Mentionsy

Podcasterix
Podcasterix
20.11.2025 00:57

#137 Słowa, słowa, słowa.. Czy młodzież powinna mówić językiem specjalistycznym?

W tym odcinku rozmawiamy dylemacie nauczania historii: Czy powinniśmy oczekiwać od uczniów i uczennic posługiwania się językiem specjalistycznym z dziedziny historii i nauk społecznych?

Zadajemy sobie pytania o to, co jest ważniejsze: precyzja, perfekcja i bogaty słownik, czy po prostu komunikatywność, która udowodni, że uczeń rozumie temat? Prowadzący zastanawiają się również, czy ta alternatywa jest w ogóle prawdziwa.

Dyskutują, czego tak naprawdę chcemy uczyć na lekcjach historii, i czy celem jest uczenie języka historycznego, czy też słownik jest jedynie środkiem ułatwiającym komunikację o przeszłości.


W odcinku nawiązywano do następujących wydawnictw:

Emily Folorunsho with Linda Gladwin, “Succeeding as a History Teacher”, Bloomsbury Education 2024 


Podcast został nagrany 18 listopada 2025 r. przez Aleksandra Pawlickiego, Jacka Staniszewskiego i Kubę Lorenca. Głosu na przywitanie i pożegnanie użyczyła Adriana Bąkowska. Nasza inicjatywa jest wspierana przez Szkołę Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego. Więcej informacji na stronie szkolaedukacji.pl. Jeśli jesteś zainteresowana/zainteresowany studiami z nami, znajdziesz tam wszystkie potrzebne informacje. Namawiamy do kontaktu z nami. Wypełnij https://forms.gle/bw4yqNicSmHUiDKz6


Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "PIS"

Dobrze, dobrze, to z przyjemnością rozpocznę, tym bardziej, że jak zerkam w moje notatki, to właściwie Aleksander powiedział wszystko to, co w nich miałem zapisane.

ale z drugiej strony, po drugiej stronie mojej notatki mam też zapisane, że przecież uczymy, że słowa mają znaczenie i że językiem trzeba się posługiwać precyzyjnie i nawet jeśli nie na każdym etapie i w każdym momencie rozmowy z uczniami o przeszłości będziemy wymagali od nich posługiwania się tym precyzyjnym i właściwym

o uczniach, którzy mają napisać pracę, którzy mają napisać bardzo dobrą pracę, taką rozszerzoną na przykład na maturze, no to jednak musimy do niej przyłożyć trochę więcej wysiłku niż do kogoś, kto po prostu interesuje się historią i lubi z nami być.

Nie chodzi o to, czego niekiedy wymagamy od naszych uczniów na lekcjach historii, żeby ci wykuli jakieś pojęcia, które później muszą wpisać w jakieś miejsca na jakichś głupich sprawdzianach.

To znaczy, czy naprawdę jeśli uczeń powie mi, że król podpisywał taki dokument, w którym zobowiązywał się do różnych rzeczy na czas swojej kadencji i nie użyje słowa pakta konwenta, czy użycie tego słowa jest niezbędne do opowieści o pierwszej wolnej lekcji?

uczniom na to, w jaki sposób się odzywają, to znaczy i w jaki sposób mówią historię, w jaki sposób się piszą.

uwagi, ORT na przykład, to ja miałem taki napis PIS, to znaczy proszę inne słowo, które oznaczało tyle, że trzeba tutaj poszukać czegoś bardziej mądrego, aniżeli to, że Polacy rozwalili krzyżaków pod Grunwaldem, albo Hitler miał...

bo wtedy rzeczywiście możemy być pewni, że rozumieją to, o czym piszą, bo po prostu używają właściwych słów na opisanie właściwych rzeczy.

To znaczy, ja bym się zgodził z tobą, dlatego, że w tym co mówisz widzę bardzo mocno siebie i widzę już oczyma swej niezbyt wymagającej wyobraźni, bo tak robię taki margines na tablicy, gdzie zapisuję tak zwane trudne słowa.

Tak, znaczy jakich słów mamy używać i wymagać od uczniów przy opisywaniu przeszłości, a o tym, że musimy ich wymagać i że słowa to rzeczywistość, chyba nie chcemy dyskutować, w sensie zgadzamy się.