Mentionsy
13. STRACHOWSKI // SZERSZEŃ // Słowacki. Poeta-malarz?
Zdawałoby się, że o Słowackim powiedziano już wszystko lub prawie wszystko. Znamy jego twórczość ze szkoły. Wiemy, że „wzbudza w nas zachwyt i miłość”, bo „wielkim poetą był”. Jednak nie każdy z nas zdaje sobie sprawę, że autor Króla-Ducha dzielił czas między literaturę a sztuki piękne. Nieomal do ostatnich dni rozwijał pasję, zaszczepioną jeszcze w Liceum Krzemienieckim, do malarstwa i rysunku. Co więcej, całe swoje życie zamienił w dzieło sztuki, czego przykładem może być waga, którą przywiązywał do własnego wizerunku. Tak, twórca Beniowskiego był dandysem – stąd wzięła się słynna koszula z szerokim kołnierzem.
Rodzą się zatem pytania o to, czy Słowacki stworzył swoją teorię sztuk, jakie cele wyznaczał poszczególnym dyscyplinom artystycznym i czy – na wzór myślicieli z przeszłości – z jakichś względów wyróżniał jedną z nich. Co myślał o sztuce mu współczesnej? Czy, podobnie jak wielu wówczas, postrzegał ją w modnych, bo dopiero rodzących się, kategoriach „szkół narodowych”? I wreszcie, czy dla owego „romantycznego mistyka” sztuka była alternatywną drogą do Boga, czy też uważał się za kapłana „religii sztuki”? Odpowiedzi na te wszystkie pytania szukałem z Natalią Szerszeń, badaczką estetyki literatury, doktorantką na Uniwersytecie Warszawskim, zajmująca się późną myślą Juliusza Słowackiego.
Podcasty Teologii Politycznej, od teraz dostępne w doskonałej jakości dźwięku i w formie wysokiej jakości video mogą ukazywać się jedynie dzięki pomocy prywatnych mecenasów kultury. Zapraszamy do dołączenia do ich grona!
Dzięki hojności naszych 88 darczyńców zgromadziliśmy 49% środków niezbędnych na działanie projektu.
Wesprzyj podcasty Teologii Politycznej
Szukaj w treści odcinka
Słowacki wpada w taki kryzys twórczy, który domaga się bardzo głębokiej rewizji tego, jak rozumieć literaturę i szerzej jak rozumieć sztukę, bo właśnie nie tylko literatura, lecz także wiele innych dyscyplin artystycznych było dla niego ważne, chociażby z racji tego, że obracał się w świecie artystów i naukowców tak naprawdę od dziecka.
Słowacki był też jednym z pierwszych, jeśli już tak mówimy, romantyków polskich, który
Literaturoznawczyni, doktorantka Uniwersytetu Warszawskiego, zajmująca się późną twórczością Juliusza Słowackiego, badaczka estetyki literatury.
Można byłoby się spodziewać, że jeśli mówimy o Słowackim, to będziemy rozmawiać tylko i wyłącznie o literaturze, ale jak się okazuje, Juliusz Słowacki był także człowiekiem obrazu, o czym za chwilę zapewne się przekonacie Państwo z naszej rozmowy.
Tak naprawdę rewizji czy też pytania o podstawy możemy szukać już w samych tekstach, bo one nie są tak naprawdę przez nas bardzo głęboko przeczytane w znakomitej większości, zwłaszcza jeśli chodzi o tę późną twórczość Słowackiego, która nie była drukowana za jego życia, w związku z tym ona pozostając w rękopisach
Słowacki wpada w taki kryzys twórczy, który domaga się bardzo głębokiej rewizji tego, jak rozumieć literaturę i szerzej jak rozumieć sztukę, bo właśnie nie tylko literatura
Na początku wspomniałem, że Słowacki był nie tylko poetą, nie tylko był artystą słowa, ale także był artystą obrazu.
Wyobraźmy sobie, że mały Juliusz Słowacki jako dziesiątko ośmioletnie ruszyło do gimnazjum Krzemienieckiego w swojej rodzinnej miejscowości.
Zatem Słowacki przeszedł jako to małe dziecko nauczanie rysunku zaczynające się od
Taki bardzo klasyczny temat, dobrze przez Słowackiego opracowany.
Sporo tych obrazów, które Słowacki gdzieś wspomina w listach, bądź jego korespondenci wspominają, zaginęło, więc niestety nie wiemy, jak to wyglądało, jeśli chodzi o jego styl w latach 30.
