Mentionsy

Podcast Kryminalny
Podcast Kryminalny
22.12.2025 16:00

Spawa Połaniecka. Fakty – dokument fabularyzowany. Część 1.

Sprawa połaniecka, o której dziś będziemy mówić, opowiadana jest już blisko 50 lat i wciąż nie ma jasności, co się tak naprawdę tam wydarzyło.

Przez pół wieku powielane są mity, które narastają półprawdami i kłamstwami. Jest mowa o rzekomym konflikcie rodzin Sojdów i Kalitów, która ciągnie się do lat 40. Jest „król Zrębina”. Jest mowa o weselu, na którym Adasiowa podobno kiełbasę kradła. Jest mowa o drodze z Połańca do Zrębina. Jest mowa o Stasiu, który coś widział i o tym, że Henryk Witek niczego nie widział.

Dzisiaj postaramy się te naleciałości odłupać i opowiedzieć tę historię tak, jak wydarzyła się naprawdę. Dzisiaj będziemy mówić tylko o faktach. Zrekonstruujemy to, co wydarzyło się w Wigilię 1976 roku.

A materiał ten oparty jest głównie na reportażu Wiesława Łuki „Nie oświadczam się” i na filmie dokumentalnym z serii Paragraf 148, odcinek 11. „Wśród nocnej ciszy”.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Józef Adaś"

Na miejscu kierowcy siedział niejaki Józef Adaś, nieopodal niego szwagier Jan Sojda, był też Bolek, kierowca Sana, zięciowie Sojdy i kilka innych osób ze Zrębina, którzy tak bardzo zmarzli w kościele, że potrzebowali się ogrzać.

Józef Adaś, już mocno wypity, który siedział na fotelu kierowcy, zaśmiał się.

Wypierd... Krzyknął Józef, Adaś, a wystraszeni chłopcy wyszli.

Byli to Marcin W. i Bolesław S. Marcin był kierowcą czerwonego autosana, zaś pan Bolesław niebieskiego sana, w którym zrębinianie zerowali flaszki i za którego kierownicą siedział mocno zrobiony Józef Adaś.

Józef Adaś, ten co siedział za kierownicą Sana i który napruty w trzy dupy go odpalał, leciał za stodołę się wieszać.

Zwłaszcza, że Józef Adaś kategorycznie temu zaprzeczał.

Wśród przesłuchiwanych był także Józef Adaś, który zawodowo jeździł taksówką, ale tej nocy nie było go nawet w połańcu na pasterce, powiedział na przesłuchaniu.

Zaraz po tym, jak Józef Adaś krzyknął do niego wypier... Stasio wraz z kolegami poszli do Zrębina na piechotę.

16 lutego 1977 roku, półtora miesiąca po zbrodni, Józef Adaś został aresztowany.

Przekonywał mieszkańców Zrębina, aby kategorycznie zaprzeczali, że Józef Adaś był wtedy na pasterce w Połańcu.

Dlaczego oskarżony podczas składania wyjaśnień przegryzł własny palec i przysięgał na krew, że Józef Adaś jest niewinny?

Przy oskarżonym po aresztowaniu przesłał gryps do żony, w którym czytamy Sprawcą jest Józef Adaś.