Mentionsy
Obrabiarki wąskie gardło Japonii
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
Rozdziały (8)
Kamil i Norbert przedstawiają temat o wąskim gardle japońskiego przemysłu lotniczego podczas II wojny światowej, skoncentrując się na braku zaawansowanych obrabiarek.
Analiza roli technologii w II wojnie światowej i jej wpływ na rozwój japońskiego przemysłu lotniczego i obrabiarki.
Porównanie amerykańskiego i niemieckiego przemysłu obrabiarkowego, podkreślenie roli produkcji samochodowej w rozwoju amerykańskiego przemysłu.
Opis stanu japońskiego przemysłu samochodowego w latach 30., jego zależności od zagranicznych koncernów i wpływ na przemysł lotniczy.
Analiza wpływu rządowych inwestycji na rozwój japońskiego przemysłu obrabiarkowego przed II wojną światową i ich ograniczenia.
Przegląd koncepcji i konsekwencji braku zaawansowanych obrabiarek na rozwój japońskiego przemysłu lotniczego podczas II wojny światowej.
Japończycy kopiują i rozwijają obrabiarki z zagranicy, starając się zminimalizować opóźnienia w rozwijaniu własnego przemysłu obrabiarkowego.
Opis efektów wprowadzenia nowoczesnych obrabiarek i zwiększenia produkcji samolotów i silników w 1944 roku.
Szukaj w treści odcinka
No i Japończycy szykują się do wojny, ale wysyłają komisję do gigantycznego, super ważnego producenta samolotów Nakajima.
No i jest konkluzja, że firma Nakajima nie jest przygotowana pod względem parku maszynowego do gigantycznego wzrostu produkcji samolotów na wypadek wojny, bo park maszynowy firmy Nakajima jest dobrze przystosowany do produkcji aktualnej, pod koniec lat trzydziestych, takiej a nie innej liczby samolotów, ale nie spełni wymogów mobilizacji powszechnej.
Żeby to zobrazować na przykładzie firmy Nakajima.
Japończycy importowali 30% obrabiarek jako takich, a w przypadku zakładów Nakajima
Silnik Sakae H25 firmy Nakajima to był 14-cylinderowy silnik gwiazdowy.
Mitsubishi A6M0, wiele samolotów Nakajima i Kawasaki.
Ale japoński przemysł obrabiarkowy i japońska firma Nakajima nie były w stanie skokowo zwiększyć produkcję tej jednostki napędowej bez pozyskania nowoczesnych narzędzi i zmiany ciągów produkcyjnych.
I ten silnik Homare, on trafił także do myśliwca Nakajima Ki-84.
Tylko problem polegał na tym, że nawet jedna firma Nakajima
No i wróćmy do tego silnika Homare, Nakajima Homare.
W armii nazywano go Nakajima typ 4, w marynarce wojennej NK-9 znany jest jako H-45.
I to silnik Sakae, który napędzał Zero, który napędzał Kawasaki Ki-48 czy Nakajima Ki-43.
Ostatnie odcinki
-
Stalingrad. Most powietrzny
10.06.2026 05:00
-
Kursk: Czy Niemcy mogli wygrać?
08.06.2026 05:00
-
Jak wielką sieć radarów stworzyli Niemcy w czas...
07.06.2026 15:00
-
M18 Hellcat – pancerna wyścigówka
05.06.2026 05:07
-
Polacy i Czesi. Dwie drogi, jeden finał
03.06.2026 05:00
-
Polska sztuka wojny
01.06.2026 05:00
-
1939–1944. Dwie klęski
29.05.2026 05:00
-
Największa klęska polskiego wywiadu
27.05.2026 05:00
-
Jak opancerzony jest czołg?
25.05.2026 05:00
-
Bułgaria idzie na wojnę
22.05.2026 05:00