Mentionsy

Podcast Demagoga
Podcast Demagoga
27.04.2023 05:41

Czy prawo nadąża za technologią? Rozmowa z Małgorzatą Fraser #82

Elon Musk kilka miesięcy temu przejął Twittera. Niebieska plakietka, która była używana do oznakowania zweryfikowanych kont osób publicznych, marek i instytucji, dzięki której wiedzieliśmy, że nikt się pod nich nie podszywa, dzisiaj oznacza de facto tyle, że ktoś opłaca twitterową subskrypcję. W niedługim czasie pojawiły się konta, które podszywały się pod realne osoby, czy firmy publikując dezinformujące treści. 

Na Facebooku, Instagramie czy TikToku nadal szerzy się dezinformacja. Jak wpłynie na to sztuczna inteligencja, która potrafi już nie tylko odpowiedzieć nam na szereg pytań, ale i stworzyć obrazek, wyglądający jak zdjęcie z aresztowania Donalda Trumpa?

Technologia rozwija się szybko. O wiele wolnej zachodzą zmiany w prawie czy regulacjach nowych technologii. 

O tym porozmawiamy z Małgorzatą Fraser – dziennikarką zajmującą się m.in. rozwojem nowych technologii i autorką podcastu Techspresso.cafe.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "TikTok"

Po platformy w rodzaju Facebooka, Twittera i Instagrama przyszedł TikTok.

TikTok, czyli chińska platforma, przed którą bronią się Stany Zjednoczone.

ogromnej grupie populacyjnej, które gromadzi TikTok, który jest firmą chińską, jakkolwiek byśmy biznesowo tego nie zamaskowali przez strukturę własności, udziałów i tak dalej, bo to jest argumentacja, którą TikTok najczęściej podaje, żeby się od Chin odciąć.

Zresztą nawet przecież gościłaś o siebie w podcaście przedstawiciela TikToka i on dokładnie to ci powiedział.

ogólnie przez społeczność globalną względem TikToka.

Ja się też przychylam do tej opinii, z tego względu, że wszystkie wypadki, które oczywiście TikTok nam tłumaczy, ten przypadek dostępu do danych dziennikarzy, wszystkie sytuacje, w których pracownicy platformy w Pekinie mieli dostęp do danych użytkowników z USA, dawno już tak miało nie być.

No to jednak świadczy na nie korzyść test, który TikTok promuje.

Ale oczywiście rozumiem, że jak każda firma w takiej sytuacji, również TikTok się broni i po prostu taką argumentację nam prezentuje.

Więc TikTok przyszedł po platformy społecznościowe ze Stanów Zjednoczonych i abstrahując teraz zupełnie od tematu bezpieczeństwa danych i tego, czy Pekin ma do nich dostęp, czy nie ma, gdzie podkreślę raz jeszcze, dane o populacji zbierane przez TikToka są mega istotne z punktu widzenia wywiadowczego, koniec kropka.

To jest oczywiste, że Stany Zjednoczone boją się ekspansji TikToka i nie chcą ekspansji TikToka.

I to jest również bardzo ważny punkt w dyskusji o TikToku.

One po prostu zaczęły być, mówiąc krótko, demo D. TikTok je zdeklasował.

To jest jedna rzecz, że to się dzieje wszystko szybko, a druga rzecz jest taka, też takie odnoszę wrażenie, bo też wspominał przedstawiciel TikToka zresztą u Ciebie w rozmowie,

w Takspreso, bo tam była rozmowa w kontekście prowadzenia agitacji politycznej na TikToku, która zwiększa się i wybory przed nami i zobaczymy, jak się dalej potoczy.

I z jednej strony TikTok ma jakiś tam regulamin, który zakazuje tej agitacji, a z drugiej strony zwróciłaś uwagę właśnie na to, że to jest taki punkt regulaminu, który można ominąć po prostu na różne sposoby.

No i tutaj właśnie przedstawiciel TikToka powiedział to, że nie ma regulacji prawnych wyżej od nas, które by jednoznacznie podały definicję tego, gdzie się kończy to prawo do wolności słowa, a gdzie zaczyna ten moment, w którym my zaczynamy właśnie łamać cudze prawo, nie wiem, do poczucia bezpieczeństwa, albo do niebycia obrażanym, albo no te wszystkie rzeczy.

Czy to jest jakby te rzeczy, które my teraz mamy są absolutnie bezradne w stosunku do tego, co się dzieje na TikToku?

Algorytmy, które tak samo na TikToku żerują na naszym zaangażowaniu w daną treść.

Jeżeli jakaś treść przyciąga odbiorców, jest na TikToku remiksowana, podawana dalej, komentowana, przetwarzana przez innych użytkowników, ona będzie przez te algorytmy podbijana.

więc on nie łamie regulaminu TikToka i tłumaczenie platformie w tym momencie, że to co on robi jest agitacją polityczną, mija się z celem.

Tłumaczenie też, że powinno być jakieś prawo obowiązujące w kraju i wtedy TikTok by go przestrzegał i takie treści banował, również mija się z celem, bo wówczas będziemy mieli do czynienia z wprowadzeniem szeregu przepisów państwowych, które będą de facto i de jure stanowiły cenzurę,

w przypadku TikToka i innych platform, tylko ja bym powiedziała tak, albo cenimy wyżej zaangażowanie użytkowników, którzy po prostu generują nam zysk, generują nam zaangażowanie na platformie, które przekłada się bezpośrednio na nasze zyski finansowe, albo działamy odpowiedzialnie jako biznes i również doceniamy to, że dane społeczeństwo na przykład nie chce zakazać TikToka, bo w USA mamy już protesty influencerów oraz polityków, co ciekawe, którzy...

Właśnie wiedzą, że TikTok jest dla nich doskonałym narzędziem do docierania do swoich wyborców i rodzi się taki błąd przeciwko zakazowi tego TikToka.

Tutaj bym się odwołała też do tej kampanii Młode Głowy, którą TikTok realizował z Fundacją Martyny Wojciechowskiej.

Tutaj znowu wrócę do TikToka i do... Czyli dowiemy się jak one działają w końcu, tak?

Oczywiście dowiemy się tego w ograniczonym zakresie, ale już teraz TikTok właśnie zaczął działania, które mają zapewnić pewną zgodność z projektowanymi przepisami.

Są analizy o TikToku, o mecie, AI oraz mnóstwo analiz na temat skamerskich, zmanipulowanych filmików, w których Elon Musk rzekomo zachęca do zarejestrowania się w programie pozwalającym na szybki zarobek w sieci, który miał stworzyć tylko dla Polaków.