Mentionsy
"Tygodnik Solidarność". Tak wyglądały jego początki
Mija 45 lat od wejścia do kiosków w PRL "Tygodnika Solidarność". - Było kilka artykułów poświęconych temu, jak wyglądało więziennictwo PRL-owskie przed 1981 i w 1981 roku, co miało swoje zupełnie dalekosiężne skutki - powiedział red. Jarosław Szczepański, dziennikarz tego periodyka.
Rozdziały (8)
Pawel Wojewoda rozmawia z redaktorem Tygodnika Solidarność Jarosławem Szczepańskim o jego początkach w 1981 roku.
Jarosław Szczepański opisuje wydanie pierwszego numeru Tygodnika Solidarność i wpływ stanu wojennego na jego publikacje.
Rozmowa skupia się na publikacjach Tygodnika Solidarność, które często naruszają cenzurę, takie jak teksty o Kieleckich i stanie więziennictwa.
Jarosław Szczepański wspomina o programach radiowych, takich jak Tu-1, które przemykały cenzurę poprzez inteligentne opowiadania.
Rozmowa koncentruje się na popularności Tygodnika Solidarność i jego roli podczas Tygodnia Solidarności w 1981 roku.
Jarosław Szczepański opisuje proces drukowania Tygodnika Solidarność i jego znaczenie jako historycznego źródła.
Rozmowa skupia się na zmianach w redakcji Tygodnika Solidarność po 1989 roku, w tym na przejęciu przez Jarosława Kaczyńskiego.
Jarosław Szczepański podsumowuje swoje doświadczenia z Tygodnikiem Solidarność i dziękuje Pawelowi Wojewodzie za rozmowę.
Szukaj w treści odcinka
Za czasów PRL-u...
38 był prawie w całości gotowy, bo miał być w ogóle podwójnym numerem takim świątecznym i miała być w nim, co było już właśnie zrobione, historia Polski, chyba historia PRL-u od 44 roku do 80.
Ale dlaczego o tym mówię, bo wiele tekstów, które ukazywały się w tygodniku, w ówczesnym tygodniku, po prostu było, właściwie praktycznie większość tekstów godziła w dobre imię PRL-u.
Było kilka artykułów poświęconych temu, jak wyglądało więziennictwo PRL-owskie właśnie przed 1981 i w 1981 roku.
Były teksty na przykład sędziego Mieczysława Szerera o stanie sądownictwa w ogóle w historii PRL-u, czyli i o tym sądownictwie z lat 50-tych, no i o tym jak to później wyglądało.
No bo czy nie można powiedzieć, że w ówczesnej PRL-owskiej prasie nie udawało się przemycać czasami, rzeczywiście udawało się, tak jak w radiu.
Wychodziło na to, jak człowiek słuchał, to słuchał czystej krytyki PRL-owskiego systemu, jakiegoś konkretnego.
Potem się okazywało, że to akurat nie o PRL-u, tylko o czymś innym, ale inteligentnie podane tak wyglądało dokładnie tak, jakby to była krytyka tego, co się dzieje w PRL-u.
Ostatnie odcinki
-
Polacy a znajomość konstytucji. "Jest z tym bar...
02.07.2026 19:06
-
W szpilkach na Giewont. Jak zmienia się tatrzań...
01.07.2026 19:06
-
Bilans narodowej tragedii. Grabieże na Kresach ...
30.06.2026 19:06
-
Infrastruktura rowerowa w Polsce. Rozwój, ale t...
29.06.2026 19:06
-
Protesty w Radomiu i w Ursusie. "Czuliśmy się o...
25.06.2026 19:06
-
Przemoc w szkole. "Zmieniły się narzędzia"
24.06.2026 19:06
-
Realia pieczy zastępczej. "Budowanie relacji to...
23.06.2026 19:06
-
Kryzys bezdomności kobiet. "Nie ma co się bać n...
22.06.2026 19:06
-
Antyukraińskie emocje w polityce i internecie. ...
18.06.2026 19:06
-
Dezinformacja medyczna jako broń. Prof. Stasiuk...
17.06.2026 19:06