Mentionsy
Trzy lata w pandemii – rozmowa z Dawidem Myśliwcem #79
Opis: W marcu 2020 roku Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan pandemii. COVID-19 zagościł w międzynarodowej świadomości na kilka lat. Doniesienia o nowym wirusie spowodowały pojawienie się wielu fałszywych informacji, które prostować starali się naukowcy i popularyzatorzy nauki, tacy jak Dawid Myśliwiec.
Z założycielem kanału Uwaga! Naukowy Bełkot rozmawiamy o tym, jak wyglądała komunikacja o pandemii w poprzednich latach, jakie strategie przekazywania wiedzy zdały egzamin, a które zupełnie zawiodły. Bio: "Dawid Myśliwiec jest doktorem nauk chemicznych, polskim twórcą internetowym i założycielem dwóch kanałów popularnonaukowych w serwisie YouTube – Uwaga! Naukowy Bełkot i Wyłącznie Naukowy Bełkot. Na kanałach można znaleźć filmowe opracowania rozmaitych zagadnień z przeróżnych dziedzin nauki ścisłych i przyrodniczych, ciekawostki oraz dłuższe, dokumentalne formy. Ponadto Dawid prowadzi autorski podcast „Przegadana Godzina”. Od 2010 roku regularnie pojawiał się na polskich Festiwalach Nauki i konkursach naukowych. Jest laureatem wielu nagród oraz autorem kilku książek, które sprzedały się łącznie w liczbie ponad 50 tysięcy egzemplarzy."
Przydatne linki:
Podcast Dawida „Przegadana Godzina”. Kanał Dawida na YouTube „Uwaga! Naukowy Bełkot”. Nasz tekst o Jerzym Ziębie „Gdzie króluje Jerzy Zięba? „Ukryte” terapie w sieci”. Nasz podcast o Jerzym Ziębie „Śledztwo Frontstory.pl i analiza Demagoga. Prawda o Jerzym Ziębie”. Kurs Demagoga "Jak rozmawiać o fake newsach z osobami, które w nie wierzą?".Szukaj w treści odcinka
Wstajemy rano, otwieramy oczy, do porannej kawy scrollujemy internet.
Od trzech lat bowiem na świecie obowiązuje stan pandemii związany z chorobą COVID-19.
Tylko połowę demagoga widuję na spotkaniach Big Farmy, na tych ZOTach, na naszych sabatach.
Zapomniałem, że wy publikujecie w miarę regularnie.
Czy wiesz, albo czy twoim zdaniem, któreś ze strategii komunikacji osób zarówno popularizujących naukę, jak i naukowców były bardziej skuteczne od innych, a które zupełnie nie wypaliły?
To może nawet lepiej, bo to będziesz w stanie spojrzeć na to z dystansu, bo jestem ciekaw twojej oceny, bo ja zaprosiłem cię tutaj jako osoby prowadzącej działalność popularyzującą naukę.
naprawdę trzeba być głupkiem, żeby nie wierzyć w wirusy, to my mu przyklaśniemy, ale jak to trafi do innej bańki, to nagle się posypie hejt i w zasadzie hejt na jedno kopyto, bo ci ludzie poczują się atakowani, zamkną się w oblężonej twierdzy i sięgną po to, co im ktoś podpowie, że trzeba odpisać w takiej sytuacji i wszystkie komentarze będą bardzo podobne do siebie, więc...
Jednoznacznie to pokazuje, że w tych sytuacjach, w tych momentach pewne kwestie, kwestie zdrowotne schodziły na dalszy plan względem budowania właśnie kapitału politycznego.
I mogliśmy tego uniknąć właśnie desygnując trzy, cztery osoby, z którymi byśmy się opatrzyli jako odbiorcy, którym byśmy zaufali, których wiarygodność moglibyśmy budować nie tylko przez to, jak się wypowiadają na ten temat, ale także pokazując na przykład ich dorobek w jakichś dziedzinach.
