Mentionsy
Wednesday i Sherlock Holmes
Wednesday stała się idolką nastolatek. W nowym odcinku podcastu „Popkultura u psychologa” psycholożka Joanna Gutral i dziennikarka Anna Konieczyńska analizują postać z serialu Netflixa. Co ma wspólnego z Sherlockiem Holmesem? W jaki sposób buduje relacje społeczne? Czy można o niej mówić w kontekście neuroróżnorodności?
Podcastu „Popkultura u psychologa” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.
Szukaj w treści odcinka
Mówię tutaj o Wednesday na Netflixie, która jest do pewnego stopnia nowym, kobiecym, dziewczęcym wcieleniem Sherlocka Holmesa.
Jestem na świeżo, bo dzisiaj jak odpisałam o tym tekst, dlaczego bardzo, bardzo małe pokolenie, właściwie dziewczynki już na przełomie przedszkola i szkoły podstawowej przebierają się za Wednesday na Halloween i dlaczego ta postawa jakoś tak bardzo z nimi gra i bardzo takiego wzorca potrzebowały.
Myślimy o Wednesday.
To znaczy, jeżeli zaczniemy od tej Wednesday, no to myślę, że po części urok tego serialu i to, jak mocno on podziałał, zasadza się właśnie w tym, że ona reprezentuje pewne cechy neurotypowości, które do niedawna byśmy uznali za, w cudzysłowie, dziwne czy też inne, odbiegające od normy.
Najpierw mi powiedz, czy myślisz, że Wednesday jest pozerką, czy faktycznie jest taką bezkompromisową buntowniczką i jak byś tą postać rozumiała?
Ja myślę, że Wednesday jest trudno, że Wednesday się boli i być może faktycznie jest dość bezkompromisowa w swoich ocenach i bywa bardzo bezpośrednia.
Ale myślę, że Wednesday też ma w sobie dużo lęku i że ta postawa, którą prezentuje jest poniekąd trochę taką ochronną postawą.
I z jednej strony widzimy Wednesday jako taki klasyczny przykład
I ja myślę, że niezależnie już od neuroatypowości lub nie osób, które oglądają Wednesday, to tak uniwersalnie interesujące dla nas wszystkich może być to, że wcale nie trzeba się wpisywać w normę, żeby mieć światu coś do zaoferowania.
A Wednesday jest taką flagową postacią, która mówi nie pasuje, no i co?
Taka potrzeba przynależności, kontaktu, współpracy także w tym serialu się pokazuje i Wednesday tego potrzebuje.
Więc ja bym się nie pokusiła o rozpoznanie, czy Wednesday jest na spektrum, czy nie jest na spektrum.
Czyli czytałabyś Wednesday jako taki flagowy serial dla nastolatków, w tym sensie flagowy, że pokazujący właśnie przełomy, pokazujący rozwój, pokazujący niezgodę na autorytety, na status quo.
Oczywiście Wednesday się buntowała, była bezkompromisowa, czasami bardzo surowa i krytyczna w stosunku do innych.
Myślę, że jej stylistyka oczywiście pochodzi z rodziny Adamsów, więc to też do czegoś zobowiązywało, ale ona była też taka bezkompromisowa, bardzo mroczna, manifestująca wręcz to, co dzieje się w Wednesday, ale pokazuje, że hej, ja się nie muszę z różnymi elementami dopasowywać pod większość.
Myślę, że w przypadku Wednesday to mógł być manifest niechęci w stosunku do pewnych norm.
Mody, więc łatwo to przyjąć jako całość, ale ta bohaterka, która miała pokazywać siłę indywidualizmu jest teraz bezustannie kopiowana, więc tak nawet te osoby, które są followersami Wednesday, pytanie, czy one też poprzez tą estetykę i narzędzia wzięte od Wednesday wrażają indywidualność, czy tylko po prostu podążają za kolejnym idolem, tylko że ten idol jest tym razem mroczny, bardziej tajemniczy i mniej plastikowy?
Jakąś wartość, którą odnaleźli w Wednesday i może na początek jest łatwiej wyrażać to tak jak Wednesday, zanim odnajdzie się swój głos.
To, co takiego widzisz i cenisz w Wednesday, że stała się ona tak ważną postacią w twojej modzie, w twoim stylu zachowania, wyglądzie i tym, co próbujesz zrobić.
Teraz pewnie jest to Wednesday w zupełnie innym sztafażu, w zupełnie innym kostiumie.
Ale to fajnie, że one się pojawiają i myślę, że to jest super materiał do tego, żebyśmy mogli trochę go wziąć na warsztat we współpracy z takimi czujnymi, wspierającymi dorosłymi, żeby z zainteresowaniem móc zdiagnozować to, co w tej Wednesday jest dla ciebie takiego, co ci się podoba.
