Mentionsy
Nie bawisz się z nami!
Bohaterem tego odcinka jest mail Magdy, która napisała tak:
"Mam 4 dzieci: Max 10 lat, Jagoda 8 lat, Zuzia 7 lat i Jaś 5 miesięcy.
Ostatnio często Max bawi się z Jagodą i nie chcą do zabawy przyjąć Zuzi.(...)
Dzieci mówią, że chcą mieć trochę spokoju od Zuzi. Ona czuję się odtrącona, a relacje są dla niej naprawdę ważne. (...)
Ja czuję się z tym beznadziejnie i bezsilnie. Chciałabym, żeby bawili się zgodnie i nie tworzyli takich podziałów, nie byli wobec siebie złośliwi.
Może mogłabyś poradzić co robić w takich sytuacjach?"
Szukaj w treści odcinka
Ten odcinek powstaje w odpowiedzi na maila Magdy, która napisała Mam czworo dzieci.
Jeśli mamy do czynienia z trojgiem dzieci, z jakąś taką nieparzystą liczbą, no ale trójka tutaj najmocniej, najczęściej się pojawia, no to możemy się spodziewać, że tam będzie się działo, będzie iskrzyło i będzie cały czas sprawdzane, czy jestem tak samo ważny jak ona, on, jak inni.
Chociaż oczywiście może być tak, że mamy sztamę najstarsze z najmłodszym, a to średnie jest gdzieś tam.
Więc to jest naprawdę ważne, żeby się przy tym zatrzymać i się uporać z tym, chociażby po prostu rozdzielając siebie i mówiąc, ok, dobra, włącza mi się poczucie bezsilności, jakiejś beznadziei, skąd to mam?
żeby sprawdzić, czy to dziecko, które teraz gdzieś tam przychodzi, mówi, mamo, oni się nie chcą ze mną bawić, czy ono się czuje bezsilnie i beznadziejnie, czy ono jest trochę rozżalone, bo nie wie, co ma zrobić, widzi, że rodzeństwo się świetnie bawi i spędza razem czas, albo właśnie przyjechały kuzynki i wybrały starszą siostrę, a ja nie mam co robić i się trochę snuję, więc to nie jest fajne, ale wcale nie pogrąża mnie to w jakiejś bezsilności, rozpaczy, poczuciu beznadziei.
Pamiętam, że mama mi podsyła, podsuba mi różne aktywności, zachęca mnie do, zaprasza mnie do jakichś działań, więc ja idę trochę z taką nadzieją, że mama coś wymyśli i wcale nie towarzyszą mi jakieś takie bardzo trudne, pochłaniające emocje.
Bo ono powie, no możesz coś zrobić, no tak smutno, nie, po prostu ja się chcę bawić, nie mam co robić.
To też jest ciekawe, czy my mamy takie przekonanie jako rodzice, że to jest nasze zadanie sprawić, żeby dzieci się razem bawiły, że ta wyjątkowość relacji tu się będzie właśnie objawiać, że oni są zgodni, w harmonii, że się ze sobą bawią.
Mam nadzieję, że tak.
Ostatnie odcinki
-
Chcesz dobrze, a wychodzi... tak sobie?
10.04.2026 15:45
-
Słomiany zapał nastolatka — co się za nim kryje
20.03.2026 16:49
-
Diagnoza ADHD/ASD dziecka: co przeżywa rodzic? ...
07.03.2026 10:21
-
Kto dba o nauczycieli, gdy uczymy dzieci o emoc...
20.02.2026 20:30
-
Cudze emocje to nie moje zadanie
08.02.2026 16:01
-
Ach, ta dzisiejsza młodzież!
23.01.2026 13:41
-
Jak naprawiać błędy w rodzicielstwie?
09.01.2026 16:19
-
Dziecko, które trudniej kochać
19.12.2025 16:13
-
Najgorsza matka świata
28.11.2025 17:02
-
Chcieć to móc (no chyba, że jednak nie)
14.11.2025 18:40