Który był tam wysuwany, ale to było bardziej tak, że te wszystkie największe instytucje zajmujące się ochroną zdrowia w Stanach Zjednoczonych, one trochę między sobą wydaje mi się tego człowieka wysunęły, który zresztą miał już długą historię wypowiadania się w takich kwestiach.
przemyślane ze strony tych instytucji, że jeżeli ktoś się wypowiadał, to właśnie przewodniczący jednej z tych ważniejszych, zajmujących się ochroną zdrowia w Stanach Zjednoczonych, no ale skutecznie mu w tym bruźnił ówczesny prezydent.
Dzisiaj na przykład wiemy, potrzebowaliśmy na to dwóch lat w zasadzie od startu pandemii, że wirus jest nie tylko, przenosi się drogą kropelkową, czyli w ślinie, generalnie w płynach, które na przykład przy kichnięciach generujemy, ale także drogą powietrzną może się przenosić.
I myślę, że tutaj problemem jest troszeczkę to, jak podchodzimy do nauki w naszym systemie edukacji, że tam jest albo dobrze, albo źle i tak jak jest w podręczniku, to jest zwykle dobrze, przyjmuje się, kiedy...
Z komunikacją tego faktu, mam wrażenie, też był trochę problem po stronie naukowej, że mówiliśmy, a teraz musimy zrobić to, to i to, bez podkreślenia, że to nie jest... No dobra, dzisiaj rzuciliśmy kostką, zamykamy lasy, za tydzień zdejmujemy maseczki, a za dwa tygodnie musimy nałożyć hełmy.
Pewien interesujący wątek rozpoczęty i trochę niezwiązany mimo wszystko z pandemią, ale poniekąd, to rozpoczęta pod koniec marca rozprawa proces Jerzego Zięby, który został przesunięty na czerwiec.
ze względu na stanowisko obrony, konieczność rozpatrzenia aktu oskarżenia przez prokuraturę i o ziębie jego działalności możecie posłuchać w jednym z naszych podcastów, przeczytać w śledztwie, który napisaliśmy we współpracy z Front Story, ale jednak ta postać i także inne osoby, które produkowały różnego rodzaju informacje dotyczące pandemii, kierują mnie w stronę pytania...
Myślę, że to było gdzieś tak po trzech, czterech miesiącach, kiedy każdy z nas miał już na koncie jakieś takie filmy konfrontujące się z pewnymi przekłamaniami, półprawdami albo otwartymi kłamstwami dotyczącymi tego tematu.
Bo ja bardzo często tego typu tematy, tego typu zagadnienia porównuję do mitycznej hydry, że tam się obcina jedną głowę i w to miejsce wyrastają trzy nowe.
Ludzie gdzieś tam znajdują nas na Instagramach, na Twitterach, na maile nam wysyłają, czy tak jak ja miałem okazję, że ktoś zrobił spoofing mojego numeru telefonu, albo z numeru telefonu, który wypłynął przy okazji pozwu, którym podzielił się pan Jacek Kurski, z jego numeru telefonu z kolei szły wiadomości, że o, ktoś mi za te filmy o szczepionkach to głowę odstrzeli, albo obetnie swoim mieczem samurajskim, czy coś takiego.
A jak już w ogóle przyszła kampania promująca szczepień Ostatnia Prosta, ciężko sobie wyobrazić gorszy slogan na walkę z naprawdę poważnym problemem zdrowotnym w sytuacji, gdy ludzie nie chcą nosić maseczek, nie chcą się izolować, nie chcą się badać, coraz więcej narzeka na to, że trzeba to robić.
Obiecuję, że następne już będą tylko prostsze.
Jest gro osób, gro środowisk, które coś na tym ugrały, ale mówienie o tym, że ktoś wyszedł zwycięską w momencie, kiedy my mamy największy współczynnik, największą liczbę zgonów od czasów wojen światowych, że szczepionkę przyjmuje mniej osób niż w niektórych krajach Afryki, gdzie mamy przecież pejoratywne związki frazeologiczne tego dotyczące, gdzieś tam, których niektórzy za gorzale bronią.
I nagle okazuje się, że w takiej konfrontacji te części świata, które my uważamy za rozwijające się, takie, które mają dużo do nadrobienia jeszcze względem zachodu, one wypadają w takich testach lepiej.
