Mentionsy
67. Jak się robi mumię
Przynoszę dziś opowieść mroczną, niesmaczną, wymagającą i tylko dla ludzi, których nie brzydzi to, co ludzkie (a właściwie już pośmiertne). Zabieram Was do Domu Śmierci, na najwyższy poziom kultu jednostki, do rzeszy głupoty, przesady, uporu, na praski Vitkov, gdzie wspólnie będziemy doglądać mumii robotniczego prezydenta Klementa Gottwalda.
Czesi zabalsamowali swojego wodza. Niby coś tam do was dotarło, strzępki informacji, kilka ciekawostek, ale jeszcze nikt nie pochylił się nad tym, tak jak ja. Tak nisko, tak blisko, że czuć smród, fetor rozkładu. Nie zabraknie czarnego humoru, dowcipnych anegdot, bo każda tragedia musi (i ma) elementy komedii. Kabaretowych momentów nie brakuje, mieszają się one z tymi budzącymi obrzydzenie i zgrozę, przynajmniej zdziwienie, bo to taniec motywów, danse macabre, na tej szczególnej dla Czechów górze. Lud pracujący nie może pozwolić, by ciało prezydenta uległo rozkładowi. Wierchuszka partyjna przyklepuje pomysł, jeszcze nad ciepłym ciałem. Z Moskwy przybywają światowe sławy w dziedzinie balsamizacji, by rozpocząć proces uwieczniania ojca narodu. Szczytowy moment czechosłowackiego stalinizmu. A towarzysz Hubka-Gubka tylko trzęsie się, poci i pali jednego za drugim, przykuty do swojego pana za życia i po śmierci. Ale to dopiero początek niewiarygodnych wydarzeń...
Dziękuję, że wspieracie Podcast pod specjalnym nadzorem na Patronite, buycoffee oraz poprzez wykupywanie dostępu do bonusów na Spotify.
Podcast może się ukazywać regularnie tylko dzięki wsparciu Patronek i Patronów.
Szukaj w treści odcinka
Taki wieloryb, mi to przypomina cielsko wieloryba i on się tak wrzyna w śródmieście, taki język rozdzielający dwie dzielnice, Karlin i Rziszkow oczywiście i to jest ten płaskowy Witkow.
Minister Obrony Narodowej dostaje to zadanie, czy przejmuje to zadanie, żeby tą budowlę na Witkowie właśnie wyposażyć, przebudować w zaawansowane laboratorium, stworzenie tej infrastruktury.
Dopiero po dopięciu tego wszystkiego, to mumia prezydenta może spocząć na Witkowie wcześniej nie.
na Witkow i płaczący lud widzi jak on tam wjeżdża do środka do mauzoleum to jest wszystko pic na wodę bo pod osłoną już nocy zostaje Klement Gotthwald znowu stamtąd wywieziony jeszcze tego samego dnia
Można przewieźć Gottwalda na Witkow i tam wystawić go obywatelom spragnionym.
Do Wełtawy przekroczyć ją i jechać na Witkow.
że wszystko czyściły spirytusem, luksowały ściany pokryte kafelkami, a potem podobno schodziły z Witkowa na dół do tych wszystkich piwiarni na Dolnym Żiszkowie, zamawiały piwo, zamawiały chorszczak.
Zapowiada się zupełnie inaczej niż atmosfery i aury, które panują w jego królestwie na Witkowie.
Mauzoleum Narodowe na Witkowie będzie od 1 kwietnia bieżącego roku zamknięte z powodów technicznych.
Z popiołem z Witkowa wysłano młodego studenta, Jana Gallandauera, który tam wtedy pracował.
bawią najbardziej i zdecydowanie te historie wokół Witkowa właśnie z lat 50. i 60. to jest to, co zawsze dziś sprawiało i wielkie zadziwienie, ale też fascynacje.
Ostatnie odcinki
-
69. Cmentarz nieopowiedzianych historii (seks, ...
19.05.2026 07:47
-
68. Valdicki blues
16.05.2026 14:32
-
67. Jak się robi mumię
06.05.2026 10:57
-
66. Największy Czech
26.04.2026 15:28
-
Pragówka 26' - komunikat zawiadowcy
23.04.2026 09:20
-
65. Pięć tysięcy dwieście (jak Czesi pokochali ...
16.04.2026 10:17
-
Kelner, płacić! - BONUS do odcinka "Śpieszcie s...
11.04.2026 18:58
-
64. Śpieszcie się kochać štamgastów
27.03.2026 19:13
-
63. Pani Olga
15.03.2026 18:15
-
62. Faceci z szabelkami
16.01.2026 16:22