Mentionsy

Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu
23.02.2026 19:07

ATAK USA NA IRAN, DZIELĄ NAS GODZINY? | Rafał Michalski x Jamal Szpalerski

Zapraszamy na kolejne spotkanie Jamala Szpalerskiego z Rafałem Michalskim. Czy wybuchnie wojna na Bliskim Wschodzie, czyli Iran kontra USA.


Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM

Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 70 wyników dla "Iran"

Wracając do kwestii Iranu, no właśnie gorąca, gorąca sprawa.

Wracając do kwestii Iranu.

Teraz ja bym zaczął, rozmawiając o Iranie, o Baracku Obamie.

I przede wszystkim takim nazwiskiem, które, mam wrażenie, bardzo silnie ukształtowało postrzeganie Donalda Trumpa na Iran, oprócz Jareda Kushnera, oprócz i paru innych nazwisk, które później się pojawią w czasie tej naszej audycji, ja bym powiedział o Jimmy Mattisie.

Jedynym politykiem w Waszyngtonie, który wprost odrzucił powiązanie tego ataku w Cafe Milano z Iranem był prezydent Barack Obama.

To jest Barack Obama chciał dealu nuklearnego z Iranem.

To jest dlatego, że Barack Obama wbrew Mattisowi i wbrew Jastrzebiu w kongresie uważał, że Iran jest na tyle silnym regionalnym graczem, z czym się zgadzali wszyscy inni w Waszyngtonie, ale był na tyle silnym graczem, że żeby zachować pokój na Bliskim Wschodzie, to należy umowę nuklearną.

Bezpośrednia odpowiedź na te kolejne akcje zaczepne wymierzone w Stanach Zjednoczonych przez Iran.

Matis uważał, że takim pierwszym ostrzeżeniem powinno być unieruchomienie wszystkich lotnisk w Iranie.

I dopiero wtedy Iran mógłby poczuć, co oznacza próba prowokowania wojny z Waszyngtonem.

Ponieważ Donald Trump wobec tej umowy nuklearnej z Iranem stosował cztery zarzuty.

Donald Trump zarzucał umowę nuklearnej z Iranem.

Umowa nie zakończyła irańskiego cyklu paliwowego i pozwoliła Iranowi kontynuować rozwój pewnych elementów swoich programów.

Ograniczenia umowy były jedynie czasowe i w ciągu zaledwie kilku lat, gdy kluczowe ograniczenia znikną, Iran może szybko zmierzyć w kierunku szybkiego wybudowania broni jądrowej.

Iran naruszał ducha nierozprzestrzeniania umowy, chociażby przeprowadzając testy rakietowe.

To jest, że Barack Obama nie zbudował infrastruktury, która mogłaby skutecznie monitorować sytuację w samym Iranie.

To jest, że ta umowa jest na tyle słaba, że żaden z partnerów zagranicznych nie wierzy, że ona faktycznie dąży doprowadzić do tego, że Iran ten swój arsenał ograniczy.

Boltona, który od samego początku, kiedy w administracji się pojawiał, on lobbował już nie za atakiem ograniczonym lotniska, tak jak mu to mówił Jim Mattis, ale po prostu za atakami rakietowymi na Iran.

John Bolton wielokrotnie twierdził w roku 2019, że według jego biura analitycznego Stany Zjednoczone w roku 2019 były bardzo blisko zmiany reżimu w Iranie.

John Bolton nie został podparty przez żadnego innego uczelnika administracji, ale on sam powtarzał, że reżim Iranu jest na skraju, że on jest generalnie bardzo słaby.

I dlatego John Bolton wprowadza swoją politykę maksymalnej presji, która zakłada izolację Iranu, gospodarczą i polityczną, szerokie sankcje oraz budowę frontu antyirańskiego.

I to oni Donaldowi Trumpowi w roku 2017 tłumaczyli, że Iran to jest już nie tylko Iran, ale to także jest.