Są jednostki, które naprawdę ugrały duży kapitał i wydaje mi się, że liczebnie tych osób byłoby więcej po stronie tej antynaukowej, czyli tej, która raczej generuje z punktu widzenia właśnie medycyny opartej na fakty fake newsy, że tak jakby tych osób nagle więcej się pojawiło w moim radarze niż ich było wcześniej.
Paschudni dziennikarze, podcasterzy szykują tylko te trudne.
Ja nie chcę tutaj źle zabrzmieć, bo ja nie mam pretensji do tego, że nie każdy chce się pochylić nad każdym faktem, który przyjmuje.
ale przede wszystkim to, że napisałem do trzech ludzi z wyższym wykształceniem, dwóch profesorów z UJ-tu, każąc im obejrzeć 40 minut tego filmu, żeby mi powiedzieli, że coś jest z nim nie tak.
I czułem jakąś taką przedziwną, przedziwny guilty pleasure, że ktoś tam musiał tyle lat męczyć się, żeby zdobyć tę profesurę i na koniec końców ogląda nagranie jakiegoś człowieka stojącego na takiej małej auli, pokazującego piłeczkę ping-pongową z dołączonymi takimi...
materiałowymi nitkami mającego pokazywać, to znajduje się w szczepionkach, tylko to jest w powiększeniu.
Magnez też regularnie wraca u nas, bo jak się okazuje, właściwie grafen, bo to magnez wraca przy okazji grafenu, bo oczywiście grafen w szczepionkach jest.
I ten grafen teraz się okazuje, że jest wszędzie, już nie tylko w szczepionkach, ale na przykład w popularnych lekach przeciwbólowych i przeciwgorączkowych jest wszędzie.
próbują je pokazywać tym osobom, które są sceptyczne względem tych naukowych faktów.
Problem jest taki, że jest coś takiego jak heurystyka dostępności, że jeżeli coś dobrze pamiętamy, łatwo nam wchodzi do głowy i możemy to sobie łatwo przypomnieć, to my w to wierzymy i traktujemy to jako prawdopodobne.
I jako duży plus traktuję to, że pod takimi materiałami, które właśnie podchodzą w oparciu o prace naukowe,
I że dużo osób takie filmy próbuje pokazywać poza tą bańką informacyjną, bo w momencie, kiedy ja robię film o tym, dlaczego, nie wiem, sypiemy sól na ulicy, albo czy rosół może być lekiem, no to to jest ciekawostka, którą się podaje znajomym, którzy lubią naukę na przykład, albo rosół.
I to traktuję jako duży plus.
Wszelkie znaki na niebie i ziemi naukowe i też nienaukowe, tylko takie zupełnie statystyczne pokazują, że z pandemii przejdziemy sobie w endemie i każdy kolejny wariant koronawirusa powinien być mniej zjadliwy, mniej niebezpieczny.
że badacze z UJ coś zrobili.
Pan czy śpiewa, recytuje?
Dziękuję pięknie w każdym razie.
Możecie zostawić swoją opinię w mediach społecznościowych, w których publikujemy nasz podcast na Spotify.
Dziękuję pięknie i do zobaczenia, do usłyszenia wszystkich.
Ostatnie odcinki
-
Czy DSA ograniczy wolność słowa w internecie? R...
29.10.2025 14:43
-
Czy warto korzystać z chatbota do nauki? Rozmow...
25.09.2025 08:31
-
Czy turbiny wiatrowe są nieefektywne i nieekolo...
18.09.2025 11:56
-
Dlaczego wierzymy w spiski? Mirosław Wlekły o ś...
15.08.2025 11:53
-
Czy uchodźcy z Ukrainy odebrali nam pracę? Rozm...
21.07.2025 17:29
-
Czy wybory zostały sfałszowane? Wyjaśnia Maciej...
10.07.2025 12:56
-
Fake newsy medyczne w internecie. Rozmowa z Dok...
26.06.2025 12:24
-
Dezinformacja w polityce – podsumowanie kampani...
05.06.2025 08:12
-
Dezinformacja wyborcza i zagraniczne wpływy. Ja...
22.05.2025 08:54
-
Kiedy emocje zastępują rozsądek. Jak nie dać si...
15.05.2025 07:52