Także cała śmietanka artystyczna Wilna tak naprawdę wpłynęła na to, że Słowacki ukończył szkołę średnią z wynikiem fantastycznym w zakresie właśnie rysunku.
Właśnie z zachowaniem facsimilu oryginału i transkrypcją oraz wszystkimi rysunkami, każdą kreseczką, którą tam Słowacki umieścił.
Bardzo drobiazgowo i pokazuje to wydanie, dostępne już szeroko dla czytelników, jak obszerny to jest materiał, bo tam są i rachunki za ubrania Słowackiego i właśnie obrazy nieba i utwory literackie.
One są bardzo głęboko zanurzone w poszukiwaniach poetyckich Słowackiego, to znaczy widzę dużą odpowiedniość tematów ujmowanych w obrazach do prób poetyckich bądź gotowych utworów, które znajdują się w tych zespołach tekstów i obrazów.
Więc wydaje mi się, że Słowacki tutaj pozwala nam wniknąć w swój sposób myślenia, który właśnie jest myśleniem dwutorowym, zarówno obrazowym, jak i słownym.
Wspominałaś, że Słowacki chodził na wykłady z filozofii.
No to Słowacki tak się nosił, przy czym zapisał matce, no że on już teraz nie będzie tak szokować strojem i zostawił sobie tylko ten czarny strój i żółte rękawiczki, że to jest jego jedyny luks.
To zupełnie inny obraz niż nam się wyłania na przykład z lektur szkolnych, kiedy Słowacki jest powiedziałbym do pewnego stopnia niematerialny, prawie że eteryczny.
A Słowacki był też jednym z pierwszych, jeśli już tak mówimy, romantyków polskich, który ze swojego mieszkania w Paryżu uczynił taką swego rodzaju samotnię, ale ona była szalenie dopracowana estetycznie.
Jak się czyta o Słowackim, czasem także jak się czyta Słowackiego, można się natknąć na pojęcie filozofii genezyjskiej.
Słowacki nie miał też takiej ambicji, żeby stworzyć system filozoficzny, chociaż jak wiemy, ten plan dzieła literackiego filozoficznego gdzieś tam do niego wracał i chęć opisania estetyki.
To była nadrzędna funkcja słowa wynikająca z przywiązania Słowackiego do idei logosu.
Słowacki się na Hegla powoływał, ale bardzo punktowo i nie rozwijał tych swoich zainteresowań.
I wydaje mi się, że to w Słowackim bardzo pracowało.
Więc to jedna sprawa, a druga to są lektury Słowackiego, które były bardzo rozległe w tym obszarze mistycznym, bo czytał i Swedenborga i za sprawą właśnie tych romantyków niemieckich mógł znać także Bemego.
Więcej, zdaje się, czytał Byrona, chociaż jest taki późny utwór właśnie z lat czterdziestych, zwany Samuel Zborowski, chociaż Słowacki tego tytułu nie nadał, tylko nadał go Kleiner i Małecki, w którym Lucyfer ma bardzo wiele rysów takich GTAńskich.
Wspomniałaś o tym, że Słowacki był twórcą tamtej epoki.
Jaki był stosunek Słowackiego do tradycji artystycznej Europy, a jaki był do sztuki mu współczesnej?
Słowacki z wielką estymą odnosił się oczywiście do Rafaela i to jest taki rys, który jest bliski, wspólny chyba wszystkim romantykom polskim.
Natomiast Słowacki zachwycał się malarstwem Rafaela.
Oczywiście jakoś na pierwszym planie było to odrodzenie sztuki średniowiecza, ale jednak oni częściej sięgali do Rafaela, do tej maniery trochę późniejszej i Słowackiemu bardzo bliskiej i on był szalenie na to czuły i bardzo mu się to nie podobało.
To jest zupełnie zaskakujące, jak sobie zestawić te opinie z tekstami Słowackiego, które są właśnie wizyjne, pełne zaskakujących metafor, obrazów, bardzo ekspresyjne byśmy powiedzieli dzisiejszym językiem, z wyborem akurat tego malarza, który wydaje się być na...
W drugim końcu spektrum, estetycznego spektrum, masz podejrzenia, dlaczego akurat takiego wyboru dokonał Słowacki?