To jest, że Iran to jest już w zasadzie połączona sieć zależności i to ona destabilizuje region.

Forsował te polityki też od wielu lat, do tego stopnia, że Iran, według też słów Boltona, niektórych ośrodków wywiadowczych, wziął na cel Johna Boltona i uznał go za swojego, można powiedzieć, prawdziwego wroga, do tego stopnia, że Bolton mówił, że nie dość, że Iran plamuje zamachy na Donalda Trumpa,

To twierdził również, że Iran planuje zamachy na niego samego.

Czasowo jednocześnie, to są odrębne struktury, ale i rozmowy dotyczące programu nuklearnego Iranu i rozmowy amerykańsko-rosyjsko-ukraińskie w tym pewnym momencie.

Jake Sullivan, którzy rozpoczęli ten cały proces negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem właśnie w Omanie.

Tam też kilka rund tych rozmów się odbyło i one ostatecznie zaowocowały porozumieniem nuklearnym pomiędzy administracją amerykańską a Iranem, które później zostało zerwane przez Donalda Trumpa.

Ponoć upierają się przy tym, żeby praktycznie uniemożliwić Iranowi na wzbogacanie uranu, ewentualnie zgodzić się na jakieś tam, można powiedzieć, symboliczne kwoty, symboliczne stawki.

Iran chce negocjować generalnie prawo do wzbogacania wynikające z poprzedniej umowy nuklearnej.

Stany Zjednoczone chcą naprawdę w bardzo dużym stopniu ograniczyć program balistyczny Iranu, na co też Iran się jakby nie zgadza.

Stany Zjednoczone upierają się oczywiście, żeby Iran nie wspierał swoich sojuszników w regionie.

Iran również twierdzi, że to jest kwestia zupełnie oddzielna od tych negocjacji prowadzonych stricte wokół umowy nuklearnej.

Iran również, można powiedzieć, nie próżnuje.

Mówi się, że jeżeli Stany Zjednoczone rzeczywiście podjęłyby taką pełnaskolową, dłuższą inwazję, przede wszystkim lotniczą na Iran, to Iran mógłby pokusić się po raz pierwszy o zablokowanie ciśniny Ormus, gdzie przepływa około 20% światowych zasobów ropy naftowej.

Wiele też wskazuje na to, że Iran nie może w dużym stopniu liczyć na wsparcie swoich sojuszników.

Stany Zjednoczone rozpoczęły taką ofensywną politykę wobec Wenezueli, wobec Iranu, wobec można powiedzieć przyjaciół Kremla, sojuszników Kremla.

Czyli mamy Wenezuelę, mamy Iran i już tego strachu o reakcję rosyjską zupełnie, jak państwo widzą, nie ma.

Czytałem taki komentarz jednego z analityków, który stwierdził, że jeżeli wybuchłaby wojna amerykańsko-izraelsko-irańska, to ostatecznie jedyne na co mógłby liczyć Iran ze strony np.

I cały czas oczywiście sądy w Iranie orzekają kolejne wyroki śmierci dla protestujących.

Donald Trump wtedy również naciskał na Iran, powołując się na kwestie humanitarne, mówiąc, że są różne plany opracowywane, również plany ataku.

Nie tylko ataku na obiekty, na przykład na obiekty nuklearne w Iranie, ale również, żeby spróbować, nie wiem, wyeliminować jakichś członków przywództwa, żeby rzeczywiście spróbować dokonać zmiany reżimu, choć zmiany reżimu na Bliskim Wschodzie są szczególnie wrażliwe dla bazy politycznej Donalda Trumpa.

Właśnie, kwestia sojuszników Iranu.

Ciekawe, czy dojdzie, jak wspominałem, do zmiany reżimu i jak na to zareagują sojusznicy Iranu.

To jest w ogóle ciekawe, jeżeli chodzi o sojuszników Iranu, że zauważcie Państwo,

Iran, Bliski Wschód, Amerykanie.

Oczywiście poprzedni atak na obiekty nuklearne w Iranie.

