Mentionsy

Podkasty Dwutygodnika
Podkasty Dwutygodnika
25.07.2025 10:43

Podkast Dwutygodnika, magazynu o kulturze (41): Opowiadania amerykańskie

⁠„Opowiadanie ma mniej czasu, żeby cię złapać. Powieść ma na to większą szansę” – zauważa Magdalena Gołdanowska, redaktorka wydawnictwa Czarne. Gościmy ją w studio wraz z tłumaczem, Krzysztofem Umińskim przy okazji premiery zbioru ⁠„Oto początek naszej historii” Tobiasa Wolffa. Autora, któremu na kilku stronach udaje się złapać czytelnika, a przynajmniej nas. 
„Z jednej strony Wolff jest świetnym opowiadaczem, a z drugiej [...] w jego pisarstwie ujmująca jest ogromna zwięzłość i prostota. To, że on przy pomocy słów, których nie musisz zaraz sprawdzać w słowniku, potrafi uzyskać efekty hipnotyzujące” – tłumaczy swój zachwyt twórczością Amerykanina Umiński. 

W tym odcinku ⁠„Podkastu Dwutygodnika” rozmawiamy także o serii ⁠„Opowiadania amerykańskie” Wydawnictwa Czarne i o przyczynach żywotności tego gatunku w Stanach Zjednoczonych. Choć głównym bohaterem dyskusji pozostaje Tobias Wolff, to mowa jest w niej także o utworach m.in. Flannery O’Connor, Johna Cheevera, Katherine Anne Porter czy Breece’a D’J Pancake’a.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Wolffa"

Jak się okazuje nie tylko ja, ponieważ niespełna rok później opowiadania Wolffa właśnie ukazały się w serii opowiadania amerykańskie Wydawnictwa Czarne zatytułowane Oto początek naszej historii.

Wydaje mi się, że być może najsensowniej byłoby zacząć od tego Wolffa i potem powoli oddalać się i spoglądać na to pole szerzej.

Również ta Wolffa, więc potem w wyniku sympatycznej koincydencji wpadliśmy na podobny trop.

Pamiętam dokładnie, kiedy czytałem jesienią 2021 roku pierwszy swój zbiór Wolffa, a w jego twórczości drugi Back in the World z 1985 roku.

Chciałbym zapytać was, może inaczej, przyjrzeć się trochę bohaterom Wolffa i zapytać was o to, w jakim stopniu jakieś elementy biografii autora je naznaczają, bo takim jedną cechą wydaje mi się dość szczególną

Czy dostrzegacie więcej takich zależności, takiego przenikania się właśnie biografii Wolffa z cechami jego bohaterów?

Ale to może ja zacznę od tego, że Krzysztof stworzył jako jedyny z tłumaczy wybór autorski opowiadań Wolffa.

Zapytałem o to Wolffa.

Jak rozumiem, staraliście się wskazać czy zaprezentować dzieła z różnych etapów twórczości Wolffa, bo jest wspomniane przez ciebie opowiadanie Palacze, które jest tym jednym z pierwszych.

Otóż czułem, że kiedy mamy wprowadzić nowego autora, nie wiem co na ten temat uważa Magda, że może nieroztropnym posunięciem byłoby wprowadzanie Wielkiej Cegły, że teraz czytelniku poznaj całą czy prawie całą twórczość Wolffa.

I dla właśnie czytelnika, który ma po raz pierwszy możliwość zapoznania się z twórczością autora czy tam w przypadku Wolffa mieliśmy do czynienia, sposobność przeczytania wyłącznie jego autobiograficznej książki.

Skoro dostałem już tę możliwość, żeby Wolffa przedstawić po swojemu, to chciałem ją wykorzystać również do tego,

Żeby nie zaniedbać opowiadań, nie chcę powiedzieć lekceważonych, ale może odrobinę zapomnianych właśnie dlatego, że były pierwsze, że może późniejsze opowiadania Wolffa, opowiadające o uniwersum szkoły przygotowawczej w Pensylwanii były lepsze.

Ogólnie ujmując twórczość Wolffa stanowią mniejszość, natomiast bywają kapitalne i to byłoby z dużą stratą dla zbioru, gdyby na przykład nie pojawiło się w nim opowadanie w ogrodzie północnoamerykańskich męczenników, gdzie bohaterka jest wykładowczynią literatury w jakimś podrzędnym koledżu.

Także zasadniczo opowiadanie Wolffa to agresywni mężczyźni w samochodzie z bronią.

Prozy Wolffa puszczało i było mi odrobinę łatwiej, ale dla mnie wszystko jest trudne.

Poniekąd spoilerem, ale może udałoby się opowiedzieć o tym opowiadaniu albo kontynuować rozmowę o tym opowiadaniu w ten sposób, żeby przywołując inne opowiadanie, które nie jest opowiadaniem Wolffa, w którym jest zastosowany podobny manewr, podobny trik.

Jest to, znaczy w tekstach Wolffa, może zatrzymajmy się na nim, bo jest to taki aspekt, który wydaje mi się, że rzadko tu wychodzi na pierwszy plan.

I wówczas zacząłem myśleć też właśnie o humorze w tej twórczości samego Tobiasa Wolffa.

Jakiegoś dość podejrzanego mężczyzny i też w pewnym momencie tworzy, no jak to Wolffa kreuje jakąś swoją postać, bo chce może być bardziej interesujący, wymyśla jakąś swoją kryminalną przeszłość i ta przeszłość i to mu się wymyka spod kontroli w taki sposób, którego spodziewał mu się bardziej po George'u Constanzy z serialu Seinfeld.

I ja widzę humor w opowiadaniach Wolffa.

George Saunders w jednej ze swoich książek pisze o tym, jak będąc studentem Wolffa Syracuse przyszedł na wieczór autorski, gdzie Wolff nie czytał swoich opowiadań, tylko opowiadania Czechowa i nagle do niespełna trzydziestoletniego Saundersa dotarło, że Czechów jest śmieszny.

Dla mnie od początku humor, którym są podszyte, nie podszyte opowiadania Wolffa

Zacznijmy od Wolffa, tak.

Powieść, drugą rzecz z takiego cyklu autobiograficznego Wolffa.

Ja wiem tylko tyle, co powiedziała Magda, to znaczy, że przetłumaczyłem powieść Old School, stara szkoła i to już wcale nie wczoraj, tylko parę miesięcy temu i też czekam niecierpliwie, co się z nią wydarzy, a oprócz tego co najmniej jedna, czy dwie, czy może trzy książki Wolffa, które chętnie bym widział po polsku.

Rzeczywiście osnuta na jakichś motywach z życia Wolffa, aczkolwiek on ostro rozgranicza pomiędzy tym co jest autobiografią i co on nazywa autobiografią, a tym co jest opowiadaniem lub powieścią.