Mentionsy

Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast
06.02.2026 11:20

Korporacja Epstein | Z dystansu

W dzisiejszym odcinku Mateusz Mazzini, współpracownik Gazety Wyborczej i Polityki, opowiada historię Jeffreya Epsteina, analizuje ujawnione dokumenty i zastanawia się, jak ta afera wpłynie na amerykańską politykę.

Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński.

Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 52 wyników dla "Epstein"

Od ponad tygodnia uwagę opinii publicznej przykuwają ponad 3 miliony stron akt Jeffrey'a Epsteina.

kim był Epstein, skąd się wziął, jak zginął i jak dojechaliśmy do momentu, w którym jesteśmy teraz, tzn.

Z takiego faktograficznego punktu widzenia Jeffrey Epstein jest po prostu amerykańskim chłopakiem, który wywodzi się z klasy średniej, urodził się na Brooklynie w takiej zralicyzowanej żydowskiej rodzinie.

Oficjalnie, jeśli patrzy się na autopsję, na te dokumenty, które są w sprawie Epsteina już udostępnione, no on umarł, bo się powiesił.

bibliotece Epsteina na stronie Departamentu Sprawiedliwości.

Jest w dużej mierze nieużywalna i zaśmiecona wieloma rzeczami, no bo lubię o tym też przypominać, to są akta śledztwa, no a jednak w procesie zbierania materiału dowodowego się zbiera wszystko, co potencjalnie może zostać wykorzystane, nawet jeżeli potem nie jest wykorzystywane w sądzie, więc tam mamy bardzo dużo takich dokumentów, które no po prostu były zawartością skrzynki mailowej Epsteina, na przykład przeglądy prasy.

No i jest jakaś notatka prasowa z tego, którą jakiś podwykonawca wysyłał Epsteinowi na maila.

Mieliśmy rzeczywiście do czynienia z taką popkulturową produkcją czy popkulturyzacją nawet Epsteina przez ten serial dokumentalny.

No bo myślę, że sam Jeffrey Epstein nigdy by nie był tak atrakcyjny dla opinii publicznej, gdyby nie był obudowany tymi nazwiskami, o których dzisiaj rozmawiamy.

Jak zarysowuje się ten świat właśnie Epsteina, ta wyspa?

No i z tą sprawą Epsteina ja mam bardzo poważne obawy, że będzie dokładnie tak samo.

A druga rzecz, no niesamowicie wręcz szeroka gama rzeczy, które Epstein był w stanie różnym ludziom...

Bo Epstein był takim człowiekiem, który miał bardzo dużo do zaoferowania, bo bardzo dużo rzeczy go interesowało i on po prostu, już tak komercyjnie to mówiąc, zdywersyfikował źródła przychodów.

Natomiast to, co robił Epstein, to z jednej strony mamy do czynienia z socjopatą,

Czyli jeżeli, nie wiem, zgłasza się do ciebie jakiś milioner, który daje mniej lub bardziej do zrozumienia bezpośrednio, że jest zainteresowany stosunkiem seksualnym z piętnastolatką, to Epstein nie ma żadnego problemu, żeby mu to zaoferować.

No ale jeżeli zgłasza się ktoś, kto na przykład, nie wiem, chciałby wykorzystać jakąś wiedzę przeciwko swoim przeciwnikom politycznym, to Epstein też mu to zaoferuje, bo to jest na przykład kazus Petera Mandelsona.

Elementem takiego szeroko pojętego kabinetu Brauna przekazywał tajne informacje na temat planów podatku bankowego, czyli jednorazowego podatku od bonusów w sektorze bankowym do Epsteina i nawet mówił, twój bank powinien wywrzeć presję na moim rządzie, żeby tego podatku nie było.

I on tego nie robił raczej po to, żeby na tym zarobić, czy żeby mieć jakieś przyjemności seksualne, tylko ewidentnie to była jakaś zagrywka polityczna, więc Epstein doskonale się dopasowywał i miał dużo rzeczy do handlu, że tak powiem.

