Mentionsy
Życie powojenne, zupełnie inne | Elżbieta Zawacka „Zo” | Kurierka z Warszawy odc. 4
Elżbieta Zawacka ps. Zo wróciła do Warszawy w połowie lipca 1944 roku. Otrzymała przydział do służby w Szefostwie WSK. Po kapitulacji Powstania Warszawskiego wyszła z Warszawy z ludnością cywilną. Wyjechała do Krakowa, gdzie jej zadaniem było odbudowanie zerwanej łączności z Londynem. Po rozwiązaniu Armii Krajowej przez kilka miesięcy działała w Delegaturze Rządu na Kraj oraz Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość”. W latach 1946-48 była inspektorką w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego, a później została nauczycielką w Łodzi, Toruniu i Olsztynie. 5 września 1951 roku została aresztowana przez funkcjonariuszy UB, po trudnym śledztwie została skazana na 10 lat więzienia. Na wolność wyszła 24 lutego 1955 roku. Powróciła do pracy w szkolnictwie, ucząc w szkołach w Sierpcu i Toruniu.
Rozdziały (4)
Elżbieta Zawacka opowiada o swoich doświadczeniach podczas powstania warszawskiego i konspiracji.
Elżbieta Zawacka opisuje swoje doświadczenia po wojnie, w tym aresztowanie i przesłuchania.
Elżbieta Zawacka opowiada o swojej działalności przeciwko komunizmowi i aresztowaniu.
Dyskusja na temat spotkania z Gilbertem po wojnie i powstania pseudonimu ZOO.
Szukaj w treści odcinka
Nie na tak doświadczoną konspiratorkę, jaką jestem.
Byłam normalnie ubrana, żeby po zeskoku móc w Polsce chodzić jako zwykły Polak.
Miałam jakąś taką granatową suknię.
Otóż ona, kiedy położyłam się spać, zrewidowała jednak moje rzeczy.
Więc taki grzech konspiracyjny popełniłam.
Tam zostali się w ręce tak zwanych ciotek.
Bo ci cichociemni skaczący stamtąd myśleli, że w kraju jest tak, że za każdym krzakiem siedzi gestapowiec i złapie ich.
Więc to wszystko, wszędzie były takie te drobne niebezpieczeństwa, których trzeba było unikać.
Więc sprawozdania, jak to było wszystko, jak to trzeba ewentualnie zmienić w wyruszaniu kurierów i tak dalej.
Żeby ta wsypa nie objęła przypadkiem i mnie także, ponieważ ten, który wsypał znał mnie, ale nie znał mojego nazwiska prawdziwego.
Więc dali mnie na tak zwaną kwarantannę, to znaczy musiałam udawać zakonnice postulantkę i pojechałam pod Warszawę do sióstr zakonnych i tam przebywałam przez miesiąc cały, ale po miesiącu okazuje się, że myśmy były dobrze zakonspirowane, mogłam i tymczasem
Przecież ja skoczyłam 10 września, tak?
I ona daje mi nowy przydział, już nie do zagrody, bo jednak to jeszcze może grozić, tylko do Szefostwa Wojskowej Służby Kobiet, do pani Marii Witekówny, gdzie będę w jej sztabie współpracowała jako inspektorka.
Więc pamiętam, że siadłam z drugą koleżanką, także z kurierką Zagrody, na pierwszym piętrze u sióstr Urszulanek i czekamy na godzinę w. Jest godzina piąta.
Od ulicy Dobrej idzie taka mała uliczka tamka w górę do uniwersytetu.
Wobec tego my z Wacką zeskakujemy z okna, gdzie siedziałyśmy i patrzyłyśmy na pójście tego patrolu i widziałyśmy, że w sieni na parterze były nosze.
Niemcy naturalnie nie patrzą na Czerwony Krzyż, strzelają, siostry także padają i nie można ratować, trzeba czekać do wieczora i dopiero wieczorem po ciemku można było tych rannych...
Ta ludność, nagle znalazły się flagi polskie, w czasie konspiracji, a jednak były, zakwitły w oknach.
Ludzie wychodzą, krzyczą, tańczą, cieszą się, ale także kryją się, bo są gołębiarze.
Tak.
Także wojna trwa.
I tam zorganizowałyśmy szybko szpital polowy taki.
Był taki, nie wiem czy pamiętacie o tym, że warszawianie wszędzie organizowali takie stawy przeciwlotnicze na wszelki wypadek.
Więc my tam obok tego takiego zbiornika wodnego, na parterze tego domu, w którym mieścimy się, urządzamy szybko szpital polowy i ponieważ jest bombardowanie i ulic, i z góry, i z domów, więc są ranni i my zajmujemy się tym szpitalem.
Marykady były budowane z worków z cukru, akurat mieli to pod ręką i bardzo dobrze zrobione było to przejście, ale my musimy długo czekać na przepustkę.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Oto przyszedł moment, na który czekali pięć lat...
25.05.2026 10:00
-
Uważała, że kanały to droga do życia | Maria St...
18.05.2026 10:00
-
Podejmując walkę w Warszawie mieli szczytny cel...
11.05.2026 10:00
-
Do Powstania przystępował z ogromnym entuzjazme...
04.05.2026 10:00
-
Zdecydowała, że będzie studiować medycynę podcz...
27.04.2026 10:00
-
Ślub był w kaplicy urządzonej w sklepie | Boles...
20.04.2026 10:00
-
Miał pseudonim „Kotwa” ze względu na to, że to ...
13.04.2026 10:00
-
Całe życie pomagała wszystkim, bo była harcerką...
30.03.2026 10:00
-
Duża solidarność, wzajemna opieka, dzielenie si...
23.03.2026 11:00
-
Ta Warszawa czekała, kiedy będzie mogła z broni...
16.03.2026 11:00