I to też nam pokazuje, że nawet jeżeli jesteśmy twórcami, którzy zostają zaproszeni oficjalnie do uniwersum Marvela,

I te wszystkie wyprawy Marvela do tych krain, które są uznawane jako obce, czy to jako Wakandy, czy też właśnie Tolokanu,

Są trochę z jednej strony taką próbą jakby zadośćuczynienia za te wszystkie przewiny kolonialne, a z drugiej strony też próbą wciągnięcia tych mitologii w głąb oddziaływania kultury Marvela z tym, że nawet jak je wciągają, to oni i tak przykładają je do miarki, którą jest mitologia grecka i nordycka.

Z tym, że tak jak patrzymy sobie i na takie wielkie uniwersum Marvela i też wszystkie inne, bo możemy tu równie dobrze mówić o świecie Harry'ego Pottera, o świecie Władcy Pierścieni i wszystkich tego typu uniwersach właśnie literacko-kulturowo-filmowych, serialowych,

I mam wrażenie, że odrobinę ten sposób właśnie twórcy Marvela prowadzą tę narrację, że oni mają gigantyczną ilość pomysłów na to, jak to wszystko działa.

I myślę, że to by było bardzo fajne podejście ze strony Marvela.

Mówiliśmy dużo o YT-Team, ale nie tylko ten reżyser pokazywał, że kiedy chodzi o przerabianie materiału z innych kultur, twórcy Marvela, a także cały zespół i sztab, który nad tym pracuje, wykonuje ogromną pracę, żeby tę kulturę dobrze poznać.