Mentionsy
263. "Doktryna Donroe". Maduro, ropa naftowa i amerykańskie imperium
Do amerykańskiej interwencji w Wenezueli doszło tydzień temu, krótko po publikacji odcinka, w którym przewidywaliśmy, że do interwencji w jakiejś formie dojdzie. Dziś opowiadamy szerzej o kulisach pojmania Nicolása Maduro, jego legalności, wielorakich przyczynach, jakie mogły skłonić prezydenta Trumpa do ostatecznej decyzji - od ropy, przez XIX-wiecznych idoli politycznych po… pokazy tańca. Przekonujemy, że - wbrew najprostszym wyjaśnieniom - różne czynniki i wyjaśnienia mogą być prawdziwe jednocześnie.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Media w USA - niemal powszechnie - zachwycają się sprawnością samej operacji, brakiem ofiar po stronie amerykańskiej i fantastatycznymi możliwościami amerykańskiego sprzętu wojskowego. My skupiamy się w znacznie większym stopniu na długofalowych konsekwencjach tej akcji dla amerykańskiej polityki zagranicznej i porządku światowego. Bo skoro prezydent Trump mówi, że w jego działaniach nie może go ograniczać żadne prawo, ale wyłącznie “jego moralność”, to co się stanie gdy do takich samych wniosków dojdą przywódcy Chin czy innych państw?
Czy prezydent Trump podziela nasze obawy? A jeśli nie, to jak interpretować jego zapowiedzi kolejnych interwencji? Podpowiemy Wam - traktować poważnie i dosłownie, do czego zachęcamy naszych słuchaczy od lat. Jeśli się do naszej rady zastosujecie, nie będziecie zaskoczeni wydarzeniami w najbliższej przyszłości.
Szukaj w treści odcinka
To prawda, tylko to, czy Maduro był głową państwa, czy nie był głową państwa, nie jest znowu takie oczywiste, dlatego, że był uznawany przez większość wspólnoty międzynarodowej, w tym przez ONZ.
To znaczy ONZ nie uznawało kogoś innego za prezydenta Wenezueli, tylko właśnie Maduro.
Był dyktatorem i jest legalnie wybrany prezydent Edmundo González i jest przywódczyni opozycji.
Tak, dlatego wystawiła pana Gonzáleza.
No dobrze, a pan Gonzales, który wygrał wyboje?
ale była przynajmniej próba zdobycia poparcia międzynarodowego, przedstawiania argumentów na forum ONZ, szukania przekonywania innych państw i jednak mimo tego, że Europa się wówczas podzieliła, przypominam Europa Zachodnia w większości nie poparła interwencji w Iraku, Europa Środkowa, to jednak kilkadziesiąt państw łącznie wsparło Stany Zjednoczone w tym przedsięwzięciu.
To znaczy, że jednak przynajmniej uznaje się jakąś zwierzchność ONZ-u, że próbuje się przedstawiać argumenty, próbuje
Ostatnie odcinki
-
277. Zakłady o wszystko, czyli epidemia "kasyno...
18.04.2026 05:00
-
276. Taco Tuesday, czyli kto tak naprawdę wygra...
11.04.2026 05:00
-
275. „Demokracja umiera w ciemności”: amerykańs...
04.04.2026 05:00
-
274. Szach-mat: Irańska rewolucja i bezradni Am...
28.03.2026 06:00
-
273. "Ej, chcesz coś z Ormuzu?". Czyli problemy...
21.03.2026 06:00
-
272. Irański zamach stanu w 1953: jak Amerykani...
14.03.2026 06:00
-
271. Wojna z Iranem: "ograniczona, celowa opera...
07.03.2026 06:00
-
270. Midtermy 2026: pierwsze przymiarki do wyborów
28.02.2026 06:00
-
269. Najbardziej amerykańska religia. Historia ...
21.02.2026 06:00
-
268. „Najczystszy syn wolności”: Kościuszko w A...
14.02.2026 06:00