Mentionsy

Polskość, czyli nie-normalność
Polskość, czyli nie-normalność
20.11.2025 16:00

Wieszanie

Tam, gdzie wspólnota, tam i możliwość zdrady. Spoglądać na nią można od strony subiektywnej - snując przypuszczenia na temat intencji i motywów osoby o zdradę podejrzewanej. Można też przyglądać się zdradzie od strony wspólnotowej. Ukaże się wówczas historycznie i kulturowo zmienny obraz tego, co w danej zbiorowości uznaje się za przeniewierstwo. Pokażcie mi swoich zdrajców, a powiem wam kim jesteście. O zdradzie w kulturze staropolskiej rozmawiamy z Lidią Zielińską - emerytowaną profesor Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego i prof. Wojciechem Kaliszewskim z Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Targowicy"

Jeszcze przy okazji mamy tutaj parodię modlitwy czy wyznania wiary, parodię credo, więc jest to świętokradcze, no ale porozmawiamy właśnie o Targowicy.

Nawiązując do tego, zanim przejdę do Targowicy, jest taki list króla do Katarzyny z 26 stycznia 1769, kiedy mówi, że naród nie zrozumiał, że ja walczyłem z Repninem, aby nam nie narzucano tej sprawy dysydenckiej, tego równouprawnienia politycznego.

Teraz przechodzę do Targowicy.

Literatura już w czasach Targowicy, już przecież znowu krążą teksty wyraźne.

Król o sobie, który przystępuje do Targowicy.

Czyli wielkie rozczarowanie do króla po jego przystąpieniu do Targowicy.

I trzeba powiedzieć, że król przystąpił do Targowicy, mając wybór ze strony Katarzyny.

Albo natychmiast przystąpi do Targowicy, albo będzie bardzo żałował.

Przegrywamy wojnę, nie mamy czym walczyć i Rosja grozi, że jeśli natychmiast król nie przystąpi do Targowicy, nie wyprze się tego swojego wielkiego dzieła i dzieła narodu, to rozbiór.

Ja może jeszcze dwie rzeczy bym dodał tutaj do tego pojmowania zdrady tu przy okazji Targowicy.

Takich motywów nakłada, a jeszcze mówiąc tutaj o Targowicy i o królu, no potem bardzo takim dopełnieniem smutnym, to jest takie smutne tło umierającego państwa, to są czasy zabijanego, ale takiego...

Można różnie oceniać akces dotrzeć do Targowicy, trzeba znać okoliczności tego, ale jednak na jednym poziomie stawać Stanisława Augusta i jego najbliższych współpracowników i tych targowiczan, to wtedy zatracamy proporcje.

Ostatnie odcinki