Mentionsy

Podcast ŚCWiS
Podcast ŚCWiS
15.05.2025 09:28

Wybory bez wyboru – jak głosowało się w PRL? | Adam Dziuba | 041

🎙️ Jak wyglądały wybory w PRL? Kogo można było wybierać? I dlaczego kartka wyborcza miała więcej wspólnego z lojalnością niż z demokracją?

W najnowszym odcinku podcastu ŚCWiS – publikowanym nieprzypadkowo tuż przed I turą wyborów prezydenckich w Polsce – cofamy się do czasów, gdy wybory były bardziej rytuałem niż rzeczywistym głosowaniem.

🗳️ O tym, jak naprawdę wyglądał „wybór” w PRL, opowiada dr hab. Adam Dziuba z IPN Katowice, a rozmowę prowadzą Aneta Kuberska i Sylwester Strzałkowski z Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.

📅 Słuchajcie, zanim wrzucicie swoją kartkę do urny!


📬 Zasubskrybuj nasz podcast, żeby nie przegapić kolejnych odcinków i daj znać w komentarzu, czy pamiętasz jeszcze wybory z czasów, gdy wynik znała nawet twoja babcia zanim poszła głosować?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "PZPR"

No ale to też niewiele zmienia, bo oczywiście wtedy już działały komisje porozumiewawcze, czyli PZPR dogadywała się ze swoimi aliantami ZSL-em i SD, które zgłaszały własnych ludzi, no i przyjęto zasadę, że tych PZPR-owców musi być więcej niż połowa.

No to PZPR-owców musiało być ponad 220.

Byli też bezpartyjni i oni tworzyli jeden klub wyborczy z działaczami PZPR, co też dobrze świadczy o tym, jacy to byli bezpartyjni.

W obrębie każdego mandatu od 1961 było to 460 miejsc w Sejmie, przy czym minimum 231, ale z reguły więcej, 235 czy coś koło tego, to były PZPR-owskie miejsca.

Mnie na przykład nie przekonano, ale z zupełnie innych powodów, że w tych wyborach można wybrać znaczącą reprezentację parlamentarzystów opozycyjnych w stosunku do PZPR-u i że mogą się różne rzeczy zdarzyć w Sejmie, nawet jeżeli będzie wybrany z użyciem tych mandatów opancerzonych.

Którzy mieli się dostać z tych właśnie miejsc mandatowych PZPR-u czy ZSL-u do sejmu.

Jeżeli prawie żaden z PZPR-owców nie dostał się do Sejmu w pierwszej turze, a z kolei solidarnościowcy prawie wszyscy, no to to też świadczy o postawie społeczeństwa i o tym, czego się oczekuje po tych wyborach, czyli w zasadzie nie było już kroku wstecz, no bo na upartego można było pałować i strzelać, no i tyle.