On niekoniecznie z ojcem miał wiele do czynienia w późniejszych latach, gdyż po prostu go stracił we wczesnym dzieciństwie, ale myślę, że ten cień ojca, Eusebiusza Słowackiego, gdzieś tam cały czas za nim podążał, zwłaszcza, że renta po nim była źródłem utrzymania dla poety.
Słowacki także miał do czynienia z malarstwem olejnym za sprawą swojego wuja Teofila Januszewskiego, który był uczniem Jana Rustema, zatem to powiązanie również od strony praktyki malarskiej było silne z tym wzorem.
Jak Słowacki odnosił się do estetyki romantycznej?
Być może z tej racji, że w ogóle wątki sakralne, religijne były dla niego istotne i opinie, które Słowacki wyrażał na temat ówczesnego malarstwa religijnego są zbieżne z tym, co obecni historycy sztuki mówią o stanie tego malarstwa.
To znaczy, że ono niestety względem tego, co było jeszcze w wieku XVIII, a na pewno co było w wieku XVII czy XVI, bardzo się uprościło, skonwencjonalizowało i szło właśnie w stronę kiczu, na który Słowacki był bardzo wyczulony i który po prostu wyśmiewał jako formę takiego mało dojrzałego ze strony odbiorcy oczekiwania, że artysta będzie zaspokajał jego potrzebę, żeby Matka Boska miała.
No więc Słowacki po prostu się nie tylko zrzymał, on się wściekał na to, że do takiego miejsca doszła sztuka współczesna.
I to jest rzecz niezwykła, która moim zdaniem się Słowackiemu udała
Także Słowacki jest jakoś uwięziony przez tą swoją estetykę bardzo wymagającą i taką maksymalistyczną, nie idącą na kompromisy.
Wspomniałaś o tym, że Słowacki był do pewnego stopnia dzieckiem swojej epoki.
idea narodowości, tak jak ją dzisiaj rozumiemy, była obecna także w teorii, tudzież w poglądach na sztukę Słowackiego.
Czy Słowacki
Słowacki miał w ogóle stosunek do narodu dość ambiwalentny, na pewno inny niż Mickiewicz, inny także niż Krasiński.
Rozumu, inteligencja rodząca się na salonach i na uniwersytetach, więc Słowacki też jest pod tym względem dość wyjątkowy w polskim romantyzmie, bo ma po prostu bardzo bogate zaplecze intelektualne.
Była taka wystawa niedawno w Muzeum Narodowym i ona odwoływała się do tego hasła z późnego wiersza Słowackiego.
Słowacki był bardzo gorąco przekonany, że życie w komforcie, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, w takim bezpieczeństwie i ciepełku, niestety nie jest w stanie nas popchnąć do niczego wielkiego.
Ale krążę wokół tego tematu wielokulturowości także ze względu na sztukę, bo tereny, na których urodził się Słowacki i na których wzrastał, to także obecność kościoła unickiego, kościoła prawosławnego i także związanej z nimi tradycji artystycznej, czy gdzieś ślady tego
Czy gdzieś ślady owej tradycji można odnaleźć u Słowackiego?
Powiedziałabym, że Słowacki stoi na dwóch nogach i to jest coś, co go także wyróżnia spośród romantyków polskich.
Niedługo tak naprawdę po tym, jak Słowacki w niej się modlił, została przekształcona w cerkiew prawosławną.
Natomiast to była ulubiona świątynia jego matki, więc oni tam bywali często, czyli Słowacki jako małe dziecko
I wydaje mi się, że Słowacki również tak myślał o dziele sztuki jako takim oknie otwartym na niebo i gotowym wciągnąć odbiorcę tam wyżej, jeśli on będzie na to gotowy, jeśli będzie miał taką dyspozycję.
Zatem twórczość Słowackiego nie jest podobna do ikony w takim sensie formalnym, natomiast w sensie ideowym i estetycznym
Na ile Słowacki był, jakbyśmy to powiedzieli, artystą religijnym?
Myślę, że to pytanie dotyka dwóch aspektów sprawy, to znaczy z jednej strony relacja myśli Słowackiego, czy poglądów, które wyrażał w stosunku do magisterium Kościoła.
W tym sensie Słowacki no niestety ocierał się o praktyczną herezję, mówił bowiem, że kto właśnie swoją pracą tak się wytęży, że dojdzie gdzieś do granic ludzkich możliwości, to jest w stanie się tak naprawdę zbawić.
I Słowacki działa podobnie.
Słowacki bardzo głęboko krytykował struktury kościelne.