Natomiast rodzi to jednak pytanie, jak wyglądała korporacja Epstein?

Jedno nie musi wbrew pozorom wykruczać drugiego, dlatego że ja się absolutnie zgadzam i w ogóle bardzo mi się podoba to sformułowanie korporacja Epstein, dlatego że ja jestem zdania, tak jak już powiedziałem wcześniej, że on był agencją wywiadowczą samą w sobie.

W sensie, że to nie jest tak, że oni go próbowali dla siebie permanentnie zwerbować, tylko jeżeli KGB miało coś do zaoferowania Epsteinowi, z czego on mógł korzystać w jakiejś krótszej perspektywie czasowej, to on im pewnie oddawał jakieś informacje na temat, nie wiem, Trumpa na przykład, czy Ławrowa, no bo jednak to jest z kolei rzecz, nad którą nie można przejść do porządku dziennego.

Jeffrey Epstein oferował bezpośrednie kontakty z Włodimirem Putinem.

Natomiast masz rację, że była korporacja Epstein w takim znaczeniu, że on jednak miał całą masę podwykonawców.

Z kolei tenże poseł jest bliskim przyjacielem Roberta Maxwella, a Robert Maxwell jest ojcem Ghislaine Maxwell, a potem mamy Epsteina, Epstein się przyjaźni z Mandelsonem i to kółko gdzieś tam brytyjsko-amerykańskie się zamyka.

One były polecane Epsteinowi przez szefowe agencji modelingowych,

Które albo same sobie znormalizowały to, co Epstein z nimi robił, bo przecież to była po pierwsze wiedza publiczna w tym gronie, a po drugie w tych mailach to jest nawet napisane, że jeżeli potrzebujecie takich i takich dziewczyn w takich i takich celach, no mniej lub bardziej nazwanych po imieniu, no to my to jesteśmy w stanie zaoferować.

I jeden Epstein akurat był człowiekiem, który gdzieś krzyżował seks, politykę, pieniądze, bankowość inwestycyjną, akademie i liderów opinii.

Ale są całe masy takich Epsteinów, które tego nie robią, tylko się koncentrują na seksie.

To znaczy Epstein oczywiście robi dużo większy użytek ze wszystkich elementów tak funkcjonującego świata.

No bo jednak w pewnym sensie, tak bardzo jak to zabrzmi przewrotnie, cała afera Epsteina jest dowodem na niewyobrażalną skuteczność modelu globalizacji.

I muszę ci powiedzieć, że z tego całego obrazka i z tego całego świata, to jest to pytanie, które moim zdaniem bardzo rzadko pada, a z drugiej strony ja w sumie nie znam na niej odpowiedzi, chyba że odpowiedź jest po prostu Epstein.

Widzą tego Epsteina i wiedzą, że tam trzeba być, bo tam po prostu można wyciągnąć wszystko i użyć wszystkiego.

Ten zwrot z inwestycji nie jest w aktach Epsteina, bo Epstein, co miał na tych inwestycjach zarobić, to sobie zarobił.

Dlatego, że Jeffrey Epstein nie był geopolitycznym fixerem, który był jakby jednoosobowym szachistą ustawiającym pionki i to nie jest tak, że Jeffrey Epstein miał jakąś putinowsko-trampowsko, nie wiem, makronowską wizję geopolityczną, w której, nie wiem, jego ambicją było na przykład wyprowadzenie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej albo doprowadzenie do upadku strefy euro.

Ja bardzo bym chciał, żebyśmy sobie zdemitorizowali Jeffrey Epsteina, bo to był bardzo inteligentny człowiek, który na pewno był czarujący, był charyzmatyczny, na pewno miał świetne umiejętności miękkie, zjednywał sobie ludzi, był wiarygodny.

