Mentionsy

Polska Kronika Gier - Podcast
Polska Kronika Gier - Podcast
07.01.2026 00:36

Frosthaven, Władca Pierścieni, Nintendo - PKG44

44. wydanie Polskiej Kroniki Gier, a w nim jak zwykle sporo o grach planszowych i komputerowych, ale nie tylko! Opowiadam o tym, w co udało mi się zagrać w okresie błogiego świątecznego wypoczynku. Jest sporo o Frosthaven - planszowej kobyle, która w polskiej wersji językowej ukazała się pod koniec 2025.

Ponieważ odświeżyłem sobie filmową trylogię Władcy Pierścieni, sporo miejsca poświęcam także adaptacji filmowej, ale i grom planszowym, bitewnym z tego uniwersum,

Na koniec - jakżeby inaczej - jest i o Nintendo Switch 2 - konsoli którą dane mi było wreszcie pokochać, tak jak na to zasługuje... my precioussssss

Swoim zwyczajem czasem dryfuję w nikomu nieznanych kierunkach!

Zapraszam jak zwykle do słuchania i komentowania!

Możecie wspierać podcast za pośrednictwem Patronite https://patronite.pl/PolskaKronikaGier

Odwiedzajcie mój Instagram: https://www.instagram.com/kronikagier/

Polska Kronika Gier na YouTube: https://www.youtube.com/@PolskaKronikaGier

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Gloomhaven"

Nie przeszedłem oczywiście całej, bo to jest gra na dziesiątki godzin, a z drugiej strony pamiętam, że w Gloomhaven, czyli poprzedniczce, chyba były takie karty i chyba można było je zniszczyć.

zupełnie bez tego uczucia jakiegoś FOMO, że wybiorę tę czy inną ścieżkę, że pójdę w ten czy inny wątek fabularny, dlatego że Forsthaven i znowu podobnie jak Gloomhaven, chociaż nie będę w tej chwili nawiązywał do Gloomhaven, więc w sumie skupię się na Forsthaven, jest grą, w której jakby mamy

Co to jest w ogóle ten Frosthaven, co to jest Gloomhaven, skąd to się wzięło, jak to działa?

No więc ja oczywiście o Gloomhaven słyszałem bardzo wiele dobrego, jeszcze jak ta gra była dostępna wyłącznie w wersji anglojęzycznej.

W każdym razie ja słyszałem o Gloomhaven.

Ja kupiłem nawet parę dobrych lat temu Gloomhaven w wersji angielskiej.

odpaliłem, bardzo mi się spodobał mechanizm rozgrywania samych misji, dlatego że jakby Gloomhaven generalnie jest, czy było w takim swoim, że tak powiem, korze w tej takiej swojej naturze grą taktyczną.

Gra polegała oczywiście na tym, że jak odblokowywaliśmy kolejne scenariusze, to na tej wielkiej mapie przyklejaliśmy jakieś tam kolejne nalepki, które otwierały nam kolejne scenariusze i znowu mogliśmy wrócić do Gloomhaven, do tego miasta, żeby tam dokonać jakichś zakupów, przygotować się, nie wiem, sprzedać jakieś przedmioty, coś tam kupić.

odbyć również przygodę w samym Gloomhaven, a później wyruszyć do kolejnego scenariusza i w ten sposób poznawać dalej tę fabułę, bo te scenariusze oczywiście, jak w Baldur's Gate czy wielu innych grach przygodowych, czy RPG, one się gdzieś tam rozwijały.

Jest oczywiście wersja cyfrowa Gloomhaven, ale mnie ona jakoś zupełnie nigdy nie przypadła do gustu i ja w ogóle wychodziłem z takiego założenia, że jak grać to tylko w tą wersję papierową.

No bo jeżeli nawet gramy w, ja już nawet nie mówię o jakimś board game arena, ale nawet jeżeli gramy w jakąś wersję cyfrową, nie wiem, Gloomhaven, które z jednej strony wykorzystuje tą pełnię mechaniki, która jest w planszówce,

No ale w każdym razie, ja po prostu wtedy, te parę lat temu, jak uruchomiłem w wersji offline, czyli w takiej wersji, wiecie, tej papierowej, odpaliłem to Gloomhaven, no to odpadłem.

Odbiłem od Frosthaven do Gloomhaven, a z Gloomhaven przez Mage Knighta skończyłem na Clanku.

Wracamy do Gloomhaven.

Sprzedałem wersję angielską Gloomhaven i...

W każdym razie jakiś czas później wyszła wersja polska i dałem Gloomhaven drugą szansę i ona była w zasadzie taka sama jak pierwsza.

No i wiecie, ja też podchodziłem do tego Gloomhaven trochę w taki sposób, jak no właśnie z takim, nie chcę powiedzieć FOMO, bo generalnie mnie to FOMO chyba nigdy nie dotyczyło, zupełnie nie zwracam uwagi na to, czy

Gloomhaven i okolic i w toku poszczególnych scenariuszy, różnych rzeczy, których doświadczamy w trakcie tej kampanii na tej planszy naklejamy różne nalepki.

W każdym razie, jeszcze zanim wrócę właśnie do Frosthaven i powiem o tych moich doświadczeniach, to były jeszcze Gloomhaven Szczęki Lwa.

w związku z tym też gra na krótszy czas no i też dużo tańsza w porównaniu z Gloomhaven ale tu jest ciekawa historia ja tą grę kupiłem w momencie jak ona wyszła na polską premierę i ją tylko rozpakowałem

Gdyby to miało kiedyś trafić, czy w ogóle Gloomhaven miało kiedyś trafić moim zdaniem w wersji cyfrowej, znaczy Frosthaven, ale zresztą to tyczy się tak samo Gloomhaven moim zdaniem, to tylko ze zmienioną mechaniką w jakiś sposób.

z którą zacząłem, a drugą rzeczą, którą sobie pomyślałem, no to na samym początku było, będę miał dużo tego czasu, to sobie pogram w tego Gloomhaven, tego Frosthaven, a dodatkowo, bo przecież człowiek nie będzie cały dzień grał w Frosthaven, prawda, więc jak będę miał trochę więcej wolnego czasu, znaczy w sumie więcej nie będę miał, będę miał tyle samo, ale będę miał też

Ja widziałem gry, które są euro, a które są lepszymi przygotówkami niż nie jedna nie euro gra, a z kolei widziałem też nie jedną przygotówkę, która ma mechanikę jak właśnie Nomen Omen, Frosthaven czy Gloomhaven generalnie, która jest bardzo głęboko zakorzeniona właśnie w takich mechanikach stricte eurowych, więc...