Bo to, że ja się zacznę ubierać jak Wednesday,
No okej, jest jakiś autorytet, jest efekt lubienia, jest efekt naśladownictwa, chcę być taka jak Wednesday, tylko to wymaga trochę wsparcia tego, okej, to nie będziesz Wednesday, chcesz być taka jak Wednesday, czyli co to de facto oznacza?
Taki serial na Netflixie Wednesday i zobaczyłam, że wcale nie trzeba być tak jak inni, żeby móc robić swoje rzeczy w życiu.
Myślę, że ekstra lekcja i wtedy Wednesday naprawdę żyje wiecznie w takich wspomnieniach i historiach ludzi, ale pamiętajmy też o tym, że młodzi ludzie czasami nie mają narzędzi do tego, żeby inaczej kombinować wyrażanie siebie i inaczej opowiedzieć o sobie.
No to co wiem, że młode widzki czy małe widzki w tym serialu urzeka, to również to, że Wednesday jest niepodatna na opinie innych, ale co więcej, też na opinię chłopców.
Tutaj Wednesday na antypodach tego zjawiska, czyli dziewczyna, która właściwie pracuje.
Z tej rutyny takie wyrzucenie niekoniecznie przez Wednesday próbowane czy chciane.
Po prostu serial Wednesday kładzie nacisk na coś zupełnie innego i pokazuje dziewczynę jako element bardzo sprawczy, taki także, który może być bezkompromisowy, a bardzo kompetentny.
Ale czy Wednesday jest na spektrum?
No ale gdzieś jest tak, że tego typu bohaterowie jak Wednesday czy Sherlock Holmes fascynują nas właśnie przez tą pewną niedostępność, że to, że my nie potrafimy czytać do końca ich emocji albo oni ich nie wyrażają, albo też oni, tego typu bohaterowie mówią jasno, że oni nie potrafią zrozumieć w cudzysłowie normalnych emocji czy odczuć.
No w serialu Wednesday chociażby właśnie Wednesday mówi, że potrzebuje alfabetu Mossa, żeby wyczytać z czyjejś twarzy to, co się w tym człowieku w środku dzieje.
Czy to jest Sherlock Holmes, czy Doctor House, czy dzisiaj Wednesday.
Albo nic, żeby się nie podobało nic, jak na przykład Wednesday czy Sherlock Holmes, to ci, którzy są tak bezkompromisowi, tak indywidualistyczni, że sprawiają pozór, jakby można było istnieć zupełnie w oderwaniu od innych ludzi czy od rzeczywistości, że można tworzyć swój własny mikrokosmos, swój własny świat, który bezpiecznie istnieje gdzieś na antypodach.
Zaczęłaś od lęku w kontekście Wednesday, od tego, że tego typu postawa samowystarczalności zazwyczaj ukrywa w sobie ten pierwiastek niepokoju, no ale właśnie teraz może to jest to rozwiązanie, czyli przyzwolenie sobie na te różne małe dziwactwa, które będą akceptowane, ale nie w takim naiwnym przeświadczeniu, że właśnie bierzemy każdego z dobrodziwstwem, tylko po prostu, że nawzajem zazębiamy się w tych swoich idiosynkrazjach.
Tak jak zaczęłyśmy tę rozmowę od tego, że gdyby to była Wednesday, to ja bym zapytała, słuchaj, a jakby ta twoja postawa, twoja niechęć do ludzi, to o czym to jest, nie?
To dzięki temu ja bym się mogła czegoś o tym świecie Wednesday dowiedzieć.
Wednesday zresztą też już wie, że ma fanki i to jej się średnio spodobało, bo twórcy stwierdzili, że puszczą oko do tych wszystkich, którzy stwierdzili, że Wednesday jest ich idolką i wprowadzili na ekran młodsze od niej uczennice, które teraz na każdym kroku obserwują jej poczynania.
I oczywiście Wednesday tej sławy wcale nie lubi.
Ostatnie odcinki
-
Relacja z samym sobą
12.02.2026 05:00
-
Relacje w pracy
29.01.2026 05:00
-
Ojcowie i daddy issues
15.01.2026 05:00
-
My i nasze matki
01.01.2026 05:00
-
Kobieca i męska przyjaźń
18.12.2025 05:00
-
Paczka przyjaciół
04.12.2025 05:00
-
Od wrogości do miłości
20.11.2025 05:00
-
Od przyjaźni do miłości
06.11.2025 05:00
-
Joanna Gutral. Nie każdy potrzebuje terapii - O...
02.11.2025 05:00
-
Franz Podolsky z „Breslau”
25.09.2025 04:00