Mentionsy
ETS do poprawy | Energia do zmiany
W dzisiejszym odcinku Robert Jeszke, założyciel Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych, opowiada o przyszłości systemu handlu emisjami i ocenia polityczne pomysły na jego korekty.
Rozmowę prowadzi Julia Cydejko.
W najbliższy piątek zapraszamy na relację na żywo z naszej dorocznej konferencji Warsaw European Conversation. Z naszymi gośćmi będziemy się zastanawiać, jak konkurencyjność, bezpieczeństwo i transformacja energetyczna wpłyną na europejską suwerenność.
Program konferencji znajdziecie tutaj: https://www.politykainsight.pl/wec2026online
Szukaj w treści odcinka
Nie milknął echa szczytu Rady Europejskiej, na którym stolice wezwały Brukselę do szybkich i celowanych działań obniżających ceny energii, w tym w ramach planowej rewizji dyrektywy ETS.
O tym jaka przyszłość czeka ETS opowie mi Robert Jeszke, założyciel Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych i zastępca dyrektora Instytutu Ochrony Środowiska ds.
Deklarował zawieszenie ETS-u i jest to novum w dyskusjach takich na poziomie politycznym.
Natomiast wstawianie powiedzmy na ostrzu noża funkcjonowania ETS-u w jakimś przedziale czasowym nawet, tak jak to było deklarowane, no to było coś nowego.
A może to jest takie pokrzykiwanie do mikrofonu, do kamery, podczas gdy tak naprawdę rząd niemiecki wie, że w jego interesie na tym etapie transformacji energetycznej, na którym już dotarł, rozupływanie czy rozmontowywanie ETS-u nie jest dobrze pojętym niemieckim interesie.
I efekcie końcowym oczywiście było wycofanie z tej narracji związanej z zawieszeniem ETS-u, bo rezultaty tego szczytu były korzystne dla postulatów niemieckich.
Natomiast ten sygnał daje jasny i czytelny obraz sytuacji, że w tym momencie ETS wchodzi na obszar, który już jest bolesny nie tylko dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Polski, która jest powiedzmy zapóźniona, jeśli chodzi o transformację sektora energetycznego, bo on już wchodzi na te sektory, które są bardziej wymagające, czyli przemysł, na których powiedzmy stoi gospodarka takich krajów jak Niemcy.
To jest o tyle nowe, że już dotyka i boli, mówię o kosztach CO2, które są generowane przez system ETS, on już boli te państwa bogatsze.
W związku z czym refleksja związana z tym, czym ten ETS ma być w dalszym etapie transformacji, ona już się dzieje tu i teraz.
A twoim zdaniem są w ogóle w Unii Europejskiej kraje, dla których korzystne byłoby, rzeczywiście korzystne byłoby zawieszenie ETS-u i po prostu jakieś odejście jednostronne albo wielostronne od opłat za emisję?
Czy to jest tak, że fakt, że nie ma na poważnie rozmowy o tym, żeby ETS zawieszać albo całkiem wyłączać, potwierdza, że jest to system, który wciąż jest
No i my wchodząc do Unii Europejskiej, zastaliśmy tą sytuację, że ten ETS był już ustalony, wprowadzony, musieliśmy przyjąć go jako communitaire, więc musieliśmy go wdrażać w momencie, kiedy weszliśmy do Unii, bo system był prowadzony dyrektywą z 2003 roku, więc on zaczął działać w 2005.
Też, natomiast wtedy były dyskusje na poziomie unijnym, bardziej w kierunku wprowadzenia podatku, niż samego systemu ETS.
To już było nawet regulacyjnie przygotowane, tylko w ostatnim momencie stwierdzono, że jednak system ETS byłby korzystniejszy, ze względu na to, że on był wprowadzony też w protokole z Kyoto.
Oczywiście dla jednych państw lepiej było pewnie wprowadzać podatek, dla innych jakiś korytarz cenowy, dla innych sam czysty ETS.
W sumie fajnie, że to padło, bo rzeczywiście historia ETS-u jest skomplikowana i bardzo długa.
No ale co tak naprawdę może się wydarzyć i czy rzeczywiście idziemy w kierunku jakiegoś uelastycznienia ETS-u w zależności od uwarunkowań krajowych?
Ta dynamika tej dyskusji w ostatnich tygodniach była na tyle intensywna, że mogą się mieszać dwa obszary reformy ETS-u.
Jeden dotyczy planowanej reformy ETS-u, która wynika z przepisów prawa i które Komisja konsultowała już w zeszłym roku.
I one dotyczą kompleksowych zmian w ETS-ie, które pozwolą na przygotowanie realizacji celów na 2040 rok.
Czyli dopasowania ETS-u do nowych realiów celów na 2040, które były przyjęte
To teraz muszę stanąć trochę w pozycji jej adwokatki, takiego słuchacza energii do zmiany, który się właśnie nie zajmuje tematyką ETS.
Czy to znaczy, chcesz powiedzieć, że z jednej strony ETS czekają zmiany, które podniosą ambicje klimatyczne, bo mamy ambitny cel klimatyczny na 2040 rok, a z drugiej strony mamy zmiany, które
Mają obniżyć cenę energii, w związku z czym no jakoś zliberalizować ten wymóg opłat za emisję i w związku z tym słuchacz, do którego adresuję to pytanie mógłby sobie pomyśleć, gdzieś to się wyrówna i będziemy mieć mniej więcej taki ETS, jaki mieliśmy do tej pory?
Jest kilka obszarów, w których reforma ETS-u będzie prowadzona.
Ostatnie odcinki
-
Awantura musi być wielka | Nasłuch
03.06.2026 16:30
-
Kraków hamuje miasta | Energia do zmiany
02.06.2026 11:00
-
Czy Łukaszenka pójdzie na wojnę? | Z dystansu
29.05.2026 15:55
-
Kosmiczna wycena | Wartość dodana
28.05.2026 13:00
-
Zmieszany Kraków | Nasłuch
27.05.2026 16:25
-
Paliwa pod kontrolą | Energia do zmiany
26.05.2026 15:50
-
Przemysłowa szansa Polski | Czyste technologie
25.05.2026 10:35
-
Nocne manewry Trumpa | Z dystansu
22.05.2026 14:08
-
Bezpieczeństwo z kosmosu | Wartość dodana
21.05.2026 14:35
-
Małe gry dużego pałacu | Nasłuch
20.05.2026 17:48