Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski
29.05.2025 08:00

Kazimierz Jagiellończyk - mąż stanu, pogromca Krzyżaków i słaby dowódca?

Władca, który zbudował fundament pod przyszłą potęgę państwa Jagiellonów. Nie tylko skruszył potęgę zakonu krzyżackiego i odzyskał dla Polski dostęp do morza, ale także potrafił rozciągnąć wpływy dynastii na kraje ościenne. Kazimierz Jagiellończyk w naszej historii wyrasta na postać posągową.

Elita polityczna z biskupem Zbigniewem Oleśnickim na czele nie była początkowo przekonana do młodego Jagiellona. Dlaczego tak się stało? Jaki związek z tym konfliktem miał Jan Długosz, który w pewnym momencie został nauczycielem dzieci Kazimierza Jagiellończyka? Jak długo państwo trwało bez króla?

Dlaczego wybuchł konflikt z Krzyżakami, który nazywamy wojną trzynastoletnią? Na czym polegała jej specyfika? Czy rzeczywiście o wszystkim zadecydowały pieniądze?

O tym wszystkim w podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Piotr Węcowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Tęczyński"

Andrzej Tęczyński

Więc ten konflikt z płatnerzem, czyli właśnie z tym krakowskim płatnerzem, który miał przygotować zbroję dla Andrzeja Tęczyńskiego, to nie jest konflikt mieszczańsko-szlachecki, tylko raczej też mieszczańsko-możnowładczy.

A Andrzej Tęczyński to jest przedstawiciel jednego z najpotężniejszych ówczesnych rodzin.

Problem z Andrzejem Tęczyńskim polegał na tym, że w tym czasie, o którym mówimy, w 1461 roku, on nie miał żadnego urzędu.

Ja, wielki Tęczyński, jestem nikim.

Tęczyński oddał do płatnerza swoją zbroję, żeby mu on przygotował, no i był niezadowolony z usługi.

Zaczęła się przypychanka słowna, skończyła się tym, że Tęczyński uderzył w twarz tego płatnerza.

Idzie do ratusza ze skargą na tego Tęczyńskiego.

I to raczej mieszczanie trochę, można tak powiedzieć, zaczęli się nakręcać, bo oni to odebrali jako zamach na ich wolność, że tutaj ten właśnie szlachcic, co więcej, bo Tęczyński też oczywiście nie był bez winy, co robi Tęczyński?

Tęczyńskiego i towarzyszy, którzy dopiero wtedy zobaczyli, oho, jest problem.

No i skończyło się właśnie tym, że samego Andrzeja Tęczyńskiego złapano, pokiereszowano i to złapano, on się ukrył w kościele Franciszkanów.

A to jeszcze właśnie włączywszy naprawdę taką bananową młodzież tego Tęczyńskiego, który chce pokazać...