I co ciekawe, Słowacki wybiera oczywiście bardzo nietypowy model, na którym to pokazuje.
Tak, i pokazuje to właśnie tą wielowarstwowość myślenia słowackiego, bo on się nie zadowala prostym wyjaśnieniem jednym.
Także Słowackiemu się koszmarnie nie podobało to, że istnieje swego rodzaju pobożność ludowa właśnie opierająca się na takim prostym zawierzeniu i zaufaniu, że modlitwa wstawiennicza ma sens.
Słowacki mówi, nie no i wy chcecie założyć ręce i czekać aż ta Matka Boska wam pomoże?
I tak urodziło się we mnie pytanie, czy dla Słowackiego zadaniem sztuki było moralizowanie?
Nie do końca mi się to zgrywa z tym, co powiedziałeś wcześniej o Słowackim.
Jaka parola moralności w sztuce dla Słowackiego?
Bowiem Słowacki jako piękno traktował jako przymiot Trójcy Świętej.
A może po prostu zostawić tego Słowackiego z jego sprzecznościami i stwierdzić, że po prostu nie da się nic powiedzieć pewnego o tej filozofii sztuki?
Czyli powiedziałabyś, że Król Duch jest tym tekstem, w którym najpełniej się wyrażają idee estetyczne Słowackiego, czy jest jeszcze jakiś, który byś wskazała?
Zaczyna się on bowiem, i to myślę nie jest przypadek, w starożytnym Egipcie, który Słowacki dobrze zwiedził i który później w tym dramacie opisał wnętrza komór grobowych, ponieważ zaczyna się od tego, że faraoni jego żona szykują się do samobójstwa.
I Słowacki stworzył ten taki piękny obraz sztuki zbawicielki, która przechowuje na dnie duszy duszę narodu.
Rzekomo, tak przynajmniej sugerują badacze, na tym etapie dziejów, na którym Słowacki się znajdował, czyli jesteśmy w latach 40.
Mówię o aniołach, ponieważ ta transfiguracja przez samego Słowackiego nazywana była przeanieleniem.
Czy Słowacki wierzył, że się przeanielił i udoskonalił dzięki twórczości artystycznej?
Słowacki pod tym względem nie był czytany jako przedstawiciel.
Raz estetyk swojego czasu, mówi się o Libelcie, prawda, o umnictwie pięknym, natomiast niewiele uwagi poświęcano dotychczas jego myśli estetycznej, Słowackiego właśnie.
Jak Słowacki widzi rolę, ten późny Słowacki widzi rolę artysty?
Zacznijmy może od tego, że Słowacki późny nie jest jakąś odmienną osobowością od Słowackiego wczesnego.
Więc Słowacki późny jest moim zdaniem konsekwentnym punktem dojścia tego, co robił Słowacki wczesny.
Zatem Słowacki po prostu konsekwentnie rozwijał pewną koncepcję literatury, która była głęboko zakorzeniona w tradycję, a jednocześnie była bardzo mocno progresywna, zwrócona w stronę przyszłości.
Także Słowacki jest dla mnie taką postacią, która wiele jeszcze ma nam do zaoferowania, w tym sensie, że on jest bardzo pobudzający intelektualnie.
Dla słowackiego sztuka nie istniała w próżni.
Mam nadzieję, że podobało się Państwu kolejny odcinek podcastu Bez Strachu, gdzie tym razem rozmawialiśmy bez strachu o Juliuszu Słowackim i jego
Ostatnie odcinki
-
47. HERBICH // WARDZIŃSKI // Feliks Koneczny: w...
15.04.2026 18:00
-
46. HERBICH // SZERSZEŃ // Juliusz Słowacki: Du...
08.04.2026 18:55
-
45. HERBICH // KATKOWSKI // Jadwiga Staniszkis:...
01.04.2026 18:00
-
Nowoczesny duch bez nowoczesnego państwa // Nog...
30.03.2026 10:17
-
21. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Jak wyglądała n...
25.03.2026 19:00
-
20. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Jak wyglądała n...
18.03.2026 19:00
-
44. HERBICH // ANDRULONIS // Maria Ossowska: na...
11.03.2026 19:00
-
19. STRACHOWSKI // BOBROWSKA // Mela Muter najw...
04.03.2026 19:00
-
18. STRACHOWSKI // JASINA // Czy kino pomaga zr...
25.02.2026 19:00
-
18. STRACHOWSKI // RYPSON // Polacy muszą zaczą...
18.02.2026 19:00