Mentionsy
[PRRC]: Yardburn
Yardburn to zapach palonych śmieci i zabawa dzieciaków z lat 90.
Zabawa muzyką i formą, przy zachowaniu śmiertelnej powagi względem otaczającego nas świata.
Ile śmieci jest w junk rocku? Jak znaleźć kolegów do wspólnej zabawy?, a w końcu: Co najbardziej chciałby spalić Yardburn?
Krzysiek Walter-Croneck zaprasza na rozmowę z Kubą Kossakowskim, wokalistą grupy.
Rozdziały (9)
Krzysiek Walter-Kronek zaczyna poranną rozmowę z Kuba Kossakowskim z zespołu Yardburn.
Kuba opisuje, jak zespół Yardburn zaczął swoje muzyczne przygody w latach 90.
Kuba wyjaśnia, jak zespół definiuje swoją muzykę jako junk rock, a także porównuje to do punk rocka.
Kuba opowiada o różnorodności gatunków muzycznych w muzyce Yardburn, w tym metalu, country i trasha.
Kuba opisuje tworzenie albumu Junk, w tym koncepcję utworów i proces tworzenia.
Kuba rozmawia o ekspresji w muzyce i jej znaczeniu dla artystów.
Kuba opowiada o wprowadzeniu banjo do muzyki zespół i tematyce menażeryi w utworach.
Kuba wyjaśnia inspiracje do klimatów i tematów w muzyce Yardburn.
Kuba odpowiada na pytanie o to, co chciałby spalić, a następnie dziękowanie za rozmowę.
Szukaj w treści odcinka
Z tej strony Krzysiek Walter-Kronek i zaczynamy kolejną Poranną Rozmowę Akademickiego Radia Centrum.
Dzisiaj oczywiście muzycznie, jako że już jestem na antenie i razem ze mną Kuba Kossakowski z zespołu Yardburn prosto z Warszawy.
Jest godzina około szesnastej.
Cało zabrzmi dziwnie, ale osobiście to w rejony cmentarne na przykład.
A po cmentarzu można pójść na skatepark.
Czyli połączenie gotyku i punk'a tutaj nam się trochę klaruje.
Pomyślałem, że w sumie jak zmienić to J na P, to wychodzi punk rock, czyli jest gdzieś tam chyba dużo wspólnego między tymi dwoma gatunkami junkiem i punkiem.
Jak najbardziej, doskonale to rozszyfrowałeś, bo jednocześnie określałem się jako junk.
Mieliśmy w głowach to, że nasza muzyka jest punkowa, ale też nie do końca i że jest to pewnego rodzaju tygiel gatunkowy, w którym wszystko się miesza.
Chyba brudniej nie można było nazwać tego gatunku.
Myślę, że trashowcy mogliby się zastanawiać, ale oni zawsze będą mówić, że to nie jest trash jak śmieci, tylko trash jak niszczenie.
Natomiast wy chyba nie oszukujecie samych siebie i mówicie otwarcie o tym, że junkrock ma być brudny, ma być śmietniskowy.
I tak i nie, bo w tym samym śmietnisku jest i miejsce na humor oraz miejsce na powagę.
Jezus schodzi z krzyża, bo usłyszał ładną melodię i zaczyna do niej tańczyć i wyzywać innych ludzi na pojedynki na taniec.
Powiedz mi, jak się zbiera ludzi do takiej zabawy, bo tu trzeba chyba dosyć dużego połączenia mentalnego, żeby wszyscy razem stwierdzili, tak, ta wizja Jezusa wyzywającego wszystkim na pojedynek, na breakdance, wszystkim nam pasuje i uważamy, że to jest jednocześnie zabawne, ale ma coś w sobie.
I jak już nam się wyczerpała na to konwencja, stwierdziliśmy, nie, nie, to kończymy, zaczynamy coś zupełnie nowego.
Wtedy było dwóch Piotrków, bo jeszcze na pewno w książeczce zauważyłeś, że was był nagrywany przez kogoś innego, kto jest teraz u nas w składzie.
Więc na początku było dwóch Piotrków i ja i szukaliśmy bębniarza.
Miał przyjemność uczestniczenia jako stagehand na koncercie Oddziału Zamkniętego, gdzie poznał Michała.
Tutaj tak słuchając tego miałem takie duże wrażenie, bo muzyka jest bardzo intensywna, a ty na wokalu również szalejesz, nie stronisz od bycia bardzo ekspresyjnym.
I mam takie poczucie, że to jest album do uwalniania w sobie nastolatka, który być może nie mógł się wyczaleć w czasie, kiedy był nastolatkiem,
Co ciekawe, to nie pierwsze skojarzenie z tym, że nasza muzyka pasowałaby do jakiejś gry, bo już się pojawiała
Ale też muszę przyznać, że dla mnie dużą nieoczywistością było coś, co chyba każdy, albo większość osób, która słuchała tego, ma gdzieś z tyłu głowy, że co tam robi banjo?
Jak tylko usłyszałem o takim pomyśle, to dla mnie to była taka bomba, że nie można było tego nie zrobić.
Tutaj, jeżeli chodzi o klimaty country, to też bym powiedział, że macie właściwie całą farmę, bo całą menażerię macie na albumie, w utworach.
Macie chociażby gumową świnię, macie jeżoperza, czyli połączenie jeża z nietoperzem oraz połączenie chyba najbardziej dzikie belzebuba z bobrem.
Natomiast tutaj muszę przyznać, że ta menażeria robi wrażenie.
Przede wszystkim dlatego, że każdy z nas w jakimś stopniu dosyć istotnym jest związany z naturą.
Każdy z nas czuje z nią bliskość i jest to tematyka, którą warto poruszać, bo człowiek też należy do świata natury, do świata przyrody, do królestwa zwierząt.
Nagle gramy kawałek i tak, o fajnie byłoby nazwać to Beelzebub albo Jeżoperz.
Kończąc nasze dzisiejsze spotkanie, to będzie pytanie dosyć prowokacyjne, a jednocześnie takie, które od razu miałem w głowie, gdy zobaczyłem waszą nazwę właściwie.
Co byś najchętniej spalił, Kubo?
Co bym najchętniej spalił?
Oby wszystkim było dzisiaj jak najcieplej.
Ostatnie odcinki
-
[PRRC]: prof. Radosław Mącik, prof. Agnieszka K...
05.06.2026 16:08
-
[PRRC]: Kasia Kosmos
03.06.2026 16:40
-
[PRRC]: Ewa Woźniak, Zuzanna Wawszczak
02.06.2026 08:00
-
[PRRC]: dr Jacek Krzaczkowski
01.06.2026 11:27
-
[PRRC]: Marta Włosek, Krystyna Cugowska
29.05.2026 14:40
-
[PRRC]: Wojciech Barański
28.05.2026 08:00
-
[PRRC]: Izabela Pastuszko
28.05.2026 01:19
-
[PRRC]: Rafał Huszno
28.05.2026 00:55
-
[PRRC]: Magdalena Góźdź
25.05.2026 22:03
-
[PRRC]: Bohdan Zadura
22.05.2026 13:16