Mentionsy
SAFE ze złota | Wartość dodana
Od kilku tygodni trwa spór między rządem, opozycją i prezydentem Karolem Nawrockim o korzystanie z unijnych pożyczek na zbrojenia w programie SAFE. Wczoraj Karol Nawrocki i Adam Glapiński, prezes NBP, zaproponowali „polski, bezpieczny SAFE 0 proc.” – finansowanie zbrojeń z zasobów NBP, m.in. rezerw złota. Projekt budzi wątpliwości ekonomiczne i prawne.
Hanna Cichy i Bartosz Krzemiński rozmawiają z Piotrem Kuczyńskim, analitykiem domu inwestycyjnego Xelion o tym, na ile prezydencko-prezesowski plan jest możliwy, mądry i bezpieczny.
Szukaj w treści odcinka
A rozmawiać będziemy o zapowiedzianym wczoraj przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego, pomyślę, bo chyba jeszcze nie mogę tego nazwać programem, pod tytułem SAFE Zero.
Pomógł mu w tym prezes Glapiński, twierdząc, że NBP może wygenerować podobną kwotę jak unijny SAFE, czyli jakieś 185 miliardów złotych na przestrzeni czterech lat.
Tutaj prezes NBP, zarząd NBP, no ale zarząd jest dosyć podległy prezesowi.
Drugie jest takie, że NBP nagle stwierdza, że ma dodatkowe zyski, przynajmniej księgowe.
Bartek może niech zarysuje te cztery scenariusze, a potem porozmawiamy jeszcze bardziej o naturze zysku NBP.
Drugi wątek może byłby taki, że mamy w NBP złoto i ono w ostatnich miesiącach podrożało, co pozwala albo je sprzedać, albo odnotować taki papierowy zysk i próbować działać dalej na bazie takiego czystego papierowego pieniądza.
On emituje obligacje, NBP je kupuje i to daje nam dodatkowe środki na finansowanie zbrojeń.
Sprzedaż złota bezpośrednio na rynku i finansowanie bezpośrednio z NBP-u zbrojeń.
Trzeci scenariusz to jest taki, o którym Pan mówił, że Fundusz Spółki Sił Zbrojnych albo BGK emituje obligacje i po staremu NBP je kupuje.
Nie byłoby to proste, dlatego że wtedy, kiedy NBP tak robił, to robił to metodą taką, że Skarb Państwa emitował obligacje.
Te obligacje kupowane były przez banki komercyjne i potem z banków komercyjnych niekoniecznie te obligacje, tylko w ogóle obligacje kupował NBP.
W wirtualnej Polsce jest taki tekst o tym, że te obligacje byłyby oprocentowane, ale NBP jakby je kupował, to by potem oddawał równowartość tych odsetek, które dostaje Ministerstwo Finansów w formie zysku.
I z którego punktu byśmy nie wyszli, tak my wracamy do tego zysku NBP?
Tak nie może w żaden sposób zrobić, bo jest wyraźnie powiedziane, że 95% zysku NBP-u na zysk jest totalny, jest papierowy i na złocie i na walutach i w zeszłym roku była potężna strata z tego tytułu.
Oczywiście NBP ma jeszcze zyski pochodzące z tego, że ma różne obligacje różnych krajów, odsetek ma zyski, ale generalnie będzie potężna strata, to nie ulega żadnej wątpliwości i każdy obserwator rynku to pani powie.
Nie możemy zacząć prowadzić polityki publicznej w oparciu o finansowanie z zysku NBP, który po pierwsze jest jakąś no niemalże funkcją losową, tak, no bo zależy od procesów globalnych, ale po drugie w odróżnieniu od inwestowania w jakiekolwiek fundusze inwestycyjne, emerytalne i tak dalej, te rezerwy nie są alokowane w taki sposób, żeby przynosiły zyski.
I chyba na tym miała się polegała w założeniu ustawodawców cnota rozwiązania tego, że jeżeli ten zysk papierowy NBP-u jest, i on zwykle był drobny, bo teraz mówimy o sumie rektraty, ale zwykle te kwoty były stosunkowo niewielkie, niewiele ważące w budżecie.
Skąd ono się w ogóle bierze w NBP?
Dlaczego NBP może sobie na nie pozwolić?
Czy jest tak, że wpływają do nas bardzo duże fundusze europejskie i NBP po prostu te pieniądze dostaje od rządu?
Wiarygodność NBP?
Jaka wiarygodność NBP?
Myślę, że nie 180 miliardów złotych, ale może 30 z jakichś środków NBP.
Bez względu na to, czy my weźmiemy w SAFE oryginalny te 44 miliardy euro, czy weźmiemy pieniądze ze sprzedaży złota, bo ciągle mówię, że wzięcie papierowego zysku z NBP to dla mnie jest horrendum.
Czy NBP będzie coś w tej sprawie robił?
W każdym z tych scenariuszy odnotujemy jakiś koszt i on raz może zostać ulokowany w inflacji, raz może być tym kosztem oprocentowania kredytu SAFE, albo może to być koszt tej sterylizacji, którą by wykonywał NBP na rynku krajowym.
Po pierwsze, my nie mówimy tutaj o żadnej własności narodu w tym sensie, że to, co się dzieje z rezerwami, generalnie to, co się dzieje w NBP, nie podlega żadnym procesom demokratycznym i na tym też polega niezależność NBP.
Tylko jeżeli zaczniemy oskubywać nasze rezerwy walutowe, to zmniejszamy zdolność NBP-u do interwencji na rynkach walutowych.
Z NBP-u.
Trzeba zobaczyć szczegóły, ale jak słyszę pana rzecznika prezydenta, pan Leśkiewicz chyba, który mówi właśnie, że to możemy, bo to na złocie żeśmy tyle zarobili, to tyle możemy wziąć z NBP, no to widzę, że oni idą w kierunku korzystania z papierowego zysku, czemu jestem absolutnie i zdecydowanie przeciwny.
Ostatnie odcinki
-
Biomasa bez tajemnic | Energia do zmiany
21.04.2026 12:00
-
PiS się pruje | Nasłuch
17.04.2026 11:50
-
Polskie, czyli jakie? | Wartość dodana
16.04.2026 12:00
-
Dwa kace | Nasłuch
15.04.2026 15:40
-
Przez gaz do OZE | Energia do zmiany
14.04.2026 12:15
-
Wojna, pokój, wybory i niepokoje | Z dystansu
10.04.2026 18:35
-
Ile Polski w SAFE | Wartość dodana
09.04.2026 10:35
-
Sąd nad Miszalskim | Nasłuch
08.04.2026 15:45
-
Problemy programu Czyste Powietrze | Energia do...
07.04.2026 10:50
-
On political divisions in Europe | WEC 2026
03.04.2026 13:30