Kolejnych działań zbrojnych, potencjalnych działań zbrojnych w Iranie na Bliskim Wschodzie.

Dlatego Rosja, Iran, te stosunki w tamtym regionie nie są niczym nowym.

którzy na terenie dzisiejszego Iranu budowali kościoły, budowali szpitale, budowali szkoły, tworzyli tzw.

I to oni pisali, później byli proszeni przez polityków w Waszyngtonie o pisanie raportów dotyczących tego, co się dzieje na terenie dzisiejszego Bliskiego Wschodu, na terenie Persji, na terenie dzisiejszego Iranu.

W ten sposób Iran miałby zobaczyć niebezpieczeństwo związane z zerwaniem ewentualnych kolejnej fali rozmów i być bardziej uległe w budowaniu swojej tej przyszłej polityki relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Był pomysł ataku na Iran rakietowego.

Czyli my wiemy o tym, że Iran się przygotowuje.

Iran ma o wiele szerszy potencjał odpowiedzi niż Syria miała.

To jest Iran ma infrastrukturę, media też donoszą, że też w tych najwyższych szczeblach władzy jest ewentualny plan sukcesji.

I dlatego to, co my dzisiaj widzimy, to jest pewnego rodzaju przeciąganie liny, ale jest tak, że to, o czym napisał New York Times z naszej perspektywy kilka godzin temu, czyli otwarcie na Donalda Trumpa na ograniczone ataki na jakąś infrastrukturę, żeby zmusić Iran do rozmów.

Ale tylko dodam, że Ebrich Kolbi nawet kiedyś zasugerował, że gdyby Iran rozwinął do końca swój program nuklearny, no to jakoś Stany Zjednoczone musiałyby sobie poradzić i żyć z Iranem uzbrojonym w broń nuklearną, co oczywiście w trakcie teraz potwierdzania nominacji na stanowisko w Pentagonie zostało przez senatora Cotton'a przywołane i tak dalej, była dyskusją ten temat.

No Colby jednak w jakimś sensie wycofał się, stwierdził, że absolutnie, tak jak mówi administracja Donalda Trumpa, jest zgodny z tamteniami i uważa, że no nie powinien Iran móc rozwijać swojego potencjału nuklearnego.

Zawsze była taka dwoistość narracji wobec Iranu.

I w roku 2017 Biały Dom potwierdził kongresowi, że Iran wykonuje tę umowę.

Dopiero Biały Dom zakomunikował, że Iran nie wykonuje tej umowy, kiedy się zmieniła administracja.

Ale też było tak, że Tulsi Gabbard, pytana na początku zeszłego roku, też nie sugerowała zagrożenia ze strony Iranu.

Więc wracamy do tego, że ten ograniczony atak, by zmusić Iran do rozmów, to jest ten scenariusz, który mógłby być kompromisowy dla obu stron.

Z Iranem w tym sensie personalne stosunki, że osobistą niechęć wspominałem o Boltonie, który mówił, że stał się w pewnym sensie ofiarą tej polityki i że Iran może planować jakiegoś rodzaju zamach na niego.

Głośno było na ten temat, że być może Iran będzie planował jakiegoś rodzaju zamach, zawieruchę na terenie Stanów Zjednoczonych.

I te zarzuty pojawiają się również ze strony administracji amerykańskiej, w stronę reżimu w Iranie właśnie.

Czy skończyliśmy, Rafał, wątek Iranu, czy coś jeszcze jest wartego poruszenia?

Iran

Tak, proszę Państwa, jak kończymy na dzisiaj, w tym tygodniu dużo nas czeka obserwacji, to jest Jamal patrzy na Iran, ja proszę Państwa patrzę na State of the Union, patrzymy na to, co się dzieje w Meksyku, czy będzie jakaś akcja amerykańska, bo my wiemy, że udział amerykańskich służb w tej operacji był, więc zobaczymy, czy jakieś szersze inicjatywy się pojawią.