Mentionsy
Kawały polityczne w PRL. Dlaczego władza się ich bała?
Kawały opowiadane w PRL to prawdziwe złoto. To unikalne źródło wiedzy o tej epoce. Niektóre poglądy, jak choćby krytyka władz i otaczającej rzeczywistości mogły być wyrażana jedynie poprzez humor. Komunistyczne władze dobrze o tym wiedziały. Dlatego tak bardzo bały się kolejek, w których Polacy - stojąc po podstawowe produkty spożywcze - bez umiaru opowiadali kawały. A przecież nie tak miało być!
Żartowano z różnych elementów rzeczywistości: najczęściej złośliwie, ale niekiedy również aprobująco. Dlaczego tak wdzięczny bohaterem żartów był betoniarz Albin Siwak, członek Komitetu Centralnego PZPR? Którzy politycy zbierali żarty na swój temat? Czy Urząd Bezpieczeństwa puszczał w obieg żarty, które miały zdyskredytować politycznych przeciwników?
Czy wiecie czym była szeptanka? W okresie stalinizmu opowiadanie żartów wiązało się z dużym ryzykiem. Przywołamy kawał, za który 70 la temu groziło wysłanie na trzy lata przymusowych robót w kopalni.
O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i prof. dr. hab. Andrzejem Zawistowskim, historykiem z Szkoły Głównej Handlowej oraz Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego.
Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Chyba tak, bo zawsze dawał odpowiedzi, choćby tłumacząc, dlaczego nad Wisłą nie było wieprzowiny, albo też kto w okresie PRL mógł obić.
Wówczas miała formę kawału politycznego, bo nie był tylko przypadek PRL-u, te kawały polityczne były dużo, dużo...
Druga rzecz bardzo istotna, w czasach PRL do lat 90. zasada w restauracjach była taka, że menu było pisane z reguły na maszynie i w czasie dnia, kiedy różne potrawy się kończyły, po prostu kelner wykreślał z tej listy kolejne potrawy, tak żeby klient, który dostaje menu, wiedział co jeszcze zostało, co można zjeść.
Tworzy się bardzo ciekawy zespół redakcyjny pisma lokalnego, co prawda pod kwaratelą PZPR-u, ale na początku lat 90. wydaje na przykład kawały polityczne z tego PRL-u.
To też jest chyba trochę tak, że w dziennikach, w pamiętnikach, przede wszystkim chyba w dziennikach osób prowadzących jakoś tam aktywne życie, życie publiczne także czasem, w PRL-u takie dowcipy kawały znajdziemy.
Natomiast w latach PRL-u ludzie inaczej te skróty odczytywali.
Czy to jest tak, że wolność słowa, jaką mamy w naszym kraju, jaką mamy w III RP, ona oczywiście podlega pewnego rodzaju ograniczeniom, natomiast co do zasady jest prawdziwą wolnością, a nie tym, co nam takim erzacem wolności, tej wolności w PRL-u przed rokiem 1989 w naszym kraju po prostu nie było?
Mam wrażenie, że te z PRL-u były bardziej wysublimowane niż te późniejsze, ale gdyśmy popatrzyli na rynek wydawniczy, to jeszcze przez całe lata 90.,
Takie wydanie w PRL-u było możliwe, ale na takie bardzo neutralne tematy.
Na przykład w PRL-u wydawano tomiki o żartów o Fiacie 126P.
Ostatnie odcinki
-
Tolerancja religijna w Rzeczpospolitej. Państwo...
16.04.2026 14:00
-
Władysław Gomułka i polski październik 1956
09.04.2026 14:00
-
I Rzeczpospolita i tajemniczy Bracia polscy
02.04.2026 14:00
-
August II Mocny pogrąża I Rzeczpospolitą? Wielk...
26.03.2026 15:00
-
I Rzeczpospolita i kryzys władzy. Polska szlac...
19.03.2026 15:00
-
Polska szlachta przejmuje władzę w I RP? Ruch e...
12.03.2026 15:00
-
Czego bała się polska szlachta? Śmierć I RP
05.03.2026 15:00
-
Rewolucja przemysłowa ominęła Polskę? Jak fabry...
26.02.2026 15:00
-
Dlaczego gospodarka w PRL upadła? Puste półki i...
19.02.2026 15:00
-
Unia polsko-litewska i wojna z Rosją. Aleksande...
12.02.2026 18:00