Tak jak powiedziałem wcześniej, no moim zdaniem on był po prostu takim hybrydowym, obrotowym podwykonawcą, nie wiem, freelancerem, konsultantem, który po prostu, gdybym miał ci zilustrować Jeffrey Epsteina w mojej głowie, to ja coraz bardziej o nim myślę jako takim handlarzu na primtargu, który po prostu stawał gdzieś na środku pracu, rozciągał ręcznik czy te przysłowiowe szczęki z początku.

No już w pewnym momencie robił to dla samej sztuki, a że zawsze się znalazł jakiś nabywca na rynku wywiadowczym czy na rynku, nie wiem, nawet jakiegoś szpiegostwa przemysłowego pewnie, no to tylko uwiarygadniało jego samego pewnie w tym przekonaniu, że warto to dalej robić i dowody na jakiekolwiek szantaże nie będą w aktach Epsteina.

Dlatego, że to nie Epstein szantażował.

Epstein dawał tylko materiały do szantażu.

Idąc trochę dalej, już zostawiając samego Epsteina, czy istnieje taki świat, w którym zobaczymy jakieś rozliczenia?

Zresztą w ogóle warto wrócić do tego filmu dokumentarnego Netflixa i do tego pierwszego śledztwa w sprawie Epsteina z 2008 roku, dlatego że prokurator, który prowadził śledztwo, już teraz uciekło mi jego nazwisko, ale prokurator, który prowadził śledztwo

I policja londyńska będzie patrzeć, czy on nie dopuścił się zdrady stanu właśnie w kontekście tego memorandum, czy tych dokumentów wewnętrznych, które on wynosił z administracji Brauna do JP Morgan i do Epsteina.

No tak, jest sieć obywatelskiego nadzoru nad Biblioteką Epsteina, tak.

No ale pamiętajmy, że cała ta teoria spiskowa wokół Jeffrey Epsteina jest naprawdę w niewyobrażalnie silny sposób zakorzeniona w takim fundamentalnym, podstawowym myśleniu całej tej koalicji MAGA.

Bo Trump też jest taką osobą, która chyba ma bardzo wysoki instynkt samozachowawczy i moim zdaniem Trump mógł się dość szybko zorientować, że to jest trochę niebezpieczne, żeby tam być w tej orbicie Epsteina, co nie znaczy, że tego nie robił gdzieś tam indziej, nie?

Wall Street Journal o tym pisał, że tam Trump się obraził na Epsteina, bo Epstein mu zabierał personę z Mar-a-Lago.

I jednak tak jak on już jest skrejony z tym Epsteinem, moim zdaniem, na zawsze, no to partia jest skrejona z nim, no bo on też zmienił partię republikańską na partię wodzowską.

Chętnie się podpiszę pod tutorial i się z nią zgadzam, przy czym mam takie wrażenie, patrząc trochę na amerykańskie media i na to, jak one opowiadają rzeczywistość, że tak naprawdę ta sprawa Epsteina i związki Trumpa z Epsteinem nie są największym problemem Trumpa w tym momencie w amerykańskiej polityce.

Też dlatego, że ten Epstein właśnie był tak bardzo obrotowy, że on tak bardzo wszystkich ze sobą sklejał.

I ja jednak będę się upierać, że rola tej teorii spiskowej wokół Epsteina jest większa niż nam się wydaje i że to jednak trzeba być ugotowanym w amerykańskim sosie informacyjnym, żeby zrozumieć jak wielką to ma moc, zwłaszcza dla...

W krótkiej perspektywie czasowej więcej paliwa to da właśnie populistycznym demokratom, no bo oni będą mogli się natychmiast uwiarygodnić jako ludzie niezwiązani z takim przysłowiowym Epsteinem albo jakąś inną jego iteracją.

Bo coraz więcej, nie tylko z powodu Epsteina, ale Epstein to jest niewyobrażane paliwo na przykład w mediach społecznościowych, tak?