Mentionsy
Kazachskie karłagi, czym były? Historia cierpienia i pamięci
Rozmawiam z Joanną Czeczott o kazachskich karłagach – jednym z największych obozów Gułagu, który stał się symbolem cierpienia, ale i pamięci o represjach sowieckich.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj o Kazachstanie, kraj, który wielu kojarzy ze stepem, z ropą naftową, czy zdarzeniem dzisiaj tradycji pewnego wschodu i zachodu, ma jeszcze jedną mniej oczywiste oblicze, bo właśnie tutaj w sercu Azji Środkowej, w czasach Związku Radzieckiego, powstał ogromny, mogliśmy powiedzieć, archipelag łagrów.
Drodzy Państwo, zachęcam oczywiście, jeżeli interesuje Was Azja Centralna czy Azja Środkowa, jak to niektórzy zamiennie wymieniają, to oczywiście zachęcam do playlisty.
Tam jest bardzo dużo również audycji o Kazachstanie, ostatnio też o tożsamości rozmawialiśmy, o tym, kim jest dzisiejszy Kazach, współczesny Kazach.
Aleksander Sołżynierzycyn, to też jest w informacji, nazwał Kazachstan Kazekstanem, bo drodzy państwo całe terytorium republiki było wielkim więźnieniem.
To naprawdę jest tak, że uderzyło coś Paniu w Kazachstanie, szczególnie w kwestii tej pamięci albo tego zapominania?
Żeby przejść do konkretu, powiem, że moje pierwsze zdziwienie dotyczyło narracji, która mnie otoczyła ze wszystkich stron o tym, jak to gościnny jest Kazachstan.
I ani gospodarze tej ziemi, czyli rdzenni Kazachowie, nie byli pytani o to, czy chcą przyjąć te miliony deportowanych, ani oczywiście te miliony deportowanych nie były pytane, czy chcą porzucić na zawsze swoje ziemie ojczyste, często na zawsze, po to, żeby się przenieść na jakieś nieprzyjazne dla nich w pierwszym na pewno zetknięciu stepy.
Czyli tak, to jest takie trochę bardzo mocno znanie, które odwraca rzeczywiście naszą intuicję, bo tak, pani mówi, że więzienie kojarzy oczywiście się z czymś narzuconym, z czymś brutalnym, a tutaj pojawia się obraz miejsca, które przyjmuje, czyli Kazachstan przez dziesięciolecie był miejscem, gdzie zsyłano ludzi całe narody, a łagry stają się takim przymusowym domem, ktoś wychodzi z obozu, ale zostawał w Kazachstanie, rodził dzieci, zakładał rodziny, zakorzeniał się, tak, czyli...
Unikałam takiej postawy, natomiast szukałam w tych relacjach też takiej ludzkiej mądrości, bo my nie wiemy, jak byśmy się zachowali na miejscu tych osób, które trafiły do Kazachstanu.
Ja przyjeżdżając do Kazachstanu miałam taką wizję, że obóz to jest takie miejsce jakby w miarę zamkniętej przestrzeni.
Tak jak odwiedzamy miejsca pamięci po obozach koncentracyjnych hitlerowskich w Polsce, to wiemy, że to jest jakaś konkretna wydzielona przestrzeń ogarnialna.
Natomiast sam Karłag, o którym pan wspomniał, czyli największy kazachski, jeden z największych też sowieckich łagrów, on miał powierzchnię.
To znaczy też trzeba mieć w głowie skalę, że Kazachstan jest dziewiątym największym państwem na świecie, że zmieściłoby się tam z pięć Francji, więc technicznie byłoby to możliwe, ale kiedy się jedzie przez ten bezmiar przestrzeni, to bardzo trudno sobie wyobrazić, że to wszystko był jeden łagier.
Były inne w innych częściach Kazachstanu obozy, które były właściwie takimi skupiskami łagrów.
To do dzisiaj funkcjonują one na mapach Kazachstanu jako toczki, czyli po rosyjsku punkt, kropka na mapie.
nowotworowych na ziemi kazachskiej w kolejnych miejscach.
No i w efekcie rzeczywiście cały Kazachstan, jak mawiał Sołżenicyn, stał się Kazekstanem.
Była chyba nieporównywalna z niczym innym na świecie, nie wiem, może z Australią, bo rzeczywiście Kazachowie przez całe dekady stanowili mniejszość we własnym kraju, a większość stanowili ci, których tam zesłano.
to rozprężenie do Kazachstanu i cały czas więźniowie byli trzymani żelazną ręką, a Stiepłak był obozem, który specjalizował się w przemyśle górniczym.
W ogóle Kazachstan jest przebajecznie bogatym krajem w różne surowce mineralne.
w tym, że w Kazganie jest spółtablicy Mendelejewa, a na pewno jest mnóstwo miedzi i stąd jego nazwa, bo w języku kazachskim to znaczy kopalnia miedzi.
Ponieważ Kazachstan i wcześniej Imperium Radzieckie...
I to, co się zapadło pod ziemię, to też pamięć o tym powstaniu, które jak sobie możemy, przyjmując kryteria zachodnie, racjonalnie mówić, mogłaby być czymś, czym Kazachstan się szczyci, prawda?
Myślałam, że po tych trzech dekadach niepodległości, kiedy już Kazachstan jest oswobodzony od dawnego imperium i kiedy Związek Radziecki się rozpadł, że można już opowiadać o tej historii z jakąś dumą i z jakimś podziwem dla tych ludzi, którzy zrobili coś niesamowitego, bo nigdzie indziej w Europie
Ja jeździłam po tymże Skazganie, patrzyli na mnie naprawdę jak na wariatkę, że ja szukam czegoś, co opisują w ogóle jacyś historycy zachodni, komu to potrzebne.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Medziugorje: Cud, polityka i nacjonalizm na Bał...
22.08.2026 18:09
-
Czy Wielka Brytania potrzebuje konstytucji? Dec...
21.08.2026 12:21
-
Rosyjskie miliony ratują reżim Kima. Korea Półn...
20.08.2026 19:31
-
Kim Dzong Un dostanie to, czego chciał? USA skr...
20.08.2026 09:28
-
Chiński przewrót w finansach. Jak wojna walutow...
19.08.2026 13:51
-
Bliski Wschód w cieniu wojny - od Egiptu do Oma...
18.08.2026 12:55
-
Wywieźli 90% ich dziedzictwa. Muzea w Europie o...
17.08.2026 13:23
-
Hakerzy atakują wodę USA. Prawybory w Wisconsin...
16.08.2026 16:59
-
Zimna wojna przy granicy. Czy Litwie grozi prow...
14.08.2026 15:00
-
Kim są córki liderów Azji Centralnej? Złote kla...
14.08.2026 12:05