Mentionsy
Karolina Iwańska o (Nie)winnych reklamach i spersonalizowanych danych od kuchni #27
Większość stron internetowych, które odwiedzamy w jakiś sposób śledzi naszą aktywność. Kliknięcia, wyświetlenia, czas spędzony na danej podstronie. Dane te są następnie agregowane i wykorzystywane do sporządzenia profilu użytkownika. A ten, do podsunięcia nam reklamy z tym, czego w ukryciu pragniemy. Acha, i jeszcze do przewidzenia naszych zachowań, poglądów, zdrowia i zaszufladkowania nas razem z grupą podobnych użytkowników. Karolina Iwańska z fundacji Panoptykon, specjalistka w dziedzinie śledzenia w internecie, opowiada nam jak wygląda mechanizm działania trackerów (plików cookies), tego, jakie dane zbierają, gdzie trafiają i dlaczego rynek personalizowanej reklamy internetowej jest tak dochodowy.
Karolina Iwańska
Absolwentka prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Doświadczenie zdobywała w kancelariach prawnych zajmujących się prawem autorskim i Fundacji Stańczyka, walczącej o jawność i kontrolę obywatelską w życiu publicznym. Do Panoptykonu dołączyła w 2017 r. Szczególnie interesują ją formy nadzoru w Internecie – wykorzystywanie informacji o ludziach do targetowania treści i rosnąca rola platform internetowych. W 2019/20 stypendystka Fundacji Mozilla w obszarze EU Tech Policy. W Panoptykonie m.in. koordynuje działania badawcze i angażuje się w rzecznictwo na poziomie unijnym.
Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego z Funduszy EOG.
Szukaj w treści odcinka
Natomiast nie wiem, czy... Jeżeli mogę tak szybko wejść, czy to na przykład mogłoby wyglądać podobnie do tego, jak zdaje się można to zrobić na Facebooku?
Facebook faktycznie udostępnia tego typu narzędzie, przy czym to, co pokazuje Facebook, to jest wierzchołek góry lodowej tego, co tak naprawdę on o nas wie.
wiele badań na temat tego, że na przykład algorytmy reklamowe Facebooka dyskryminują ze względu na płeć przy ofertach pracy, albo ze względu na kolor skóry.
No i jakby algorytm Facebooka nikomu nie przypisuje tego, czy jest białą osobą, czy czarną.
I to też nie jest tak, że Facebook to wie.
Ostatnio wyszło bardzo ciekawe badanie w Stanach Zjednoczonych na Facebooku, gdzie okazuje się, że fake newsy z prawej strony wiążą się z jakimś większym zaangażowaniem niż fake newsy z lewej strony.
I między innymi pojawia się tam taka propozycja, żeby systemy rekomendacyjne, czyli właśnie te systemy, które podpowiadają ci jakieś treści, które mogą cię zainteresować, nie reklamy, ale bardziej właśnie, nie wiem, filmy na Netflixie, czy sugerowane grupy, do których możesz dołączyć na Facebooku, czy filmy na YouTubie,
Ostatnie odcinki
-
Czy DSA ograniczy wolność słowa w internecie? R...
29.10.2025 14:43
-
Czy warto korzystać z chatbota do nauki? Rozmow...
25.09.2025 08:31
-
Czy turbiny wiatrowe są nieefektywne i nieekolo...
18.09.2025 11:56
-
Dlaczego wierzymy w spiski? Mirosław Wlekły o ś...
15.08.2025 11:53
-
Czy uchodźcy z Ukrainy odebrali nam pracę? Rozm...
21.07.2025 17:29
-
Czy wybory zostały sfałszowane? Wyjaśnia Maciej...
10.07.2025 12:56
-
Fake newsy medyczne w internecie. Rozmowa z Dok...
26.06.2025 12:24
-
Dezinformacja w polityce – podsumowanie kampani...
05.06.2025 08:12
-
Dezinformacja wyborcza i zagraniczne wpływy. Ja...
22.05.2025 08:54
-
Kiedy emocje zastępują rozsądek. Jak nie dać si...
15.05.2025 07:52