Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski
05.03.2025 09:00

Jak rozumieć Rosję? Polska sowietologia

Rewolucja bolszewicka zapoczątkowała istnienie państwa, które trudno było pojąć. Państwo komunistyczne? To brzmiało jako wewnętrzna sprzeczność. Co więcej, bolszewicy bardzo strzegli swoich tajemnic. Tymczasem polscy sowietolodzy z okresu II Rzeczpospolitej, z Wiktorem Sukiennickim i Stanisławem Swianiewiczem na czele, jak nikt potrafili zrozumieć na czym polega specyfika Związku Sowieckiego. Swoje badania, często z narażeniem życia, kontynuowali w czasie II wojny światowej i później.

Zapotrzebowanie na ekspertów od Związku Sowieckiego rośnie po 1945 roku, wraz z narastaniem konfliktu między Waszyngtonem a Moskwą. Przełomowe znaczenie miał tzw. telegram Kennana, dający początek "polityce powstrzymywania". Amerykanie zaczęli pilnie poszukiwać badaczy, którzy pomogą w zrozumieniu politycznego rywala. Czołowi badacze wolnego świata byli Polakami lub mieli polskie pochodzenie, by wspomnieć Zbigniewa Brzezińskiego, Richarda Pipesa czy Adama Ulama.

Dlaczego badania nad Związkiem Sowieckim były tak istotne? Jaką rolę odegrała w nich polska nauka? Do jakiego stopnia sowietolodzy wpływali na politykę Stanów Zjednoczonych w okresie zimnej wojny? I czy historia sowietologii to opowieść o sukcesie, czy mimo wszystko o porażce?

O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i prof. Sławomir Łukasiewicz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Sukienicki"

Wymieniłbym na pewno dwóch, związanych zarówno z Uniwersytetem, jak i z tym Instytutem, jak i ze Szkołą Nauk Społecznych, która tam powstała, gdzie prowadzono seminaria, a mianowicie Wiktora Sukienickiego i Stanisława Swianiewicza.

A Wiktor Sukienicki prowadził badania z zakresu, nazwalibyśmy to filozofii prawa.

I Sukienicki właśnie inspirując się tym Kelsenem, twierdząc, że jest właśnie ta teoria, czy to prawo pisane i prawo, które rzeczywiście istnieje, rzeczywiście jest wykonywane, że to są dwie różne rzeczywistości,

Książka, którą mam tutaj przed sobą, Stalinowska koncepcja państwa, napisana przez Franciszka Ancewicza, ucznia Sukienickiego, która została wydana w przeddzień niemalże wybuchu II wojny światowej, ona zachowała się w oryginale w ośmiu egzemplarzach.

Druga sprawa, to są ludzie, którzy znaleźli się w różnych obozach w Rosji, bo to nie jest tylko właśnie Swianiewicz, ale to jest Sukienicki, to jest cała plejada jeszcze innych osób.

Znowu Sukienicki tutaj jest świetnym przykładem, bo on jest traktowany jako osoba, która mogłaby na emigracji właśnie stworzyć taki ośrodek sowietologiczny.

I przez parę miesięcy Sukienicki nawet nim kierował.

W budżecie, kiedy zaplanowano tą komórkę Sukienickiego, kiedy pojawiło się, że są pieniądze przeznaczone na kompletowanie biblioteki sowietoznawczej, natychmiast Sukienicki zwrócił uwagę, że to nie może w ogóle figurować jako tego rodzaju punkt, bo natychmiast alianci zwrócą na to uwagę i zapytają się, dlaczego

Więc Sukienicki sobie z tego zdawał sprawę, politycy szybko się o tym przekonali, że po prostu nie można w ten sposób działać, no i ta komórka natychmiast uwiędła.

Wydawałoby się, że osoby takie jak Sukienicki, Swianiewicz, że oni w tym momencie powinni na Zachodzie zostać potraktowani jako najważniejsi doradcy, osoby, które są słuchane i których radzą się wszyscy politycy brytyjscy, amerykańscy, francuscy, wszyscy, którzy chcą czegoś się dowiedzieć o Związku Sowieckim.

Druga rzecz jest taka, że korzystanie teraz z wiedzy Sukienickiego, który prowadził śledztwo w sprawie Katynia, kiedy uznawano, że Katyn nie jest zbrodnią sowiecką, no już samo w sobie było ryzykowne, bo trzeba by było wtedy przyznać, że to jest ekspert, który coś wie.

Tak, na pewno Sukienicki miałby zupełnie inny pogląd.

W takim wywiadzie jeszcze z Piotrem Wandyczem, kiedy pytałem go o Sukienickiego, Wandycz opowiadał, że Sukienicki miał problem, żeby dostać pracę na Harwardzie, jak wyjechał do Stanów Zjednoczonych, a wynikało to z tego, że Sukienicki niestety sowietologów zachodnich uważał za niełuków.