Mentionsy

Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast
17.03.2026 14:20

Co dalej z rynkiem mocy? | Energia do zmiany

W dzisiejszym odcinku Jędrzej Wójcik z Forum Energii opowiada o negocjacjach Polski i Komisji Europejskiej dotyczących kształtu rynku mocy po 2030 r. Podsumowuje też wpływ aukcji na transformację energetyczną.

Rozmowę prowadzi Julia Cydejko.

Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 49 wyników dla "Energi"

Słuchacie Państwo podcastu Polityki Insight – Energia do zmiany.

Z naszymi gośćmi dyskutujemy o konwencjonalnych i odnawialnych źródłach energii oraz o polityce polskiej i europejskiej.

Moim gościem jest Jędrzej Wójcik, kierownik programu elektroenergetycznego w Forum Energii.

Julia Cydejko, zapraszam na Energię do Zmiany.

Zakazanego, no trochę takiego kontrowersyjnego do jednego z kluczowych elementów rynku energii.

Teoretycznie funkcjonowanie rynku energii bez rynku mocy jest możliwe, ale to jest czysto akademicka dyskusja tak naprawdę.

Energia elektryczna jest produktem innym niż wszystkie.

Jest to takie dobro cywilizacyjne, chleb i sól dla społeczności, więc nie ma tutaj zgody na ryzykowanie, na utratę bezpieczeństwa, na niedostarczanie tej energii albo na ceny, które mogłyby być dużo wyższe niż jesteśmy gotowi zapłacić lub jesteśmy gotowi tą energię ograniczyć lub ją utracić.

Wtedy razem z EMD, czyli Electricity Market Design, reformą rynku energii,

Zmieniła się definicja albo zauważono w końcu mechanizmy mocowe i mówi się o nich teraz jako o strukturalnym elemencie rynków energii.

Wciąż nie mówimy w Europie o mocy jako o towarze równorzędnym, równoprawnym wobec energii, więc ja też pamiętam tą trochę taką batalię o to, jak mechanizmy mocowe w reformie rynku energii z 24 roku zaistnieją, no ale chyba nie mamy jeszcze takiej sytuacji, że moc i energia funkcjonują obok siebie.

Tutaj mowa o diesarze czy o magazynach energii.

Zresztą magazyny energii też, to jest tak, że rynek mocy jest oczywiście atrakcyjny dla magazynu energii, ale też wiąże się z pewnymi ryzykami, między innymi wynikającymi z niepełnej dyspozycyjności, ale też z bardziej atrakcyjnego wsparcia w innych źródłach.

Też pytanie, czy magazyny energii jako źródło mocy powinny należeć do mechanizmów mocowych, czy jako źródło elastyczności powinny należeć do czegoś takiego, czegoś innego?

Tutaj różne kraje sobie różnie rozwiązały tą sytuację z magazynami energii.

Oba kraje mają jednoproduktowy rynek mocy i mając jednoproduktowy rynek mocy w sytuacji, kiedy magazyny energii świadczą zupełnie inne usługi, zupełnie inną moc niż moce dyspozycyjne, sprawia pewne problemy i w Polsce w trakcie trwania rynku mocy ten rynek trzeba było

Zmieniać zasady wyliczania w słuczniku dyspozycyjności, który tak naprawdę warunkował ile wsparcia dostaną magazyny energii.

Dużo bardziej dojrzały rynek też Wielka Brytania, jeśli chodzi o magazyny energii.

Agencja zrzeszająca regulatorów energii europejską.

No ale jednak jest pewna niezgodność w poglądach strony polskiej i strony europejskiej, a konkretnie Acer, co do tego, jaka powinna być rola importu i eksportu energii w ocenianiu tej wystarczalności poszczególnych krajowych systemów.

Analizy krajowe służą temu, żeby doszczegółowić i żeby z lokalnej perspektywy zobaczyć, jak wygląda sytuacja luki mocowej i Acer tutaj sprawdza, czy faktycznie są rozbieżności, ale te rozbieżności są i są też w sposobie myślenia pomiędzy tym, jak ocenia to PSE czy branża w Polsce i tym, jak ocenia to Acer czy Komisja Europejska, szczególnie właśnie na tym przecięciu połączeniu systemów europejskich czy wymianie energii elektrycznej.

To jest też kwestia, na którą zwraca uwagę bardzo Acer i widzi tutaj wyzwanie współpracy albo braku współpracy państw europejskich, no bo tak jak kwestia, jak rynek energii elektrycznej jest bardzo dobrze zintegrowany pomiędzy państwami i dzięki temu jest bardzo efektywny, efektywnie wykorzystujemy zasoby, tak niedopasowanie mechanizmów mocowych pomiędzy krajami naraża nas wszystkich na koszty, więc jest tutaj potrzebna bardzo duża dyskusja.

Istnieje bardzo duże pole na optymalizację, na obniżenie kosztów i w Polsce i w Europie, ale wymaga ona i dialogu i zaufania także na poziomie politycznym i patrząc na sytuację konkurencyjności polskiego i europejskiego przemysłu z energii, to może być droga, która nas uratuje albo przynajmniej nam poprawi wiele sytuacji.

Wcale nie ma gwarancji, że ta moc, ta energia z zakontraktowanej jednostki popłynie.

Za droga impreza niż stać odbiorców energii, którzy ostatecznie są tymi kosztami obciążeni.

W sumie mniej więcej koszt tego, ile kosztuje rynek energii.

Energia do zmiany.

Nawet nie magazynu energii, tylko dużo droższej jednostki gazowej.

W rynku energii czy w Twojej ocenie rola tego wsparcia, czy tego wynagrodzenia za moc powinna być jednak bardziej ograniczona?

Dokładamy faktycznie do powstania tych jednostek gazowych, które dalej mogą funkcjonować i zarabiać na rynku energii, na rynkach elastyczności.

Tutaj nie mieliśmy od samego początku tego mechanizmu, który brałby pod uwagę długość pracy magazynów energii.

Co ciekawe, inaczej potraktowano magazyny energii, te chemiczne, a inaczej potraktowane elektrownie szczytowo-pompowe, mimo że świadczą podobne usługi dla systemu.

Polski rynek innych produktów niż energia wciąż nie jest wystarczająco rozwinięty, czyli np.

magazyny energii, jednostki gazowe czy te jednostki szybkiego reagowania nie mogą zyskiwać przychodu z innych miejsc, czyli nie mogą budować stosu wartości, aby móc oferować niższą aukcję.

W Polsce to się dopiero zaczyna widać po strategii PSE, która mówi o potrzebnej mapie drogowej dla rynku energii, który miałby właśnie wprowadzić te dodatkowe usługi, który miałby współpracować z rynkiem.

I żeby te dodatkowe cechy się pojawiały dla systemu, dla PSE, ale też żeby generować nowe formy przychodu, inne niż rynek energii czy rynek mocy.

Albo może w ogóle istnieje taki świat, w którym odbiorcy energii nie są wciążani kosztami rynku mocy?

Dla odbiorców innych niż gospodarstwa domowe naliczona ona jest teraz wyłącznie za zużytą energię, wyłącznie w godzinach szczytowego zapotrzebowania, jak to jest zdefiniowane, czyli od 7 do 22 dni robocze.

Innymi słowy, opłata mocowa zachęca do wypłaszczania swojego profilu zapotrzebowania, do zużywania tyle samo energii w każdej godzinie.

Daje sygnały sprzeczne do sygnałów, które dostajemy z rynku energii, który bardzo często w okresach letnich, ale też wiosenno-jesiennych zachęca do zwiększania poboru w środku dnia, szczególnie w dni robocze.

Konieczna tutaj jest więc zmiana konstrukcji opłaty mocowej, która z jednej strony mogłaby być znoszona na przykład w godzinach, kiedy istnieje ryzyko nadmiaru energii w systemie, czyli kiedy, innymi słowy, operator musiałby stosować courtainment, czyli nierynkowe redysponowanie,

Konieczna jest też zmiana godzin, w których ta opłata jest naliczana, czyli nie w czasie tych godzin, kiedy faktycznie przed laty występował szczyt, tylko w godzinach szczytu porannego i wieczornego, aby zachęcić odbiorców do zużywania energii właśnie w środku dnia.

Potrzeba większa dyskusja, która się jeszcze nie zadziała pomiędzy Urzędem Regulacji Energetyki i Ministerstwem Energii i przedstawicielami różnych typów odbiorców.

Jednak dając odpowiednie sygnały, co długofalowo mogłyby doprowadzić do obniżenia cen energii elektrycznej, czy lepszej optymalizacji zasobów.

Tutaj możemy przypomnieć, jakie są propozycje PSA i Ministerstwa Energii w tej sprawie.

Z drugiej strony moce elastyczne, takie jak magazyny energii czy GSR, czyli mielibyśmy

PSA i Ministerstwo Energii wspominają także o mechanizmie dekarbonizacyjnym.

Wszystkie te procesy będziemy śledzić w Energii do Zmiany, a za dzisiejszą rozmowę bardzo ci dziękuję.

Na kolejny odcinek Energi do zmiany zapraszam w przyszłym tygodniu.